Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Relacja z pola bitwy w Laosie

BAC GIANG – Wraz z rozwojem społeczeństwa, zapotrzebowanie na informacje staje się coraz większe i bardziej aktualne. Szczególnie w czasie wojny prasa i radio były postrzegane przez Partię i Państwo jako ostra broń w walce z wrogimi spiskami oraz jako narzędzie zachęcające i motywujące całą ludność i armię do zjednoczenia się i pokonania najeźdźcy i jego reakcyjnych kolaborantów.

Báo Bắc GiangBáo Bắc Giang22/06/2025

Dowództwo Armii Ochotniczej, walczącej wówczas na rzecz naszych laotańskich sojuszników, otrzymało pozwolenie na wydawanie gazety „Zachodni Żołnierz”. Narodziny gazety były punktem zwrotnym w moim życiu. Z mojej jednostki bojowej otrzymałem rozkaz przeniesienia do Wydziału Politycznego. Już na pierwszym spotkaniu pułkownik Le Linh, zastępca komisarza politycznego i szef Wydziału Politycznego, zlecił mi udanie się do nowego oddziału rekrutacyjnego, aby zrekrutować 10 żołnierzy o określonym poziomie wykształcenia i wysłać ich do Hanoi , aby nauczyli się drukować gazety. Ja pojechałem do Gazety Armii Ludowej, aby nauczyć się organizacji redakcyjnej i zbudować warsztat drukarski na polu bitwy, aby wydawać gazetę „Zachodni Żołnierz”. Bardzo martwiłem się tym zadaniem; moi przełożeni powiedzieli mi, że muszę opublikować pierwszy numer w ciągu sześciu miesięcy. Od dzieciństwa do dorosłości umiałem tylko czytać gazety; nie miałem pojęcia, jak je produkować.

Gazeta „Western Soldier” nie istniała długo, ale miała niewielki wkład w działalność wietnamskiej armii ochotniczej, pomagając Laosowi i chroniąc Szlak Ho Chi Minha aż do zwycięstwa 30 kwietnia 1975 r. i zjednoczenia kraju.

Po zrekrutowaniu wystarczającej liczby personelu, zabrałem towarzyszy do Hanoi na spotkanie z kierownictwem Zakładu Druku Armii. Zarząd, rozumiejąc moją sytuację, przydzielił ekspertów, którzy mieli pomóc w opracowaniu planu szkolenia pracowników i stworzeniu projektu drukarni na polu bitwy. Współpracując z Działem Zarządzania Wydawnictwami Departamentu Politycznego Ogólnego, otrzymałem zaangażowane wsparcie od towarzyszy i wróciłem do Gazety Armii Ludowej, aby zapoznać się z całym procesem, od redakcji po druk i dystrybucję. Ostatnim krokiem był zakup maszyn, czcionek i akcesoriów. Zgodnie z budżetem, przedstawiciel finansowy Dowództwa dał mi 6000 dongów, które trzymałem w teczce bezpieczeństwa. Po trzech miesiącach szkolenia i przygotowania maszyn, czcionek i innego sprzętu, warsztat drukarski został ukończony i rozpoczął marsz na pole bitwy.

Pozostając jeszcze na naszej ziemi, podróżowaliśmy samochodem. Po dotarciu do granicy, prasa drukarska została zdemontowana, a czterech mechaników podzieliło się jej noszeniem. Zespół zecerski składał się z sześciu osób, z których każda niosła na plecach w plecakach 25-kilogramową skrzynię z czcionkami. Pozostałe skrzynie z czcionkami, papier drukarski i farbę drukarską transportowało 10 cywilnych robotników. Pomimo trudów i trudności, dokładnie w ciągu pięciu miesięcy ukazał się pierwszy numer gazety „Żołnierze Frontu Zachodniego” i został dostarczony oficerom i żołnierzom na całej linii frontu. W tym czasie redaktorem naczelnym był pan Hoang Tong, a wśród reporterów byli pan Pham Dinh Trong (pseudonim Khanh Tuong), pan Trong Thuy i ja, którzy pracowaliśmy zarówno jako reporterzy, jak i odpowiedzialni za druk. Prasa drukarska znajdowała się w jaskini, w której mieścił się Wydział Polityczny, i była zasilana lampami naftowymi. Po pracy wszyscy wychodzili z jaskini z twarzami umazanymi sadzą.

W tamtych czasach dzwonienie do redakcji gazety polegało jedynie na wpisaniu swojego nazwiska do wojskowej książki telefonicznej; w rzeczywistości pracowały tam tylko cztery osoby: redaktor naczelny, dwóch głównych reporterów i ja, stażysta, który zajmował się również publikacją. Gazeta ukazywała się raz w tygodniu, miała cztery strony, tyle samo, co obecna gazeta Bac Giang. Jednak podczas kampanii w porze suchej gazeta ukazywała się czasami dwa razy w tygodniu, aby sprostać dyrektywom Kwatery Głównej. Kiedyś gazeta miała dwie dodatkowe strony: strona pierwsza zawierała artykuł wstępny i informacje o zwycięstwach na polach bitew, a strona druga drukowała pełny tekst przewodnich haseł kampanii i przesłań motywacyjnych, zachęcających oficerów i żołnierzy do walki i zdecydowanego zwycięstwa. Gazeta była dostarczana do jednostki pocztą wojskową tuż przed rozpoczęciem walk.

Jako gazeta armii ochotniczej służącej na froncie międzynarodowym w Laosie, gazeta podkreślała również wzorową koordynację bojową między wojskami wietnamskimi a Armią Wyzwolenia Laosu, chwaląc solidarność żołnierzy wietnamskich i ludności laotańskich grup etnicznych w walce oporu przeciwko amerykańskiemu imperializmowi i jego marionetkom, wyzwalając bratni kraj Laos. Gazeta „Western Soldier” powstała podczas zaciętej wojny w Laosie. Towarzyszyła armii ochotniczej aż do dnia, w którym rewolucja laotańska odniosła całkowite zwycięstwo.

Źródło: https://baobacgiang.vn/lam-bao-o-chien-truong-lao-postid420424.bbg


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Mój ogród

Mój ogród

Ekoturystyka

Ekoturystyka

Bliźniacze kule w porannym słońcu

Bliźniacze kule w porannym słońcu