Wybuchła kolejna fala oburzenia przeciwko Kim Soo Hyunowi.
21 maja południowokoreańskie media poinformowały, że oprócz wniosku Prokuratury Okręgowej w Seulu Centralnym o wydanie nakazu aresztowania youtubera Kim Se Ui, szefa kanału YouTube Instytutu Garo Sero, policja stwierdziła również, że Kim Soo Hyun nie spotykał się ze zmarłą aktorką Kim Sae Ron. Wcześniejsze wiadomości i nagrania audio skierowane przeciwko aktorowi z serialu „Moon Embracing the Sun” okazały się być sfabrykowane przy użyciu sztucznej inteligencji (AI).
To świetna wiadomość dla społeczności fanów Kim Soo Hyuna. Liczne internauci zalali prywatny profil aktora. Chociaż Kim Soo Hyun przestał aktualizować swój Instagram przez ponad rok, fani nadal zostawiali mnóstwo gratulacji pod jego ostatnim postem z 12 lutego 2025 roku.

„Jestem taka szczęśliwa. Wiem, że jest niewinny. Przetrwa ten trudny czas. Zawsze jesteśmy tu, żeby go wspierać. Trzymaj się”, „Zawsze będzie moim ulubionym aktorem. Bóg jest zawsze sprawiedliwy. Fani go kochają, podziwiają i ufają mu. Wiem, że jego powrót będzie legendarną podróżą”, „Gratulacje, wszystko będzie dobrze”, „Prawda zawsze wyjdzie na jaw. Gratuluję tego zwycięstwa! Zasługuje na uznanie i brawa…”. Oto kilka z budujących wiadomości dla Kim Soo Hyuna.
Ta reakcja rozczarowała niektórych internautów. 22 maja zweryfikowane konto udostępniło zrzut ekranu aktywności na Instagramie Kim Soo Hyun wraz z gniewnymi komentarzami: „Weszłam na stronę komentarzy Kim Soo Hyun i byłam tak wściekła, że prawie się rozpłakałam. Najgorsze jest to, że kobiety atakują i poniżają inne dziewczyny tylko po to, by chronić mężczyznę. Nie ma tu empatii, współczucia, tylko mizoginia pod płaszczykiem fandomu”.
Autor posta napisał, że jest zszokowany, iż Kim Soo Hyun nadal otrzymuje tak wielkie wsparcie, pomimo poważnych oskarżeń i dowodów dotyczących niewłaściwego, intymnego zachowania aktora znanego z filmu „Królowa łez” wobec Kim Sae Ron, gdy ta była nieletnia.
Post spotkał się z dużym zainteresowaniem społeczności internetowej — w niecałe dwa dni został wyświetlony ponad 1,2 miliona razy.

Pod postem pojawiły się setki komentarzy, z których większość zgadzała się z punktem widzenia autora. Zwrócono uwagę, że pomimo sfabrykowania dowodów przez YouTubera Kim Se Ui, intymne zdjęcia Kim Soo Hyun i Kim Sae Ron były prawdziwe, co dowodziło romantycznego związku między dwójką byłych kolegów.
Internauci krytykowali zwolenników Kim Soo Hyuna za nieludzkie traktowanie, schlebianie komuś, kogo nigdy nie spotkali ani z kim nie mieli bezpośredniego kontaktu, i przyczynianie się do niszczenia sprawiedliwości społecznej. Kim Soo Hyun był również kojarzony z negatywnymi określeniami, takimi jak „kłamca”, „diabeł” i „przestępca”.
Przeciwnicy twierdzą, że Kim Soo Hyun początkowo zaprzeczał, że spotykał się z Kim Sae Ron, ale po pojawieniu się jednoznacznych dowodów zmienił zdanie, przyznając się do związku, ale twierdząc, że jest pełnoletnia. To pokazuje, że aktor kłamie i nie jest godny zaufania.
Niektórzy widzowie twierdzili również, że mimo iż byli pełnoletni, Kim Sae Ron miała wówczas zaledwie 18-19 lat i była zbyt naiwna dla dojrzałego mężczyzny po trzydziestce, jakim był Kim Soo Hyun. Narażało to ją na wykorzystywanie i zranienie.
Z drugiej strony pojawiły się też opinie broniące Kim Soo Hyuna, podkreślające, że gratulowanie komuś udowodnionej niewinności jest normalne i zrozumiałe, i nie ma w tym nic godnego potępienia.
W komentarzach pojawiały się kontrpropozycje: „Po co ta mizoginia? Cieszą się, że czyjejś kariery nie zrujnowali kłamcy i ludzie, którzy bardziej wierzą w fałszywe oskarżenia niż w prawdę. Został oczyszczony z zarzutów. Ludzie nie powinni się tego kurczowo trzymać”, „Co się stało z zasadą domniemania niewinności? Czy słuszne jest łatwe oskarżanie kogoś na podstawie zmanipulowanych i sfałszowanych dowodów? Czy ludziom nie wolno udowadniać swojej niewinności? Chcecie tylko szerzyć nienawiść…”
Groźby ze strony brata Sulli
Tego samego dnia, w którym pojawił się post krytykujący fanów Kim Soo Hyun, brat zmarłej aktorki Sulli, która zagrała z Kim Soo Hyun w filmie „Real” (2017), opublikował na swoim Instagramie groźbę: „W chwili, gdy znów pokażesz się na zewnątrz, rozpocznie się druga runda. Wybór należy do ciebie”.
W komentarzach, na pytanie, o kim mówi, brat Sulli’ego odpowiedział: „Ktoś z jakiejś gwiazdy”.
Koreańskie media uważają, że brat Sulli miał na myśli Kim Soo Hyuna, ponieważ zagrał on główną rolę w hicie dramatycznym My Love from the Star.
Wieczorem 22 maja ta osoba zaktualizowała swoją stronę osobistą, dodając kolejny wpis, tym razem bezpośrednio wspominając imię Kim Soo Hyun.
„Prowadzę nagranie 37-minutowej rozmowy telefonicznej z byłym menedżerem mojej siostry. Wspomina ona o IU, Lee Robe (reżyserze/producencie Real ), Kim Soo Hyunie, szpitalu psychiatrycznym, SM Entertainment, a nawet o kilku nieprzyjemnych aspektach życia prywatnego mojej siostry w tamtym czasie. Mam wiele pytań, które chciałbym zadać, ale powstrzymuję się, bo myślę o mojej matce”.
„Rok temu tylko trochę wspomniałem o filmie… Nie chcę do tego wracać w przyszłości. Chcę od razu zaznaczyć, że nic tu nie jest zmyślone” – powiedział brat Sulli.
Wraz z ostrzeżeniami zamieścił zrzut ekranu 37-minutowego i 16-sekundowego nagrania audio, najwyraźniej chcąc udowodnić, że nie żartuje.

Rok wcześniej, gdy skandal między Kim Soo Hyun i Kim Sae Ron osiągnął apogeum, brat Sulli niespodziewanie zabrał głos, wypytując Kim Soo Hyun i Lee Robe o scenę nagości jego siostry w Real .
W ekskluzywnym wywiadzie dla portalu Sports Kyunghyang brat Sulli oświadczył, że pracownicy i aktorzy na pogrzebie Sulli potwierdzili, że intymne sceny między Sulli i Kim Soo Hyunem nie znajdowały się pierwotnie w scenariuszu, ale zostały tajemniczo dodane później.
Co więcej, według jej brata, mimo że ekipa filmowa miała dublerkę, Sulli ostatecznie musiała sama zagrać intymną scenę.
W odpowiedzi ekipa Kim Soo Hyuna zapewniła, że szczegółowo omówiła tę kwestię z Sulli, zanim zgodziła się ona na udział w Real . Zaprzeczyli również oskarżeniom, jakoby Sulli nie wolno było korzystać z dublerki.

Źródło: https://tienphong.vn/lan-song-phan-no-post1845888.tpo








Komentarz (0)