
PSG zremisowało z Arsenalem 1:1 po 90 minutach regulaminowego czasu gry, a następnie wygrało 4:3 w rzutach karnych, broniąc tym samym tytułu Ligi Mistrzów rano 31 maja.
Co ciekawe, klątwa „drużyna, która strzeli pierwszą bramkę w finale, wygra” została oficjalnie przełamana. W finale w Budapeszcie Kai Havertz otworzył wynik na początku pierwszej połowy dla Arsenalu, dając angielskiej drużynie znaczną przewagę.
Jednak PSG napisało inny scenariusz. Po licznych próbach przejęcia kontroli nad piłką, broniący tytułu mistrzowie Francji zdołali wyrównać w regulaminowym czasie gry, ustalając wynik na 1:1 dzięki trafieniu Ousmane'a Dembele.
W serii rzutów karnych Gabriel i Eberechi Eze byli dwoma piłkarzami Arsenalu, którzy nie wykorzystali rzutów karnych, a tylko Nuno Mendes z PSG nie wykorzystał swojego. Mecz zakończył się jednak tym, że Arsenal wciąż nie zdołał zdobyć swojego pierwszego w historii tytułu Ligi Mistrzów.
Ten wynik oznacza przerwanie 12-letniej serii w finałach Ligi Mistrzów. Od 2014 roku drużyna, która strzeliła otwierającego gola w finale, zawsze zdobywała tytuł.
Ta niezwykła seria statystyk rozpoczęła się po finale w 2014 roku pomiędzy Realem Madryt a Atletico Madryt. Atletico objęło prowadzenie dzięki bramce Diego Godina, ale ostatecznie przegrało 1:4 po dogrywce.
Od tego czasu Ivan Rakitić, Sergio Ramos, Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Mohamed Salah, Kai Havertz, Rodri i Achraf Hakimi strzelili otwierające gole w finałach, przyczyniając się do zwycięstw swoich drużyn.
W dziale Sport zaprezentowano książkę „Soccernomics” autorstwa Simona Kupera i Stefana Szymańskiego, która ujawnia prawdę o przemyśle piłkarskim, a jako najlepsze przykłady podaje takie giganty jak Real Madryt, Barcelona i Manchester United.
Source: https://baohatinh.vn/loi-nguyen-champions-league-het-ung-nghiem-post311515.html








Komentarz (0)