To sezon na kalmary w wiosce rybackiej Sa Huynh (prowincja Quang Ngai ). Wypływają ze swoich łodzi i odpływają mniej niż milę morską od brzegu, a następnie dryfują, szukając kalmarów i wyławiając je długimi sieciami. Młodzi rybacy mogą wyłowić jednorazowo prawie pół kilograma kalmarów. Świeżo złowione kalmary mają błyszczącą skórę, mieniącą się drobnymi, bladofioletowymi plamkami. Oprócz tej metody rybacy łowią kalmary również za pomocą włóki, rodzaju sieci z dwiema warstwami: górna warstwa ma szerokie oczka do łowienia ryb, a dolna ma bardzo małe oczka do łapania kalmarów. Ta sieć daje większy połów, ale kalmary nie wyglądają tak apetycznie, ponieważ są ciągnięte na dużą odległość, zanim zostaną wyrzucone na łódź.

Kalmary gotowane na parze z imbirem
ZDJĘCIE: TRAN CAO DUYEN
Rybacy tłumaczą nazwę „kałamarnica piankowa” w bardzo prosty sposób. Wyłowiona kałamarnica płoszy się, wypluwając warstwę białej cieczy, która rozpływa się po powierzchni morza – stąd jej nazwa. Niektórzy uważają również, że te małe kałamarnice unoszą się na wodzie jak hiacynt wodny – stąd ich nazwa. Kałamarnice piankowe są maleńkie, niewiele większe od czubka pałeczki, ale podane na talerzu są nieodparcie pyszne. Mój znajomy kiedyś żartobliwie napisał do mnie: „Dziś mamy kałamarnicę piankową. Uwaga: To danie może sprawić, że będziesz chciał więcej”.
Mieszkańcy nadmorskich wiosek często kupują kalmary prosto z brzegu. Trudno podać dokładną cenę, ponieważ może się ona różnić w zależności od relacji: ceny sąsiedzkie, ceny dla krewnych, ceny dla przyjaciół. Ale zazwyczaj za jedyne 50 000 VND można zjeść pyszny posiłek z kalmarów ze słodkimi krakersami ryżowymi, który rozwieje wszelkie zmartwienia.

Kalmary gotowane w lekkim bulionie z dodatkiem cebuli i kolendry dla nadania aromatu.
ZDJĘCIE: TRAN CAO DUYEN
Kiedy ktoś pyta, jakie danie jest najlepsze z ogórka morskiego, ludzie w moim rodzinnym mieście zazwyczaj tylko się śmieją i odpowiadają, że każde danie jest pyszne, trudno je sklasyfikować. Każdy ma swój własny gust i każdy ma swoją „najlepszą wersję”, niezależnie od tego, czy jest ona niesamowicie pyszna, rozpływająca się w ustach, czy wręcz boska… Krótko mówiąc, ogórek morski ma kilka znanych sposobów przygotowania: grillowany z solą i sosem limonkowym; duszony w lekkim bulionie i podawany z chrupiącym smażonym papierem ryżowym; smażony z musztardowymi liśćmi i maczany w czosnkowym sosie rybnym; lub duszony na oleju z sosem rybnym i pieprzem. Jeśli chodzi o moją grupę, daniem o najbardziej „boskim” smaku jest gotowany na parze ogórek morski z imbirem zawinięty w papier ryżowy ze świeżymi warzywami.
Było lutowe popołudnie. Słońce miało delikatny, złocisty odcień, niczym plasterki świeżego imbiru. To był sezon na kalmary. Grupa przyjaciół wybrała się do łodzi, żeby kupić kalmary, a potem wróciła do domu znajomego, żeby wspólnie przygotować pyszny posiłek. Ze względu na smukły i delikatny kształt, kalmary wymagają delikatnego i delikatnego przygotowania i gotowania.

Smażone kalmary z pak choi
ZDJĘCIE: TRAN CAO DUYEN
Pnącza imbiru kołyszą się przy płocie. Świeże, soczyste warzywa na podwórku. Ogórki, sałata, mięta, cebula, kolendra… wszystko czeka na połączenie w koszyku. Talerz gotowanych na parze kalmarów wydziela delikatny aromat, nie tak ostry jak trawa cytrynowa czy cebula, ale wciąż urzekający. Koszyk świeżych warzyw – patrząc na niego, już słychać subtelną chrupkość. Stos miękkich papierów ryżowych i miska sosu chili – słonego, słodkiego, pikantnego i kwaśnego – są gotowe. Rozłóż papier ryżowy, równomiernie rozłóż warzywa, połóż na wierzchu kilka kawałków kalmarów i zwiń. Przepraszam, ale wszyscy przyznają, że podczas zwijania ich języki już mrowią i robią się mokre… Czyż to nie intensywne! Rolka jest zanurzana w sosie, zaledwie kilka centymetrów od ust, a pragnienie jest tak silne – to wszystko przez nieodpartą ochotę na danie.
Kalmary były tak świeże, że nawet po ugotowaniu na parze w wysokiej temperaturze, pozostały chrupiące już od pierwszego kęsa. Dźwięk „pyk” w ustach zasygnalizował, że kalmary nagle się otworzyły, uwalniając delikatny aromat. Można było poczuć, jak woreczek atramentowy miesza się z mięsem kalmara, tworząc odurzającą słodycz. Gospodarz, będący jednocześnie właścicielem stoiska, powiedział coś, z czym wszyscy w grupie przytaknęli: „Kalmary z tego miesiąca są niesamowicie słodkie. Ta słodycz przenika aż do kości”.
Źródło: https://thanhnien.vn/muc-bot-ngot-toi-xuong-185260327184356755.htm






Komentarz (0)