
Magazyn ropy naftowej w Carson w Kalifornii (USA). Zdjęcie: CNN/VNA
15 kwietnia amerykański eksport ropy naftowej i produktów naftowych osiągnął rekordowy poziom. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) odnotowała całkowity eksport na poziomie 12,7 mln baryłek dziennie. Sam eksport ropy naftowej przekroczył 5 mln baryłek dziennie, w czasie konfliktu na Bliskim Wschodzie, który spowodował największy szok podażowy w historii rynku ropy naftowej.
Do gwałtownego wzrostu zachorowań doszło w momencie, gdy Cieśnina Ormuz została niemal całkowicie sparaliżowana od początku marca 2026 roku w wyniku działań militarnych USA i Izraela przeciwko Iranowi. Ten szlak żeglugowy, którym transportowane jest około 20% światowych dostaw ropy naftowej, funkcjonuje obecnie na minimalnym poziomie z powodu ataków na statki i infrastrukturę energetyczną.
Kraje Zatoki Perskiej produkujące ropę naftową, takie jak Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA), Katar i Bahrajn, musiały ograniczyć produkcję łącznie o około 9,1 mln baryłek dziennie w kwietniu 2026 r., a ryzyko dalszych cięć wzrośnie, jeśli szlaki żeglugowe nie zostaną szybko przywrócone.
Eksperci Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) uważają to za największy szok podażowy w historii, z marcowym spadkiem o ponad 10 milionów baryłek dziennie. Zmusiło to kraje konsumpcyjne w Azji i Europie do poszukiwania alternatywnych źródeł, a Stany Zjednoczone okazały się najbardziej elastycznym dostawcą.
Chociaż wzrost eksportu przynosi znaczne zyski amerykańskiemu przemysłowi energetycznemu, sytuacja ta wywiera również presję na krajowe ceny paliw. Niektórzy eksperci uważają, że przenoszenie podaży za granicę w obliczu zacieśniającego się rynku globalnego przyczynia się do wzrostu cen benzyny i oleju napędowego dla amerykańskich konsumentów przed letnim sezonem turystycznym .
Źródło: https://vtv.vn/my-lap-ky-luc-ve-xuat-khau-dau-100260416164814785.htm






Komentarz (0)