
Pani Le Thi Huong, zastępca kierownika departamentu 1, Agencji ds. Egzekwowania Prawa Cywilnego w Ho Chi Minh City. Zdjęcie: VGP/Dieu Anh
Lekcja 1: Kiedy serce prowadzi ku sprawiedliwości
Od sporów ciągnących się przez dekady, przez domy zagrożone wyburzeniem, po przypadki, w których strony reagują gwałtownie i agresywnie, funkcjonariusze organów ścigania nie tylko egzekwują prawo, ale także wytrwale dążą do przekonywania i rozwiązywania konfliktów, aby strony mogły znaleźć wspólny język. Dla nich największym szczęściem nie jest pomyślne rozstrzygnięcie w sprawie, ale zakończenie sprawy dobrowolnym porozumieniem i pojednaniem między tymi, którzy kiedyś byli przeciwnikami.
Pośród niezliczonych suchych orzeczeń sądowych, zażartych sporów i napiętych spraw egzekucyjnych, pani Le Thi Huong (zastępca kierownika Departamentu 1 Agencji ds. Egzekwowania Prawa Cywilnego w Ho Chi Minh City) jawi się jako cichy „mediator”. Dla niej egzekucja w egzekucji orzeczeń jest zawsze ostatecznością, ale nigdy nie jest tym, czego najbardziej pragnie.
Incydent z „ogniem i dymem” i jak rozwiązać konflikt między „rozumem” a „emocjami”
W rozmowie z nami pani Le Thi Huong powiedziała, że powierzono jej nadzór nad egzekucją przejęć gruntów z mobilizacją sił zbrojnych. Od 2022 roku do chwili obecnej doradzała w blisko 300 sprawach przejęć gruntów z mobilizacją sił zbrojnych. W niektórych z tych spraw brała bezpośredni udział, a większość rozstrzygnięto w drodze negocjacji i mediacji.
„Dla mnie przymus jest zawsze ostatecznością, gdy dana osoba dobrowolnie nie podporządkuje się wyrokowi. Aby postępowanie egzekucyjne było skuteczne, zgodne z prawem i zapewniało bezpieczeństwo i porządek, funkcjonariusz musi znaleźć równowagę między „rozsądkiem” a „współczuciem”” – powiedziała pani Huong.
Przypominając sobie swoje doświadczenia zawodowe, głos pani Huong złagodniał, gdy opowiadała o szokującej eksplozji w Ho Chi Minh City w 2013 roku, często określanej jako „incydent pirotechniczny Phuong” – związanej z panem Le Minh Phuongiem, który przez wiele lat pracował przy tworzeniu efektów ognia i eksplozji do filmów.
W branży filmowej pan Phuong znany był ze swoich efektów specjalnych w tworzeniu scen pirotechnicznych. Brał udział w wielu filmach, takich jak: „Hanoi Silk Dress”, „The Race”, „Tay Son Heroes” itp. Jednak tragiczna eksplozja, która miała miejsce tuż we własnym domu, pochłonęła życie jego i jego rodziny, a także spowodowała poważne szkody w wielu okolicznych domach.
„Ten incydent prześladuje mnie od dawna, ponieważ za wykonaniem wyroku kryje się ogrom straty, bólu i łez” – wyznała pani Huong z ciężkim sercem.
Pani Huong oświadczyła, że zgodnie z postanowieniami Sądu Ludowego w Ho Chi Minh City, uznającymi ugodę stron, po eksplozji wiele rodzin, które poniosły straty w ludziach i mieniu, złożyło pozwy sądowe, domagając się odszkodowania. Osoby, które odziedziczyły prawa i obowiązki po panu Phuongu, są odpowiedzialne za wykonanie orzeczeń w zakresie odziedziczonego majątku.
Sprawa stała się jednak jeszcze trudniejsza, ponieważ sprawca zmarł, a wartościowe aktywa zostały zarejestrowane na nazwisko gospodyni i jej dziecka, bez żadnych dokumentów potwierdzających. Prawnie rzecz biorąc, mogła umorzyć sprawę o „wyrok bezwarunkowy”, ale jej sumienie na to nie pozwalało. „Jeśli przestanę, kto będzie szukał sprawiedliwości dla tych, którzy stracili życie?” – zastanawiała się pani Huong i postanowiła kontynuować sprawę zgodnie ze swoim sumieniem.
Pani Huong powiedziała, że osoba, której nazwisko widnieje w akcie własności rodzinnej posiadłości pana Phuonga, jest pomocą domową mieszkającą w Long Xuyen, ale kiedy się z nią spotkała, zaprzeczyła, że jest zarejestrowanym właścicielem. Aby ją przekonać, pani Huong wielokrotnie jeździła do Long Xuyen. Podczas jednej z wizyt czekała od rana do wieczora, ponieważ osoba, z którą miała się spotkać, celowo jej unikała.
Niezrażona, zwróciła się do wpływowych osób w lokalnej społeczności, prosząc o kontakt z ofiarami. Nie wykorzystała swojej władzy, by im grozić, lecz wykorzystała ból i stratę ofiar, by obudzić ich sumienie.
Po prawie roku uporczywych nacisków, strony sporu, od właścicieli nieruchomości i spadkobierców zobowiązanych do wykonania wyroku, po osoby uprawnione do jego otrzymania, w końcu zgodziły się na wspólne posiedzenie. Strony dobrowolnie sporządziły pisemną umowę i poświadczyły notarialnie sprzedaż nieruchomości, aby uzyskać odszkodowanie dla ofiar.
„Osoby, których nazwiska widniały w aktach własności, ani prawdziwi spadkobiercy nie odnieśli żadnych korzyści ekonomicznych po sprzedaży nieruchomości, aby spłacić dług, ale mimo to zgodzili się. To była najbardziej skuteczna próba perswazji i lobbingu, jakiej nigdy nie zapomnę” – powiedziała pani Huong.
Spór o majątek, który trwał 15 lat po rozwodzie, został rozwiązany w zaledwie 3 miesiące.
Oprócz zajmowania się skomplikowanymi sprawami cywilnymi, funkcjonariuszka Le Thi Huong bezpośrednio zajmowała się również słynnym, trwającym 15 lat sporem majątkowym po rozwodzie pomiędzy biznesmenem N.D.A. i byłą modelką PTNT.
Według pani Huong, była to sprawa, w której obie strony były tak napięte, że „wolałyby oddać cały swój majątek, niż cokolwiek sobie nawzajem dać”. Otrzymując sprawę, nie ograniczyła się do rozmów o przepisach prawnych, ale priorytetowo potraktowała wysłuchanie uczuć i myśli każdej ze stron.
„Nie mogę za dużo mówić o prawie, ponieważ czasami strony zaangażowane w spór czują się pod presją. Ważne jest, aby zrozumieć, co myślą, aby znaleźć sposób na rozwiązanie problemu” – powiedziała pani Huong.
Zamiast korzystać z pomocy prawnika, pani Huong proaktywnie spotkała się z każdą ze stron bezpośrednio, aby omówić sprawę. Po wielu wytrwałych staraniach i próbach perswazji, zachowując równowagę między rozsądkiem a emocjami, sprawa, która ciągnęła się ponad dekadę, została rozwiązana w zaledwie około 3 miesiące.
Według pani Huong najważniejsze jest pomóc każdej osobie dostrzec korzyści płynące z rozwiązywania długotrwałych konfliktów.
Przez całą swoją karierę, pomimo piastowania stanowisk kierowniczych, pani Huong zawsze wybierała cywilizowane podejście z pokorą. Konsekwentnie dąży do zbliżenia stron. „Moim największym pragnieniem pozostaje wykorzystywanie moich umiejętności, szczerości i etyki zawodowej do przekonywania i mediacji. Przymus jest zawsze ostatecznością” – podkreśliła pani Huong.
Pani Huong powiedziała: „To, co sprawia jej największą radość, to nie liczba rozwiązanych spraw, ale moment, w którym ludzie, którzy kiedyś byli przeciwnikami, mogą usiąść, spokojnie omówić swoje sprawy, zakończyć konflikt i radośnie uścisnąć sobie dłonie”.
„Po każdym takim zdarzeniu najbardziej pragnę, aby ludzie mogli pozbyć się swoich ciężarów i zacząć życie od nowa w najłatwiejszy możliwy sposób” – powiedziała radośnie pani Huong.
Oczywiste jest, że za pozornie sztywnymi decyzjami egzekucyjnymi lub działaniami przymuszającymi kryje się ogromna presja, obawy i odpowiedzialność po stronie organu egzekucyjnego. Dla pani Le Thi Huong najważniejsze jest nie tylko wydanie wyroku zgodnie z prawem, ale także znalezienie rozwiązania, które wszystkie strony będą mogły zaakceptować i na które się zgodzą, minimalizując szkody powstałe po zakończeniu sporu.
Przede wszystkim sprawy rozwiązane dzięki wytrwałej obronie, zrozumieniu i ludzkiemu podejściu zawsze przynoszą szczególne poczucie szczęścia osobom wykonującym ten zawód, ponieważ prawo jest nie tylko ściśle egzekwowane, ale także naprawdę rezonuje z ludźmi.
Bóg Anh
(ciąg dalszy nastąpi )
Część 2: Historia przeprowadzki „Dżina”: zawodowe szczęście ukryte w trudnym zdaniu
Źródło: https://baochinhphu.vn/nghe-thi-hanh-an-dan-su-noi-cong-ly-gap-long-nguoi-102260525215332771.htm








Komentarz (0)