Odporność w obliczu przeciwności losu

Niedawno mieliśmy okazję spotkać się z podpułkownikiem Nguyen Van Tu. Pierwsze wrażenie zrobiły na nas jego błyszczące oczy, opalona skóra i szybki, zdecydowany chód – kwintesencja sapera. W rozmowie opowiedział, że 9 września 2024 roku, kiedy zawalił się most Phong Chau, jego przełożeni nakazali Brygadzie 249 pilną budowę zastępczego mostu pontonowego, aby zapewnić bezpieczne przejście i służyć ludziom. „Zrozumieliśmy, że to nie był zwykły rozkaz od naszych przełożonych, ale prawdziwa „bitwa” w czasie pokoju, wezwanie od ludzi” – stwierdził podpułkownik Nguyen Van Tu.

Podpułkownik Nguyen Van Tu, dowódca 60-tonowego promu PMP, przeprowadza test obciążenia przed zapewnieniem płynności ruchu. Zdjęcie udostępnione przez osobę badaną.

W ciągu zaledwie kilku godzin 198 oficerów i żołnierzy, wraz z 78 pojazdami i sprzętem z Brygady 249, wyruszyło, aby wykonać swoją misję pośród ulewnego deszczu. Droga dojazdowa do doku była wąska, a wzmacnianie doku i budowa mostu odbywały się w ekstremalnie trudnych warunkach. Rzeka Thao wirowała z błotnistym, czerwonym nurtem, gleba była miękka i podatna na osuwiska, a głazy były stale porywane przez wodę. Na placu budowy dowódca chodził wzdłuż każdej pozycji po obu stronach doku, trzymając krótkofalówkę, uważnie śledząc każdy ruch żołnierzy. Z wielką determinacją i pokonując wszelkie trudności, w ciągu zaledwie kilku dni wojska inżynieryjne wyrównały ponad 10 000 metrów sześciennych ziemi i skał, wydobyły 15 000 metrów sześciennych błota, wzmocniły oba końce doku i zainstalowały pontony.

Podczas budowy mola doszło do sytuacji, której żołnierze-inżynierzy nigdy nie zapomną. Noc w Tam Nong była gęsta od wilgoci rzeki. Światła budowy oświetlały twarze oficerów i żołnierzy-inżynierów, ich skóra ciemniała od wiatru i kurzu, pot spływał im po policzkach. Byli w środku pracowitej godziny, przygotowując się do wylewania betonu na fundamenty mostu pontonowego, kluczowego elementu budowy mola. Za kilka minut, zgodnie z harmonogramem, pierwsze betonowe bloki miały pokryć całą powierzchnię. Nagle noc przeciął ryk karetki pogotowia. Z przyczółka mostu pędziły w ich kierunku migające czerwone światła. Ciężarna kobieta w ciąży była w stanie krytycznym i musiała pilnie przeprawić się przez rzekę. Jeśli będą kontynuować wylewanie betonu, całe przejście zostanie zablokowane na co najmniej pół godziny, co może zagrozić życiu kobiety.

Pośród hałasu maszyn, wiatru, fal i presji dotrzymywania terminów, kierownik budowy krzyknął stanowczo: „Wyłączyć pompy! Betoniarka, zjechać! Zróbcie miejsce dla karetki!”. Nikt nie kwestionował tego polecenia; wszyscy szybko i precyzyjnie wykonali polecenie. Karetka przemknęła obok, znikając w nocy. Gdy syrena ucichła, wszyscy wrócili do pracy. Około pierwszej w nocy zakończyła się zmiana betoniarki. Wszyscy byli wyczerpani, ich koszule przesiąknięte były potem. Nagle odebrali telefon z informacją: „Matka urodziła bezpiecznie!”. Cała budowa na kilka sekund ucichła, po czym wybuchły wybuchy radosnego śmiechu.

Słysząc tę ​​historię, podpułkownik Nguyen Van Tu tylko delikatnie się uśmiechnął: „Byliśmy o krok w tyle, ale udało nam się zachować puls projektu. Dla nas to największy sukces”. W życiu sapera niektóre rozkazy wykonuje się umysłem, ale są też rozkazy, które rezonują z sercem. To granica, na której spotykają się rozum i serce dowódcy, krucha linia, ale kształtująca szlachetne cechy żołnierzy Ho Chi Minha. „Pułkownik Tu zawsze był zdecydowany, ale nigdy nie pozwolił, by rozum oddzielił się od ludzkiego współczucia” – powiedział major Nguyen Van Tien, zastępca dowódcy ds. logistyki i usług technicznych Brygady 249.

30 września 2024 roku most pontonowy Phong Chau, o długości ponad 200 metrów, został oficjalnie otwarty dla ruchu. Gdy pierwszy pojazd przejechał przez most, ludzie po obu brzegach bili brawo i wiwatowali, a łzy mieszały się z uśmiechami. Wśród deszczu, hałasu maszyn i radosnych okrzyków, podpułkownik Nguyen Van Tu cicho wypowiedział proste zdanie: „Budowa mostu była trudna, ale jego utrzymanie i zapewnienie bezpieczeństwa ludzi, pojazdów i sprzętu w przyszłości będzie jeszcze trudniejsze i bardziej żmudne”. Ukończenie mostu pontonowego nie tylko ułatwia ludziom wygodne podróżowanie, ale także stanowi dowód woli i poświęcenia żołnierzy-inżynierów. Od momentu budowy do ukończenia most pontonowy bezpiecznie przewiózł prawie 5 milionów ludzi i pojazdów. To również potwierdzenie ducha odpowiedzialności i niestrudzonej służby oficerów i żołnierzy Brygady 249, niezależnie od słońca i deszczu.

Pułkownik Do Huu Tiem, komisarz polityczny 249. Brygady, wspominał: „W najtrudniejszych czasach towarzysz Nguyen Van Tu zawsze był źródłem moralnego wsparcia dla kolektywu. Zawsze był spokojny, dokładny, doskonale orientował się w swojej wiedzy i zwłaszcza potrafił zaszczepić w żołnierzach poczucie odpowiedzialności i samodyscypliny. Bywały chwile, gdy woda się wzbierała, a wiatr wiał silnie, ale on zawsze był obecny w trudnych i niebezpiecznych miejscach, dowodząc bezpośrednio, nie spuszczając wzroku z wody”. Od tamtej pory żołnierze nazywają go „Mostem Zaufania”.

Utrzymuj stalowy most pontonowy - podtrzymuj zaufanie ludzi poprzez współczucie.

Po oddaniu do użytku mostu pontonowego Phong Chau, który przyniósł radość mieszkańcom po obu stronach rzeki Thao, prace nad zapewnieniem bezpieczeństwa mostu rozpoczęły się na nowo. „Utrzymanie bezpieczeństwa mostu oznacza utrzymanie zaufania ludzi” – powiedział podpułkownik Nguyen Van Tu. Przez prawie rok on oraz oficerowie i żołnierze Brygady 249 pełnili dyżur 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu przy moście. Dwa razy dziennie mierzyli przepływ wody, sprawdzali stan techniczny sekcji pontonowych, kotwic, lin i połączeń oraz usuwali śmieci z rzeki. Gdy poziom wody wzrósł o ponad 2 metry na sekundę, nakazał przecięcie mostu, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno jego, jak i przejeżdżających przez niego ludzi i pojazdów. Nawet w ulewne noce, gdy woda w rzece gwałtownie wzbierała i czerwieniła się, on i żołnierze nadal świecili latarkami, sprawdzając każde przęsło mostu, każdą linę zabezpieczającą i każdy punkt kotwiczenia…

Podpułkownik Nguyen Van Tu (skrajnie po prawej) otrzymuje pochwałę od Ministra Obrony Narodowej . Zdjęcie udostępnione przez autora.

Oprócz zapewnienia płynności ruchu przez mosty pontonowe, podpułkownik Nguyen Van Tu kierował również budową i remontem dróg dojazdowych do obu końców terminali promowych, aby zapobiec błotnistemu podłożu w porze deszczowej, ułatwiając podróżowanie lokalnej ludności. Oficerowie i żołnierze brygady zbudowali ponad 500 metrów utwardzonej drogi w zaledwie 18 dni, przekraczając założony harmonogram o dwa dni. Ukończona droga stała się czystym, pięknym i wygodnym szlakiem komunikacyjnym dla ludności. Droga ta dodatkowo wzmocniła więzi między wojskiem a ludnością. Podczas budowy mostu pontonowego, montażu promów, budowy brzegów rzek, budowy nasypów zapobiegających erozji oraz remontu drogi, miejscowi dostarczali na plac budowy wodę, owoce, zieloną herbatę itp., aby ofiarować je żołnierzom. Wiele gospodarstw domowych dobrowolnie przekazało ziemię pod budowę drogi bez otrzymania rekompensaty. Podpułkownik Nguyen Van Tu powiedział: „Kiedy ludzie nam ufają, to jest największa nagroda”.

Surowy w swojej pracy, podpułkownik Nguyen Van Tu jest dowódcą darzącym głębokim uczuciem do swoich oficerów i żołnierzy. Pewnego dnia, w szczytowym momencie prac budowlanych, towarzysz Dang Ngoc Ha, operator koparki w jednostce, otrzymał wiadomość, że jego żona jest w stanie zagrożenia poronieniem i grozi jej przedwczesny poród. Po usłyszeniu raportu, bez wahania postanowił odesłać towarzysza Ha do domu jeszcze tej samej nocy. To połączenie żelaznej dyscypliny i głębokiego koleżeństwa jest jednym z powodów, dla których oficerowie i żołnierze jednostki czują się pewnie w swojej pracy, a Brygada 249 z powodzeniem wypełnia swoją misję.

Pułkownik Do Huu Tiem skomentował: „Towarzysz Nguyen Van Tu jest wysoce wykwalifikowanym i wzorowym dowódcą pod względem etyki, odpowiedzialności i współczucia. Nie tylko dowodził budową mostów dla ludzi, ale także budował między nimi zaufanie”. 21 lutego 2025 roku podpułkownik Nguyen Van Tu otrzymał od Ministra Obrony Narodowej dyplom pochwalny za „wybitne osiągnięcia w wykonywaniu obowiązków podczas Księżycowego Nowego Roku Roku Węża 2025, przyczyniając się do budowy armii, wzmocnienia obronności narodowej i ochrony Ojczyzny”. Komitet Ludowy prowincji Phu Tho również przyznał podpułkownikowi Nguyen Van Tu dyplom pochwalny.

Teraz, gdy most pontonowy zakończył swoją misję i został zastąpiony mostem żelbetowym, rzeka być może zmieniła bieg, ale jeden nurt pozostaje niezmienny: nurt ludzkich serc. Obraz dowódcy Nguyena Van Tu i jego żołnierzy-inżynierów na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców ziemi przodków.

    Source: https://www.qdnd.vn/phong-su-dieu-tra/cuoc-thi-nhung-tam-guong-binh-di-ma-cao-quy-lan-thu-17/nguoi-giu-nhip-cau-cua-long-dan-1011131