Podczas rozmowy z przedstawicielami Stowarzyszenia Rolników z okręgu Hiep Thanh, żona pana Le Hung Cuonga (po lewej) wyraziła radość z nowego domu.
Wykorzystując staw z krewetkami pożyczony od ojca i pusty teren za domem, pan Cuong odnowił staw, aby hodować ryby i krewetki, sadzić drzewa gujawy oraz hodować kury i kaczki, kierując się zasadą „krótkoterminowych zysków wspierających długoterminowy wzrost”. Ma nadzieję stopniowo rozwijać ten model, zapewniając sobie stabilny dochód, który pozwoli mu pokryć koszty leczenia żony, opłacić edukację dzieci i zapewnić sobie bardziej stabilne życie.
Wiosenne spotkanie w ciepłym i pełnym miłości domu.
Dom pani Tran Thi Ut (69 lat, wioska Cai Tram A2, gmina Hoa Binh), wciąż pachnący świeżą farbą, nabiera życia w dniach poprzedzających święto Tet. Skrupulatnie sprząta każdy kąt, porządkuje rzeczy i przygotowuje się na pierwszą wiosnę w swoim solidnym domu.
Mieszkając przez wiele lat w rozpadającej się chacie krytej strzechą, gdzie każda pora deszczowa była dla pani Ut czasem niepokoju, nigdy nie wyobrażała sobie, że będzie kiedyś świętować Tet w tak przestronnym domu. Wcześniej pracowała jako sprzątaczka w pobliskiej firmie produkującej owoce morza. Z wiekiem przeszła na emeryturę i zajęła się domem, robiąc i sprzedając kanapki. Jej syn pracuje jako robotnik w fabryce, zarabiając zaledwie tyle, by pokryć codzienne wydatki.
Rozumiejąc ich trudną sytuację, Związek Kobiet gminy Hoa Binh zmobilizował firmę Tan Thanh Trading Company Limited (miasto Can Tho) do wsparcia budowy „Domu Miłości i Współczucia” o wartości 95 milionów VND. Dzięki wspólnym wysiłkom krewnych dom został szybko ukończony, co przyniosło ogromną radość pani Ut i jej córce.
Pani Tran Thi Ut sprząta swój nowy dom.
W wiosce Duong Ranh (gmina Khanh Hung) Huynh Quoc Nam (40 lat) sprząta dom, czekając na okazję do spędzenia ważnego święta Tet w swoim nowo wybudowanym domu.
Nam mieszka sam; jego matka zmarła dokładnie siedem lat temu. Zarabia na życie jako rybak i robotnik budowlany. Jego życie jest niepewne i często pracuje daleko od domu, przez co nie ma środków na remont domu; opiekę nad ołtarzem przodków matki musi powierzyć starszemu bratu. Marzenie o stabilnym domu wydawało mu się bardzo odległe. W listopadzie 2025 roku ogarnęła go radość, gdy otrzymał wsparcie na budowę domu w ramach programu Wielkiej Solidarności.
Pan Nam zwierzył się: „ Kiedy dowiedziałem się o programie wsparcia mieszkaniowego, poczułem się, jakbym śnił. W te święta Tet, mając nowy dom, będę mógł zabrać mamę do domu na modlitwę i powitać rodzeństwo, które ponownie spotka się w tym solidnym domu”.
Mając stałe miejsce zamieszkania, pan Nam planuje odnowić ziemię za domem, aby wykopać staw do hodowli ryb z rodziny wężogłowowatych, stopniowo rozbudowując swoją gospodarkę, osiedlając się i prowadząc długoterminowy biznes w domu, bez konieczności włóczenia się w celu zarabiania na życie.
Pan Huynh Quoc Nam (na zdjęciu po lewej) dzieli się swoją radością z lokalnymi urzędnikami po otrzymaniu nowego domu i zbiornika na wodę do użytku domowego.
Te charytatywne domy nie tylko zapewniają schronienie przed słońcem i deszczem, ale także stanowią solidny fundament, pozwalając ubogim pracować ze spokojem ducha i dążyć do lepszego życia. W te święta Tet, w cieple emanującym z tych nowych domów, rodziny, które kiedyś borykały się z problemami w podupadłych domach, odzyskały wiarę i motywację do podążania ścieżką bardziej zrównoważonego rozwoju.
W odpowiedzi na ogólnokrajowy ruch naśladownictwa „Cały kraj łączy siły, aby wyeliminować tymczasowe i zniszczone domy”, prowincja Ca Mau ukończyła budowę 9594 domów (ponad 7000 nowych i ponad 2500 odnowionych), pomagając tysiącom ubogich gospodarstw domowych w prowincji „osiedlić się i zarabiać na życie”, tworząc solidne podstawy do osiągnięcia celu, jakim jest trwała redukcja ubóstwa.
Tu Quyen
Źródło: https://baocamau.vn/don-tet-trong-can-nha-moi-a125102.html







Komentarz (0)