Kilka godzin po zamknięciu wszystkich lokali wyborczych w USA wczoraj rano (czasu wietnamskiego, czyli wieczorem 5 listopada czasu amerykańskiego), proces liczenia głosów przebiegał szybciej, niż przewidywali niektórzy obserwatorzy. Do wczorajszego popołudnia media takie jak CNN, Fox News i NBC News ogłosiły, że były prezydent Trump wygrał wybory.
Donald Trump i jego żona Melania na wydarzeniu w West Palm Beach na Florydzie, 6 listopada.
Droga do Białego Domu
Wczoraj po południu pan Trump wygłosił przemówienie do swoich zwolenników w centrum kongresowym w West Palm Beach na Florydzie. Podczas wydarzenia pan Trump ogłosił zwycięstwo w tegorocznych wyborach, mówiąc: „Chcę podziękować narodowi amerykańskiemu za szczególny zaszczyt wyboru na waszego 47. prezydenta”. Obiecał zapewnić Ameryce „złoty wiek”.
„Przeszliśmy do historii, ponieważ pokonaliśmy przeszkody, o których nikt nie myślał, że są niemożliwe. Zadanie, które przed nami stoi, nie będzie łatwe, ale włożę całą swoją energię, ducha i entuzjazm w pracę, którą mi powierzyliście” – powiedział Trump tłumowi zwolenników, gratulując swojemu kandydatowi na wiceprezydenta, senatorowi z Ohio J.D. Vance'owi, i chwaląc miliardera Elona Muska, sojusznika Trumpa w wyborach, jako „wschodzącą gwiazdę”.
Co obiecał Donald Trump na swoją drugą kadencję?
Tymczasem przeciwniczka Trumpa, wiceprezydent Kamala Harris, nie wygłosiła pierwotnie zaplanowanego przemówienia po ogłoszeniu wyników głosowania na Uniwersytecie Howarda w Waszyngtonie. Zamiast tego wygłosi je wieczorem 6 listopada (czasu amerykańskiego).
Według NBC News, współpracownicy Harris przestali liczyć na zwycięstwo kandydata Demokratów i zaczęli przygotowywać strategie reagowania na politykę Trumpa, gdyby ten został ponownie wybrany. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson również ogłosił Trumpa prezydentem elektem, podkreślając, że Republikanie w Izbie Reprezentantów są gotowi i gotowi do natychmiastowego działania w ramach programu Trumpa „Ameryka na pierwszym miejscu”.
Zwolennicy Trumpa w Wisconsin świętują po ogłoszeniu wyników liczenia głosów.
„Refikacja” państw będących na polu bitwy
Przemówienie Trumpa nastąpiło po tym, jak wiele amerykańskich mediów prognozowało jego zwycięstwo w Pensylwanii – stanie, który początkowo zdaniem obserwatorów mógł przesądzić o wyniku wyborów prezydenckich. Decision Desk HQ, firma specjalizująca się w śledzeniu wyników wyborów w USA, była jedną z pierwszych, która prognozowała zwycięstwo Trumpa, wymagając od niego zdobycia 270 głosów. Fox News również przedwcześnie ogłosił Trumpa zwycięzcą, jeszcze zanim były prezydent przemawiał na Florydzie.
Gdy lokale wyborcze zostały zamknięte, a urzędnicy rozpoczęli liczenie głosów, wyniki z tradycyjnie republikańskich i demokratycznych stanów pojawiły się stosunkowo wcześnie, bez większych niespodzianek. Prawdziwa gorączka zaczęła się, gdy liczono głosy w stanach kluczowych.
Spośród siedmiu stanów wahających się, które miałyby znaczący wpływ na tegoroczne wybory, Trump wygrał w 2020 roku tylko w Karolinie Północnej. Kandydat Partii Republikańskiej odwrócił jednak bieg wydarzeń w tych stanach, zdobywając głosy elektorskie w Karolinie Północnej, Georgii, Pensylwanii (z przewagą około 100 000–200 000 głosów nad Harris) i Wisconsin (z przewagą ponad 30 000 głosów), a jednocześnie utrzymując przewagę w Michigan, Arizonie i Nevadzie (stan na wczorajsze popołudnie), co zwiastuje wynik wyłącznie dla republikanów w stanach wahających się.
Międzynarodowe media informują o wyborach w USA.
Zanim zakończono liczenie głosów, wyścig między dwoma kandydatami na prezydenta uznano za zacięty i nieprzewidywalny. Dlatego niektórzy obserwatorzy byli zaskoczeni szybkością liczenia głosów i ogłaszania wyników w stanach kluczowych, zauważając, że w takich miejscach jak Pensylwania wyłonienie zwycięzcy może zająć ponad dzień. Do wczorajszego popołudnia główne amerykańskie media prognozowały, że Trump zdobędzie wystarczającą liczbę głosów (270), aby zapewnić sobie prezydenturę USA.
Jim Messina, który kierował kampanią prezydencką byłego prezydenta Baracka Obamy w 2012 roku, stwierdził, że Partia Demokratyczna miała problemy z komunikacją z grupami wyborców, co utrudniało jej pozyskiwanie poparcia. Messina argumentował, że Demokraci nie zaoferowali skutecznego podejścia do wyborców ze wsi, młodych wyborców i wyborców latynoskich.
Według sondażu exit poll NBC News w Pensylwanii, 42% latynoskich wyborców oddało głos na Trumpa, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 2020 rokiem. Wyborcy poniżej 30. roku życia i osoby bez wyższego wykształcenia również wykazali większe poparcie dla Trumpa w tym kluczowym stanie. W Michigan i Wisconsin odsetek latynoskich wyborców popierających kandydata Partii Republikańskiej był wyższy niż cztery lata temu.
Zwolennicy Trumpa świętują w West Palm Beach na Florydzie, 6 listopada.
Nastrój niektórych wyborców Partii Demokratycznej w Arizonie po ogłoszeniu wyników wyborów.
Incydenty w dniu wyborów
W dniu wyborów doszło do licznych incydentów. Wśród nich znalazły się fałszywe groźby bombowe w lokalach wyborczych w stanach kluczowych, co zmusiło do tymczasowej ewakuacji niektórych lokali wyborczych. FBI twierdziło, że groźby te były rozpowszechniane przez rosyjskich agentów, podczas gdy ambasada rosyjska w Waszyngtonie twierdziła, że insynuacje o ingerencji Moskwy w wybory w USA były złośliwym oszczerstwem, jak donosi Reuters.
W hrabstwie Apache w Arizonie doszło do awarii maszyny do głosowania. Niektórzy wyborcy w hrabstwie Apache musieli czekać ponad dwie godziny z powodu awarii, a w wielu lokalach zabrakło zapasowych kart do głosowania. Tymczasem władze Milwaukee w stanie Wisconsin ogłosiły konieczność ponownego przeliczenia 30 000 głosów korespondencyjnych z powodu problemu technicznego z maszyną liczącą głosy. Przed dniem wyborów władze stanowe przewidywały potencjalne zmienne wpływające na proces głosowania oraz zaostrzenie środków bezpieczeństwa, takich jak zapewnienie sprawności technicznej maszyn, instalacja kamer monitoringu i rozmieszczenie organów ścigania w lokalach wyborczych. Jednak niektóre incydenty uznano za nieuniknione, a władze USA skupiły się na minimalizowaniu zewnętrznych wpływów na uczciwość wyborów.
Partia Republikańska otrzymuje dobre wieści w wyborach do Kongresu .
Oprócz przewidywanego zwycięstwa Donalda Trumpa, Partia Republikańska odniosła również zwycięstwa w wyborach do Senatu USA, zdobywając 51 ze 100 miejsc w Senacie i odzyskując większość po czterech latach od Partii Demokratycznej. Wyścig w Izbie Reprezentantów będzie zależał od tego, która partia zdobędzie 218 miejsc, aby zapewnić sobie większość. Według CNN, do wczorajszego popołudnia (czasu wietnamskiego) Partia Republikańska zdobyła 201 miejsc w Izbie Reprezentantów, w porównaniu do 177 dla Demokratów. Może to doprowadzić do scenariusza „ rządu związkowego”, w którym prezydent i większość członków obu izb Kongresu należą do tej samej partii, co ułatwiłoby uchwalenie polityki korzystnej dla Partii Republikańskiej.
Przywódcy różnych krajów składają gratulacje panu Trumpowi.
Przywódcy wielu krajów i organizacji międzynarodowych złożyli gratulacje byłemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi po tym, jak Fox News prognozował jego zwycięstwo w wyborach prezydenckich w USA w 2024 roku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pogratulował Trumpowi, podkreślając znaczenie słowa X: „Doceniam zaangażowanie pana Trumpa w realizację podejścia „pokój przez siłę” w sprawach międzynarodowych. To właśnie ta zasada może w praktyce przybliżyć Ukrainie sprawiedliwy pokój”.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu pogratulował Donaldowi Trumpowi historycznego powrotu do Białego Domu, donosi Reuters. Prezydenci Francji i Turcji oraz premierzy Wielkiej Brytanii, Indii, Holandii, Hiszpanii, Czech i Rumunii byli wśród pierwszych przywódców, którzy złożyli mu gratulacje. Sekretarz Generalny Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) i przywódca Unii Europejskiej (UE) również szybko złożyli gratulacje Trumpowi.
Źródło: https://thanhnien.vn/ong-donald-trump-dac-cu-tong-thong-my-185241106233501173.htm







Komentarz (0)