Po trzech meczach PSG ma tyle samo punktów co Botafogo i Atletico. Ponieważ te trzy drużyny wygrały swoje mecze fazy grupowej, nie brano pod uwagę bezpośrednich spotkań, lecz różnicę bramek. PSG zajęło pierwsze miejsce w grupie, strzelając 6 bramek i tracąc tylko jedną.
Aktualni mistrzowie Ligi Mistrzów UEFA, wraz z Botafogo, są dwoma kolejnymi drużynami, po Bayernie Monachium i Flamengo, które awansowały do 1/8 finału. Kibice liczą na wymarzony scenariusz: PSG zmierzy się z Interem Miami Lionela Messiego w pierwszej rundzie pucharowej. Jeśli to się stanie, Botafogo rozegra derby Brazylii z Palmeiras.
W następnej rundzie PSG może ponownie zmierzyć się z Messim. |
Od pierwszych minut drużyna Luisa Enrique dominowała na boisku dzięki serii szybkich, ofensywnych kombinacji, ale na nieco szczęśliwszy moment otwarcia wyniku musieli poczekać. W 42. minucie strzał Vitinhy przypadkowo odbił się od Khvichy Kvaratskhelii, zmieniając kierunek i nie dając bramkarzowi Stefanowi Freiowi czasu na reakcję. Bramka została uznana przez Kvaratskhelię, a PSG schodziło na przerwę z niewielką przewagą.
Jednak na początku meczu o mało nie zapłacili ceny, gdy bramkarz Gianluigi Donnarumma popełnił głupi błąd. Zbyt długo trzymał piłkę poza polem karnym i podał ją prosto do napastnika Jesusa Ferreiry, ale strzał zawodnika Sounders z ostrego kąta niestety minął słupek.
W drugiej połowie PSG nadal wywierało presję i nie dawało przeciwnikom wielu okazji do budowania akcji. W 68. minucie francuska drużyna przeprowadziła ostry kontratak po przechwyceniu piłki w środku pola. Desire Doue zdryblował piłkę i podał do Bradleya Barcoli, który celnym dośrodkowaniem posłał Achrafa Hakimiego do siatki, ustalając wynik na 2:0. Ta bramka przekreśliła wszelkie nadzieje gospodarzy.
W ostatnich 30 minutach Seattle nie miało praktycznie żadnych godnych uwagi okazji do kontrataku, poza strzałem z dystansu Cristiana Roldana w doliczonym czasie gry. Mimo to, wysiłki Sounders nie wystarczyły, by zapewnić im punkt honoru w turnieju.
Źródło: https://znews.vn/them-2-doi-vao-vong-knock-out-fifa-club-world-cup-post1563209.html








Komentarz (0)