Zwykła dziewczyna czyniąca dobre uczynki w życiu codziennym.
Znam Nữ od 2024 roku dzięki grupie pisarskiej. Chociaż zaczęła pisać później niż ja i wielu innych pisarzy, rozwijała się bardzo szybko i zdobyła wiele nagród. Ludzie często znają ją pod pseudonimem Ngọc Nữ.

Ngoc Nu otrzymała wyróżnienie w konkursie „Nawyk oszczędzania energii elektrycznej” zorganizowanym przez gazetę Thanh Nien w 2024 roku.
ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ OSOBY
Za swój artykuł „Gwiazdy podążają śladami konkursu oszczędzania energii elektrycznej dla kobiet ” otrzymała wyróżnienie w konkursie „Nawyk oszczędzania energii elektrycznej” zorganizowanym przez gazetę Thanh Nien w 2024 roku. Następnie zdobyła liczne nagrody literackie i stała się regularną współpracowniczką wielu gazet w całym kraju.
Każdego ranka Ngoc Nu pilnie wstaje wcześnie, aby ćwiczyć swoje piękne pismo. Opiekując się dziećmi, pracując i poświęcając czas swojej pasji, wykonuje każde zadanie z największym zaangażowaniem i dyscypliną. Jak wielu innych pisarzy, skrycie ją podziwiam. Im częściej śledziłam stronę Ngoc Nu na Facebooku i częściej z nią rozmawiałam, tym bardziej mój podziw dla niej wzrastał.
Ngoc Nu jest nauczycielką przedszkolną o przeciętnych dochodach; w rzeczywistości myślę, że musi być bardzo zaradna, żeby radzić sobie zarówno z dzieckiem, jak i z sobą. Dlaczego więc miałaby pomagać innym?
Rozmawiając z Nu pewnego letniego popołudnia na początku maja, poczułem w sercu, jakby dobre nasiona zostały zasiane, a moja dusza została nakarmiona chłodną, orzeźwiającą wodą.
Nữ opowiadała, że gdy była mała, jej rodzice nie byli zamożni; mieli tylko tyle, żeby jeść, ale ilekroć widzieli kogoś w gorszej sytuacji niż oni sami, wyciągali rękę po pomoc. Czasami dawali komuś garść ryżu, innym razem zapraszali na porządny posiłek, a czasem wręczali płaszcz przeciwdeszczowy. Rodziców Nữ nie było stać na wielkie rzeczy, ale w każdym małym geście okazywali ciepło i miłość otaczającym ich ludziom. Jej ojciec często mawiał: „Moje dziecko, pamiętaj, że szczęściarze powinni pomagać nieszczęśliwym. Nieszczęśnicy powinni pomagać jeszcze bardziej nieszczęśliwym”.
Uczciwość i życzliwość rodziców stopniowo udzielały się Nu i jej siostrom. Ilekroć miała pieniądze, kawałek chleba lub dostrzegła okazję, by komuś pomóc, Nu nie wahała się ani chwili.

Dzielenie się owocami ze starszą kobietą sprzedającą je przy drodze.
ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ OSOBY
Początkowo Ngoc Nu, w miarę swoich możliwości, wpłacała niewielkie kwoty pieniędzy, ilekroć dostrzegała trudną sytuację w różnych grupach społecznych. Wierzyła, że drobny gest, wraz z wieloma innymi drobnymi gestami, przyniesie dobro tym, którzy mieli mniej szczęścia, niż gdyby wiedziała o sytuacji i nic nie robiła. Później zdarzały się przypadki, których Ngoc Nu tak bardzo żałowała, że osobiście sprawdzała sytuację i wykorzystując swoją reputację, apelowała na Facebooku o dodatkowe wsparcie.
Pewnego dnia zdała sobie sprawę, że czasami pilne sprawy oznaczają, że nie udaje się zebrać darowizn na czas i traci okazję, by pomóc. Dlatego Ngoc Nu i jej przyjaciółka postanowiły założyć „Charytatywny Sklep Spożywczy”, zbierając fundusze poprzez sprzedaż.
Nie sposób zliczyć, ilu dzieciom Nữ pomogła pójść do szkoły, otrzymać leczenie, mieć co jeść, a nawet uratować życie. Niejednokrotnie była świadkiem płaczu biednych rodzin pacjentów, które po otrzymaniu jej pomocy krzyczały: „Moje dziecko żyje, Nữ!”. Cuda nie są odległe; rodzą się z współczucia każdego człowieka.
W 2017 roku wraz z przyjaciółmi zorganizowała również dwa programy dla 135 osób starszych pozbawionych wsparcia rodziny i 6 osieroconych dzieci w pagodzie Lam Quang, a także program „Dla świetlanej przyszłości” dla uczniów znajdujących się w niekorzystnej sytuacji w szkole średniej Lai Uyen (dystrykt Bau Bang, prowincja Binh Duong ).
Co roku ona i inni filantropi odwiedzają ponad 50 osieroconych dzieci w pagodzie Phap Tan w prowincji Long An . Oferują również drobne gesty dobroci, takie jak przekazanie niewielkiej porcji do stoiska z „wiszącą owsianką” lub zapewnienie ciepłego posiłku biednym, których przypadkiem spotkają.
W ten sposób miłość i ciepło, zasiane siłą zwykłej dziewczyny, żyjącej zwykłym życiem, rozprzestrzeniają się na cały świat i promieniują na osoby wokół niej.

Wręczanie prezentów w pagodzie Pháp Tánh, Long An
ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ OSOBY
Czy jest coś wewnątrz tego „ niczego” ?
Rozmawiając z Ngoc Nu, cały czas myślałem o książce mistrza zen Thich Nhat Hanha zatytułowanej „Czy w nicości nie ma nic?” .
W 2017 roku, podczas gdy Ngoc Nu niestrudzenie pomagała setkom potrzebujących, ona sama zmagała się z własnym życiem. Patrząc na Ngoc Nu w tamtym czasie, nikt by nie zgadł, że dźwigała pudła z darami ważące prawie 20 kg, z torbami różnej wielkości ułożonymi wokół motocykla, a wszystko to będąc w ciąży. Jako samotna matka, zmagająca się z rozstaniem w miłości, nigdy nie mówiła o tych niedoskonałościach. Jej strona na Facebooku zawsze była promykiem światła, ciepłym promykiem słońca, inspirującym przyjaciół i znajomych do lepszego życia.
W 2018 roku jej syn poważnie zachorował i musiał trafić do szpitala. Matka i syn borykali się z problemami finansowymi . Wieczorami matka Nữ musiała pracować na pół etatu w restauracji serwującej pho, aby dorobić i pomóc w opłaceniu leków dla wnuka.
W 2023 roku u Ngoc Nu podejrzewano raka gardła. Przez sześć miesięcy ciążyła na niej ciężka diagnoza, podczas gdy jej rodzice byli już w podeszłym wieku, a dziecko zbyt małe. W najtrudniejszych chwilach wolontariusze i koledzy, którzy śledzili jej losy, stali przy niej i wspierali ją. Ngoc Nu powiedziała, że w tamtym momencie poczuła coś wzruszającego: „Dziękuję za pomoc!”. A oni odpowiedzieli: „To nic!”.
Okazuje się, że gdy zaczniesz uczestniczyć w kręgu życzliwości, nie tylko krąg ten się powiększy i więcej osób otrzyma wsparcie, ale każda osoba w tym kręgu otrzyma także miłość w zamian.

Współpraca z uczniami programu „Dla świetlanej przyszłości” w szkole średniej Lai Uyen w dystrykcie Bau Bang w prowincji Binh Duong.
ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ OSOBY
"Siejemy miłość, zbieramy szczęście."
W 2024 roku Ngoc Nu zaczęła pisać. Spośród wielu tematów wybrała tematy humanistyczne. Jej słowa, pełne miłości i dobroci, sprawiły, że stała się stałym współpracownikiem rubryki „Piękni i nie tak piękni” w gazecie Song Lam Nghe An oraz rubryki „Małżeństwo i rodzina” w gazecie Ho Chi Minh City Women's Newspaper .
Dzięki mocy swojego pióra Ngoc Nu nadal szerzy dobro w życiu. Pomogła również wielu ludziom poznać i nawiązać kontakt z życzliwymi ludźmi w prawdziwym życiu.
Rok 2024 oznacza również początek szczęśliwego życia dla Ngoc Nu. Znalazła swoją bratnią duszę. Teraz nie musi już iść sama; ma partnera, który kocha i ceni jej dobre serce.
A więc to tyle, życie zawsze wiąże się z „dawaniem” i „braniem”, niezależnie od tego, czy to kalkulujemy, czy nie. Kiedy każdy człowiek bezinteresownie sieje dobre nasiona w świecie, z jego własnego współczucia rozkwitną wspaniałe rzeczy.

Źródło: https://thanhnien.vn/vong-tron-tu-te-giua-doi-thuong-185250522151739718.htm







Komentarz (0)