
Stolica od wielu lat zajmuje pierwsze miejsce w kraju pod względem wskaźnika kosztów utrzymania (SCOLI), dlatego pojawia się pytanie nie tylko o przyczynę, ale także o to, jak „obniżyć” koszty utrzymania?
Presja rosnących kosztów
W weekendowy poranek wstąpiłem do znanej restauracji pho w starej dzielnicy Hanoi . „Teraz kosztuje 55 000 dongów, z wołowiną extra rare 70 000 dongów”. Zatrzymałem się na kilka sekund. Jeszcze niedawno ta sama miska pho kosztowała 40 000 dongów. Właściciel, układając makaron, wyjaśnił szczerze: „Wołowina, warzywa, ceny benzyny – wszystko podrożało, podobnie jak czynsz”.
Historia miski pho o poranku wyraźnie odzwierciedla rosnące koszty życia w obszarach miejskich Hanoi. Znajduje to również odzwierciedlenie w regularnych raportach indeksu SCOLI. Według Generalnego Urzędu Statystycznego (GUS), Hanoi od wielu lat utrzymuje pozycję miasta o najwyższych kosztach życia w Wietnamie i oczekuje się, że do 2025 roku utrzyma pozycję lidera w rankingu miast w kraju.
Wychodząc z restauracji pho w Starej Dzielnicy, podążałem wąskimi uliczkami na lokalny targ w pobliżu ulicy Hang Be. Kobieta stojąca przed koszem szczypiorku pokręciła głową, słysząc targowanie się klienta: „Już 80 000 dongów za kilogram, proszę pani, musiałem kupić za wysoką cenę”. Kilka metrów dalej sprzedawca wieprzowiny szybko kroił kawałki świeżego, czerwonego boczku wieprzowego. Tekturowy szyld wskazywał cenę 150 000 dongów za kilogram. „W ciągu ostatnich kilku dni jest lepiej” – powiedziała. „Był czas, kiedy cena wzrosła do prawie 160 000 dongów”.
W Hanoi obecnie to jak skrupulatne balansowanie między budżetem a podstawowymi potrzebami życiowymi wielu miejskich rodzin. Gospodynie domowe przyzwyczajają się do liczenia wydatków na telefonach tuż przy ladzie w sklepie spożywczym, rezygnowania z pół kilograma mięsa, ograniczania ilości cebuli, zastępowania ryb jajkami, aby utrzymać wydatki w ramach budżetu.
Rosnące ceny żywności wywierają ogromną presję na posiłki rodzinne. Według badania rynku z 2025 roku, ceny żywności w Hanoi wzrosły średnio o około 25% w porównaniu z poprzednimi latami. Badania na lokalnych targowiskach i rynkach hurtowych, takich jak Long Bien, pokazują, że ceny mięsa i warzyw stale się wahają, a jaja drobiowe wzrosły do 30 000-35 000 VND za tuzin, co stanowi wzrost o około 25%. Posiłek dla czteroosobowej rodziny, który wcześniej kosztował 120 000-140 000 VND, teraz z łatwością sięga 170 000-190 000 VND.
Różnice w dochodach i standardzie życia na tle rosnących cen.
Pewnego popołudnia na ulicy Hang Bong właścicielka stoiska z zupą rybną i makaronem poskarżyła mi się, że właśnie musiała podnieść cenę o 5000 dongów za miskę po święcie Tet. Stoisko, o powierzchni mniejszej niż 30 metrów kwadratowych, kosztuje teraz prawie 100 milionów dongów miesięcznie za wynajem.
W Hanoi, zwłaszcza w centralnych dzielnicach, takich jak Hoan Kiem, Hai Ba Trung i Dong Da, czynsz staje się formą „niewidzialnego podatku” doliczanego bezpośrednio do ceny towarów i usług. Wiele nieruchomości w Starej Dzielnicy oferuje obecnie czynsze rzędu kilkuset milionów dongów miesięcznie. W ciągu zaledwie jednego roku czynsze w dzielnicy Hoan Kiem wzrosły o ponad 60%, mimo że wiele sklepów z tabliczkami „do wynajęcia” pozostaje pustych. Dla firm z branży gastronomicznej jest to niemal wymuszona podwyżka cen. I niezależnie od wybranej opcji, ostatecznie koszt ponoszą konsumenci.
Co więcej, surowsze przepisy i zakazy sprzedaży na chodnikach tworzą „nowy poziom cen” niedrogiego jedzenia w Hanoi. Wiele restauracji serwujących makaron, pho i lunche biurowe podniosło ceny o 3000–5000 VND za porcję. Wcześniej wiele restauracji mogło ustawiać dodatkowe stoliki i krzesła na chodniku, aby zwiększyć ruch klientów i zrekompensować koszty wynajmu. Jednak z powodu ograniczonej przestrzeni na chodnikach, dostępna powierzchnia ulega zmniejszeniu, a czynsz pozostaje wysoki, co zmusza wiele firm do podnoszenia cen w celu osiągnięcia zysku.
Pod koniec kwietnia i na początku maja firma przewozowa Grab ogłosiła podwyżkę opłat peronowych, natomiast Be podniosła ceny biletów, powołując się na rosnące koszty paliwa, co spowodowało wzrost kosztów logistycznych do nowego poziomu. Wszystkie te koszty miały zostać doliczone do ceny towarów.
Ale jeszcze bardziej uderzające niż wysokie koszty utrzymania w Hanoi jest rosnące poczucie rozwarstwienia społecznego w mieście. Wieczorami nad jeziorem Hoan Kiem restauracje są pełne, a kawiarnie tętnią życiem młodych ludzi gotowych wydać setki tysięcy dongów na spotkanie towarzyskie. Jednak zaledwie kilka kilometrów dalej, w robotniczych akademikach na obrzeżach, wiele rodzin wciąż skąpi i odkłada każdy grosz na ostatni posiłek dnia.
W Hanoi 20% najbogatszych gospodarstw domowych zarabia 7,4 razy więcej niż 20% najuboższych, podczas gdy pracownicy migrujący i freelancerzy z trudem wiążą koniec z końcem, ponieważ ceny żywności w stolicy są stale o 10-15% wyższe niż średnia krajowa. Le Vinh, kierowca dostawczy wynajmujący pokój w dzielnicy Hoang Mai, opowiada, że pracuje od rana do wieczora bez dnia wolnego, a mimo to wciąż ma trudności z wiązaniem końca z końcem. Vinh należy do grupy osób, które ledwo wiążą koniec z końcem, mając przeciętne dochody, które nie nadążają za rosnącymi kosztami utrzymania.
Według badania przeprowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny, w 2025 roku w Hanoi osoba dorosła będzie potrzebowała co najmniej 13 milionów VND miesięcznie na pokrycie podstawowych wydatków, podczas gdy czteroosobowa rodzina będzie potrzebowała około 30 milionów VND miesięcznie na pokrycie kosztów utrzymania, edukacji i rozrywki.
Mieszkańcy Hanoi obecnie w dużej mierze koncentrują się na wydatkach na podstawowe potrzeby, a około 94,5% dochodów przeznaczane jest na żywność, mieszkanie, media i edukację . Tymczasem opieka zdrowotna i edukacja nadal odnotowują największe wzrosty cen, a same usługi medyczne i leki wzrosły o około 12,92% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Jakie są rozwiązania, żeby „ochłodzić atmosferę”?
Według ekspertów ekonomicznych , najbardziej niepokojącym aspektem Hanoi nie są krótkotrwałe wzrosty cen, ale raczej coraz bardziej strukturalne koszty utrzymania. Były dyrektor generalny ds. statystyki Nguyen Bich Lam twierdzi, że wiele towarów i usług w Hanoi jest obecnie droższych niż w Ho Chi Minh City z powodu „pułapki kosztów” centralnej aglomeracji: drogiej ziemi, drogiej siły roboczej, drogich usług i stale rosnących kosztów operacyjnych.
Aby „obniżyć” koszty utrzymania, zdaniem adiunkta dr. Nguyena Thuong Langa (Instytut Handlu Zagranicznego i Ekonomii, Narodowy Uniwersytet Ekonomiczny), pierwszym krokiem jest zmniejszenie nadmiernej koncentracji ludności w centrum miasta. Dopóki ludność, miejsca pracy, szkoły, szpitale i usługi będą koncentrować się w dzielnicach centralnych, ceny wynajmu będą nadal rosły, co dodatkowo podniesie ceny towarów. Ponadto Hanoi potrzebuje polityki obniżania cen nieruchomości, rozwoju mieszkań socjalnych i mieszkań przystępnych cenowo, aby złagodzić presję na mieszkańców związaną z brakiem mieszkań. Inwestowanie w infrastrukturę, usługi i miejsca pracy w miastach satelickich i na obszarach podmiejskich również zapewni ludziom bardziej przystępne cenowo opcje mieszkaniowe.
Ekonomista Vo Tri Thanh argumentuje, że łańcuch pośredni w dystrybucji żywności musi zostać skrócony. Obecnie, od podmiejskich plantacji warzyw po miejskie stoły, towary przechodzą przez wiele etapów transportu, rynki hurtowe, sprzedawców i detalistów. Każdy etap generuje koszty, bezpośrednio wpływając na posiłki. Dlatego konieczne jest szybkie i intensywne wdrożenie e-commerce oraz nowoczesnych systemów logistycznych w celu zwiększenia przejrzystości, promowania konkurencji i zmniejszenia różnic cenowych między regionami.
Hanoi przyspiesza cyfryzację procedur administracyjnych, pomagając obywatelom i przedsiębiorstwom oszczędzać około 1,652 mld VND rocznie. Tylko w obszarach zarządzania rynkiem i ochrony konsumentów koszty przestrzegania przepisów spadły o 60-80% dzięki internetowym usługom publicznym. Oczekuje się, że ta redukcja kosztów pośrednictwa przyczyni się do obniżenia cen towarów docierających do konsumentów.
Z perspektywy konsumenta, wiele rodzin jest zmuszonych dostosować się do rosnących kosztów utrzymania, starannie planując wydatki, ograniczając codzienne zakupy spożywcze, stawiając na produkty sezonowe i ograniczając impulsywne zakupy, aby zaoszczędzić 20-30% wydatków. Na przykład rodzina kierowcy dostawczego Le Vinha przekonała się, że szczegółowe planowanie posiłków i efektywne zarządzanie lodówką pozwoliły im zmniejszyć psucie się żywności z 30% do mniej niż 5%, co przełożyło się na znaczne oszczędności. Zamyślony Le Vinh zauważył: „Nie jestem wcale dumny z tego, że Hanoi znajduje się na szczycie listy najdroższych miast, ale musimy znaleźć sposób na przetrwanie”.
Źródło: https://nhandan.vn/vong-xoay-dat-do-and-bai-toan-chi-tieu-post963684.html






Komentarz (0)