Radość ze zwycięstwa piłkarzy AC Milan. Zdjęcie: Reuters
Po porażce w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Napoli naciskało na AC Milan od samego początku. W ciągu nieco ponad 10 minut gospodarze oddali sześć strzałów na bramkę Mike'a Maignana, ale nie zdołali strzelić gola.
Pomimo licznych ataków, Napoli nie zdołało strzelić gola, a następnie poniosło porażki. W 22. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości po tym, jak Mario Rui sfaulował Leao w polu karnym. Jednak Giroud nie zdołał pokonać bramkarza Mereta z rzutu karnego.
Doświadczony francuski piłkarz nie musiał jednak długo żałować. Przed końcem pierwszej połowy Leao pobiegł z własnej połowy, wyprzedzając Ndombele, Di Lorenzo i Rrahmaniego, po czym dośrodkował z lewego skrzydła do Giroud, który z łatwością umieścił piłkę w siatce, otwierając wynik dla Napoli.
Przegrywając 0:2, Napoli w drugiej połowie rzuciło całą swoją drużynę do ataku. Jednak taktyka gospodarzy, polegająca na skupieniu piłki na Kwarackhelii, okazała się nieskuteczna, ponieważ obrońcy AC Milan z łatwością udaremnili ich ataki.
W sytuacji, gdy byli niemal bezsilni w walce o bramkę, Napoli miało znakomitą okazję, by odbudować swoje szanse na zwycięstwo. W 80. minucie Tomori dotknął piłkę ręką w polu karnym AC Milan, a sędzia podyktował rzut karny dla Napoli. Jednak z 11 metrów najjaśniejsza gwiazda gospodarzy, Kwarackhelia, nie zdołała pokonać bramkarza Maignana.
W pozostałych minutach Napoli zdobyło tylko jednego gola strzałem głową Osimhena. To nie wystarczyło gospodarzom w meczu rewanżowym, aby uniknąć porażki 1:2. Napoli odpadło w ćwierćfinale, a AC Milan awansował do półfinału.
* W meczu rozgrywanym w tym samym czasie Real Madryt pokonał Chelsea 2:0 na Stamford Bridge i awansował do półfinału, wygrywając łącznie 4:0.
Rodrygo przypieczętował zwycięstwo Realu 2-0 w 80. minucie.
Z dużą liczbą zawodników w środku pola, Chelsea utrzymywała dobre posiadanie piłki i kontrolowała środek pola. Jednak ich atakom wciąż brakowało nieprzewidywalności i precyzji.
Tymczasem Real Madryt przyjął defensywną strategię kontrataków, stwarzając naprawdę groźne okazje za każdym razem, gdy atakował. Niestety, Vinicius, Rodrygo i Modrić nie potrafili ich wykorzystać.
Najbardziej pamiętna chwila miała miejsce pod koniec pierwszej połowy, kiedy Cucurella otrzymał piłkę w czystej pozycji tuż przed bramką Realu, ale wahał się zbyt długo. Jego strzał był również zbyt słaby, a Courtois zdołał wybiec na boisko i obronić strzał. Pierwsza połowa zakończyła się bez strzelonych goli.
W drugiej połowie Chelsea nadal dominowała w posiadaniu piłki, podczas gdy Real Madryt był gotowy na kontrataki. I w końcu stało się to, co było nieuniknione. W 58. minucie Rodrygo wykorzystał swoją szybkość, by minąć Chalobaha i dośrodkować w pole karne. Piłka odbiła się od Viniciusa, który spokojnie podał ją do Rodrygo, który z bliskiej odległości wykończył akcję, otwierając wynik spotkania.
Przegrywając różnicą jednego gola, Chelsea nie miała innego wyjścia, jak tylko ruszyć do ataku. Menedżer Lampard wprowadził do składu Felixa, Sterlinga i Mudryka, aby wzmocnić ich siłę ognia. Jednak Chelsea pozostała całkowicie nieskuteczna w znajdowaniu sposobu na zdobycie gola przeciwko Realowi Madryt.
W 80. minucie Chelsea przegrała. Rudiger posłał długie podanie górą do Viniciusa, który wyrwał się i podał piłkę do Valverde. Urugwajski gwiazdor spokojnie opanował piłkę, po czym dośrodkował do Rodrygo. Mając przed sobą pustą bramkę, z łatwością wpakował ją do siatki, podwyższając wynik na 2:0.
Chelsea miała za mało czasu, by odmienić losy meczu i zdobyć honorowego gola. The Blues ponieśli porażkę 0:2 w meczu rewanżowym i oficjalnie odpadli z ćwierćfinału Ligi Mistrzów z bilansem 0:4.
Opracował Trong An
Link źródłowy








Komentarz (0)