Podczas Księżycowego Nowego Roku, Roku Konia (Bính Ngọ), gdy wiosenne słońce ogrzewało morze, cały obszar Thuận An (miasto Huậ ) nagle obudził się, czując niepowtarzalny aromat prasowanych ciastek ryżowych. Po noworocznych ucztach pełnych tłustych mięs, kleistych ciastek ryżowych i innych tradycyjnych noworocznych przysmaków, wielu ludzi przychodziło tu, by „odmienić swój dzień”, zwalczyć znajome uczucie sytości na początku roku. Już od wczesnego ranka stragany płonęły, a pracownicy pracowicie wyrabiali ciasto, rozpalali węgiel drzewny i przygotowywali się na dzień powitania klientów z daleka.
Nowe danie, którym można się delektować podczas Tet (wietnamskiego Nowego Roku).
Ulica Le Si, o długości niecałych 300 metrów, jest usiana 5-7 straganami z bánh ép (prasowanymi ciastkami ryżowymi). Każdy stragan wypełniony jest dymem z węgla drzewnego, a płomienie palą się jasno od południa do wieczora. Klienci przychodzą i odchodzą nieprzerwanym strumieniem; odgłosy zamawiania, obracania foremek i skwierczącego oleju wypełniają powietrze, mieszając się z tętniącą życiem atmosferą Tet, tworząc tętniącą życiem, rustykalną scenę ulicznego jedzenia .
Gorące, świeżo upieczone, prasowane ciastka ryżowe. Każdy z nich podawany jest z piklami, warzywami i sosem rybnym, a jego cena wynosi mniej niż 4000 VND.
Wśród tłumu można było dostrzec najróżniejsze twarze: mieszkańców Hue świętujących Tet, turystów krajowych, a nawet ciekawskich gości z Zachodu, którzy zatrzymywali się przy stoisku. Siedzieli razem przy niskich plastikowych stolikach, delektując się gorącymi, prasowanymi wafelkami ryżowymi i obserwując zwinne ręce piekarza nad rozżarzonym węglem drzewnym piecem. Dla wielu prasowane wafelki ryżowe były nie tylko daniem, ale kwintesencją Hue Tet.
Nie jest to tylko lokalna przekąska. W 2021 roku Ludowy Komitet Miasta Hue przyznał pierwszą nagrodę w Konkursie Innowacji i Przedsiębiorczości projektowi „Thuan An Pressed Cake – Crispy Pizza Conquering the World ” firmy TP SEAFOOD Co., Ltd., co dowodzi ogromnego potencjału tego pozornie prostego dania.
Oprócz mokrych, prasowanych ciast, które można zjeść na miejscu, na straganach sprzedawane są również suche, prasowane ciasta – cienko prasowane i pieczone do momentu, aż będą chrupiące – które klienci mogą kupić i zabrać na wynos.
Torby z pierogami są starannie ułożone w kącie sklepu, wydzielając delikatny aromat mąki z tapioki i wieprzowiny, towarzysząc turystom w drodze powrotnej do miasta i niesione w bagażach tych, którzy wracają do domu po Tet. Atmosfera kupna i sprzedaży trwa cały dzień, a czasami klienci muszą stać i czekać na miejsce.
Ciasto gotowe.
Szacuje się, że nie tylko na ulicy Le Si, ale w całej dzielnicy Thuan An można znaleźć co najmniej 30 straganów z banh ep (prasowanymi ciastkami ryżowymi), gęsto skupionych wzdłuż ulic Hoang Quang, Tran Hai Thanh i Thai Duong. Stoiska znajdują się obok siebie, każde z nich ma swój własny, sekretny przepis, ale wszystkie mają tę samą tętniącą życiem atmosferę wczesną wiosną.
Klientów przyciągają świeżo upieczone, ciepłe ciasta.
Pośród ożywionego śmiechu i pogawędek, zapachu rozżarzonego węgla drzewnego i słonej morskiej bryzy, prasowane ciastka ryżowe Thuan An stają się wyjątkowym przysmakiem Tet – lekkim dla żołądka, łatwym do zjedzenia, wystarczającym, aby zrównoważyć bogactwo obfitych uczt i zachęcić ludzi do dłuższego pozostania w Hue.
„Pizza Hue” z pieca węglowego nad morzem.
Używając wyłącznie znanych składników, takich jak wieprzowina, mąka z tapioki, kurze jaja i szczypiorek, mieszkańcy Hue stworzyli banh ep (prasowane ciasto ryżowe) – prostą przekąskę, która zachwyca każdego, kto choć raz jej spróbował. Wśród nich znajduje się banh ep „Mu Kieu” na ulicy Le Si, którą wielu lokali poleca sobie nawzajem.
Kuchnia z 7-8 piecami do pieczenia chleba i odgłosami ich skwierczenia tworzy apetyczną atmosferę dla gości.
Restauracja Tran Thi Kieu to niewielki, parterowy dom przy drodze, bez szyldu, ale zawsze tętniący życiem. Ta kobieta, ponad 50-letnia, jest czule nazywana przez klientów „Babcią Kieu” ze względu na jej pogodną, przystępną naturę i to, jak od dziesięcioleci pielęgnuje pasję do swojej działalności.
Aby przygotować gorące, prasowane ciasta, pracownicy muszą siedzieć godzinami przy rozgrzanym piecu węglowym.
W tym małym sklepiku pani Kieu ustawiła siedem pieców do prasowania ciastek ryżowych tuż przy stołach jadalnych. To właśnie tworzy jego wyjątkową atrakcyjność: klienci mogą czekać na swoje ciastka, obserwując każdy etap procesu prasowania na rozżarzonych węglach, słuchając skwierczenia topiącego się tłuszczu i delektując się aromatem rozchodzącym się po ciasnej przestrzeni.
Suche ciasto jest ściskane z kurzymi jajami.
Prasowane ciastka ryżowe – pyszny przysmak pomagający zwalczyć uczucie przesytu podczas Tet (wietnamskiego Nowego Roku).
Mąż „Mụ” budzi się wcześnie rano i zaczyna wyrabiać ciasto z tapioki. Ręce tego mężczyzny z regionu nadmorskiego zwinnie formują z ciasta małe kulki wielkości rambutanów. Cienko pokrojona wieprzowina jest marynowana i układana na cieście. Około 9:00 rozpalany jest piec węglowy, a w południe restauracja oficjalnie otwiera swoje drzwi dla klientów.
Świeżo przygotowane rolki z papieru ryżowego, podawane z warzywami i maczane w sosie rybnym, są po prostu przepyszne.
Gdy żeliwna forma jest wystarczająco gorąca, piekarz wlewa ciasto i mocno je dociska, aby spłaszczyć naleśnik. Forma jest stale obracana, aby zapewnić równomierne wysmażenie naleśnika z obu stron. Gdy naleśnik jest już usmażony, wylewa się na niego roztrzepane jajka, posypuje posiekaną szczypiorką i przykrywa formę na około 5-10 sekund, po czym można ją wyjąć i położyć na talerzu, umieszczając na nim około 10 gorących naleśników.
Klienci jedzący prasowane ciastka ryżowe w restauracji „Mụ Kiều”.
Plastikowe stoliki ustawione są blisko siebie obok pieca węglowego, a gdy robi się tłoczno, czasami brakuje miejsca do siedzenia. Stali klienci często przynoszą własne jedzenie, takie jak wietnamska kolendra, ogórki, pikle, jaja przepiórcze i fermentowana kiełbasa wieprzowa, co jest typowe dla kuchni Hue.
Z pieców węglowych u wybrzeży Thuận An, skromne bánh ép (ciasto prasowane) dyskretnie opowiada historię charakterystyczną dla regionu Huế: prostą, trwałą i zdolną do dalekiej podróży. Spośród prawie 3000 wietnamskich potraw, kuchnia Huế stanowi ponad 65%, dzieląc się na dwie główne gałęzie: kuchnię królewską i kuchnię ludową. W tym „lesie” pysznych dań, bánh ép wyróżnia się jako kwintesencja street foodu, pieszczotliwie nazywanego przez młodzież intrygującą nazwą: „Pizza Huế”.
Roladki z papieru ryżowego są ciągnące, pachnące jajkiem i bogate w wieprzowinę. Podczas jedzenia, goście rozkładają roladkę, dodają kolendrę, ogórka, startą marchewkę i papaję, a następnie zwijają ją w rulon i maczają w sosie rybnym. Ci, którzy wolą mocniejsze smaki, mogą również owinąć ją fermentowaną kiełbasą wieprzową w stylu Hue, tworząc niezapomnianą mieszankę smaków.
Prawdziwym atutem restauracji jest sos do maczania, osobiście przygotowywany i mieszany przez panią Kieu: aromatyczny z dodatkiem czosnku i chili, o zrównoważonym, słodko-kwaśnym smaku, który zadowoli nawet najbardziej wymagających gości.
Zajmując się tą branżą od blisko 20 lat, począwszy od sprzedaży prasowanych krakersów ryżowych nad morzem, po prowadzenie sklepu w domu przez ponad 15 lat, pani Kieu była świadkiem, jak prasowane krakersy ryżowe Thuan An przekształciły się z prostej, rustykalnej przekąski w część kulinarnych wspomnień wielu pokoleń.
Obecnie prasowane ciastka „Mụ Kiều” są znane nie tylko mieszkańcom Hue i młodzieży, ale podróżowały również z wietnamskimi ekspatriantami do USA i Europy, stając się prezentem, który pozwala poczuć smak domu osobom żyjącym za granicą.
Źródło: https://nld.com.vn/banh-ep-hue-ngay-tet-196260213103723989.htm







Komentarz (0)