![]() |
Carrick chce, żeby gracze nie schodzili z ziemi. |
Zwycięstwo Manchesteru United 2:1 nad Brentfordem daje im zaledwie dwa punkty od zajęcia miejsca w pierwszej piątce Premier League, na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. „Czerwone Diabły” mogą osiągnąć ten cel przed kluczowym meczem z Liverpoolem w ten weekend, o ile inne wyniki będą pomyślne.
Carrick pozostał jednak ostrożny: „Znaleźliśmy się w bardzo dobrej sytuacji. Dwa ostatnie zwycięstwa znaczą wiele, zwłaszcza po poprzednich wpadkach. To trudna liga, a sposób, w jaki zawodnicy zareagowali po porażce z Newcastle i szybko się otrząsnęli, jest godny pochwały”.
Angielski menedżer podkreślił, że awans do Ligi Mistrzów to ważny cel, ale nie ostateczny: „Do tego dążymy, ale nie po to, by przesadnie świętować. Ważniejsze jest, aby zakończyć sezon na jak najwyższej pozycji i kontynuować gromadzenie punktów. Praca jeszcze się nie skończyła”.
Ponadto Carrick wysoko ocenił Bruno Fernandesa. W meczu z Brentford portugalski pomocnik zaliczył swoją 19. asystę w Premier League w tym sezonie, asystując przy zwycięskiej bramce Benjamina Sesko. Choć zawsze unikał indywidualnego gloryfikowania, aby zachować równowagę w zespole, Carrick przyznał, że Fernandes zasłużył na indywidualne wyróżnienia.
Gdy walka o tytuł wkroczyła w decydującą fazę, przesłanie Carricka było jasne: Manchester United nie może spocząć na laurach.
Źródło: https://znews.vn/carrick-ra-toi-hau-thu-cho-mu-post1647085.html









Komentarz (0)