Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Połączmy siły, aby pomóc potrzebującym.

Pan Bui Hon (82 lata) i pani Pham Thi Phai (81 lat), małżeństwo mieszkające w mieście Da Nang, mimo podeszłego wieku nadal angażują się w działalność charytatywną.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên24/07/2025

Pan Hon jest znany wielu znajomym w środowisku charytatywnym jako „Brat Ba” lub „Wujek Ba”. Sąsiedzi często nazywają panią Phai „Panią Hon”. Pan Hon był kiedyś robotnikiem w fabryce rowerów w Da Nang . Pani Hon prowadzi w domu salon fryzjerski, specjalizujący się w obsłudze klientów w średnim i starszym wieku. Przez długi czas pan Hon pomagał żonie w hodowli świń, które sprzedawał i zarabiał na edukację dzieci.

Pod koniec lat 80. sytuacja gospodarcza była nadal bardzo trudna. W tamtym czasie większość mieszkańców okolicy stanowili biedni robotnicy, sprzedający towary na ulicach. Wielu jeździło rikszami lub wozami. Wiem, że niektórzy ciężko pracowali, ale i tak nie mogli uciec od biedy.

W tej sytuacji, mimo że nie byli zamożni, państwo Hon, poruszeni współczuciem, czasami kupowali im miskę makaronu lub makaronu vermicelli. „Pomagaliśmy im w potrzebie, czasem ciepłym płaszczem, czasem bochenkiem chleba, czasem paczką kleistego ryżu z kukurydzą. Kiedy ktoś umierał, rodzina nie miała wystarczająco dużo pieniędzy, żeby wynająć samochód i zawieźć sąsiadów na pogrzeb. Mój syn pomagał mi w transporcie. Nieważne, to był jak dobry uczynek. Wtedy nikt nie mówił o dobroczynności ani wolontariacie!” – zwierzał się.

 - Ảnh 1.

Państwo Hon wrócili z roznoszenia prezentów.

ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ AUTORA

Współpracujmy i czyńmy dobre uczynki.

Para, wraz z wieloma innymi wyznawcami z pagody Vinh An (dawniej okręg Vinh Trung, obecnie okręg Thac Gian), ugotowała owsiankę i wegetariański ryż, aby pomóc biednym i potrzebującym leczonym w szpitalu. Pani Dieu i pani Chi z sąsiedztwa odwiedziły ich dom, aby pomóc w przygotowywaniu warzyw i obieraniu korzeni. Przyniosły chleb, wegetariański ryż i wegetariańską owsiankę, aby pomóc pacjentom w szpitalach w całym mieście, a także w ośrodkach dla osieroconych i niepełnosprawnych dzieci oraz osób starszych mieszkających samotnie w Tam Ky, Hoi An i Hue .

Kiedy miasto wprowadziło politykę mającą na celu ograniczenie niekontrolowanej hodowli świń na terenach mieszkalnych ze względu na zanieczyszczenie środowiska i jego wpływ na zdrowie rodzin i społeczności, małżeństwo stopniowo sprzedało całe swoje stado, rozebrało chlewnie, aby oczyścić teren, i dobudowało dodatkowy dach, aby stworzyć strefę gotowania i przetwarzania.

Widząc, że para często spełnia dobre uczynki, niektórzy mieszkańcy okolicy postanowili się do nich przyłączyć. Dostarczali ryż do gotowania posiłków i owsianki, pomagając parze w dotarciu do Szpitala Ogólnego w Da Nang i Miejskiego Szpitala Psychiatrycznego, skąd rozdawali je biednym pacjentom.

Na początku XXI wieku liczba osób dołączających do nich stopniowo malała. Mimo to małżeństwo kontynuowało swoją działalność charytatywną w ciszy. Ich dzieci rejestrowały się, aby co miesiąc wpłacać pieniądze na rzecz filantropijnych inicjatyw rodziców. Przyjaciele i sąsiedzi ich dzieci również przez lata poświęcali swój czas i pieniądze. Każda osoba przekazała 50 000 dongów, 100 000 dongów, a niektórzy nawet 500 000 dongów. Podczas każdego Tet (Nowego Roku Księżycowego) małżeństwo obdarowywało prezentami osoby starsze z sąsiedztwa, które mieszkały samotnie lub były poważnie chore i przykute do łóżka.

 - Ảnh 2.

Pan Hon (w białym kapeluszu) i grupa charytatywna Vinh An Pagoda.

ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ AUTORA

Pasjonat pracy wolontariackiej.

Później, gdy mieli prawie 80 lat, para zmieniła podejście i zamiast gotować samodzielnie, zrezygnowała z gotowania. „Z wiekiem mojej żonie coraz trudniej jest gotować. Porozmawialiśmy więc o tym z naszymi dziećmi i ich przyjaciółmi i postanowiliśmy zatrudnić kogoś do gotowania, żeby ułatwić sobie życie. Wszyscy się zgodzili. Młodzi ludzie zatrudnili kogoś do przygotowania mleka sojowego, które najpierw zawieźli do szpitala. Następnie zatrudnili kogoś do gotowania owsianki. Wczesnym rankiem przywożą kilka pojemników owsianki na motocyklach na końcu alejki. Podjeżdżamy samochodem, żeby ich odebrać. O 4:30 rano ktoś przynosi chleb i zostawia go gotowego przed domem. Wcześniej to ja nosiłem rzeczy. Teraz nasze dzieci, synowe, zięciowie i młodzież… przejmują wszystko. Moja żona i ja staliśmy się pomocnikami” – śmiał się pan Hon.

Siedmioosobowy samochód należący do pana Nhona i pani Hanh, którzy sprzedają buty w sklepie Thanh Hoa (ul. Ly Thai To 20, Da Nang), od wielu lat służy do transportu owsianki, mleka i chleba.

Rankiem 27 maja 2025 roku spotkałem pana i panią Hon wracających z akcji charytatywnej. Myli pojemniki z owsianką i mlekiem po przekazaniu darów potrzebującym w Szpitalu Położniczo-Pediatrycznym w Da Nang (znanym również jako szpital 600-łóżkowy).

Za każdym razem prezenty obejmowały 6 pudełek owsianki, 8 pudełek mleka sojowego i 500 bochenków chleba, o łącznej wartości ponad 6 000 000 VND. Para regularnie wręczała prezenty raz w miesiącu, pierwszego dnia miesiąca księżycowego, lub niespodziewanie, z okazji takich jak Święto Vu Lan i urodziny Buddy. Czasami chodzili rozdawać prezenty z młodszym bratem pani Hon i jego żoną (oboje byli nauczycielami).

„Wcześniej z mężem przynosiliśmy owsiankę i mleko, aby rozdawać je pacjentom w Szpitalu Onkologicznym w Da Nang i Miejskim Szpitalu Psychiatrycznym w Hoa Khanh. Jeździliśmy również do Dai Loc, Hoi An i Tam Ky, aby rozdawać prezenty osobom starszym bez wsparcia rodziny, sierotom i dzieciom niepełnosprawnym. Teraz jeździmy z córką i jej przyjaciółmi, aby rozdawać owsiankę, mleko i chleb w okolicy” – powiedziała pani Hon.

 - Ảnh 3.

Pani Hon (w ciemnoniebieskiej koszuli) podczas rozdawania prezentów w szpitalu.

ZDJĘCIE: DOSTARCZONE PRZEZ AUTORA

Niektórzy dyrektorzy szpitali, ośrodków pomocy społecznej, ośrodków dla osieroconych i niepełnosprawnych dzieci, pracownicy socjalni w szpitalach czy mnisi w niektórych świątyniach w Da Nang i Hue nie są obcy wujkowi Ba (bratu Ba).

W 2023 roku rodzina pana Bui Hon otrzymała certyfikat pochwalny od Czerwonego Krzyża miasta Da Nang za wybitne osiągnięcia w realizacji kampanii „Każda organizacja, każda osoba jest zaangażowana w sprawę humanitarną” w latach 2019–2023.

Pan Le Tan Hong, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego dla Dzieci Niepełnosprawnych (obecnie Centrum Opieki nad Osobami Starszymi i Niepełnosprawnymi Czerwonego Krzyża w Da Nang), powiedział: „Państwo Ba są bardzo entuzjastycznie nastawieni i od dawna angażują się w działalność ośrodka. Wraz ze swoimi dziećmi i młodzieżą często przychodzą, aby przekazać ryż, sos rybny lub zorganizować posiłki dla dzieci”.

„Zdaję sobie sprawę, że życie jest krótkie, więc robię wszystko, co mogę dobrego. Dawanie komuś prezentu, który nie jest duży, daje mi poczucie spokoju i szczęścia” – zwierzył się pan Hon.

 - Ảnh 4.

Źródło: https://thanhnien.vn/chung-tay-giup-nguoi-gap-kho-185250704160542432.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przez gałęzie i historię

Przez gałęzie i historię

Stabilna gospodarka, wygodne życie i szczęśliwa rodzina.

Stabilna gospodarka, wygodne życie i szczęśliwa rodzina.

Czarny niedźwiedź

Czarny niedźwiedź