Armia izraelska rozpoczęła trwającą wiele godzin ofensywę lądową na Gazę w nocy z 25 na 26 października. Konflikt ten był wydarzeniem bezprecedensowym w historii stosunków izraelsko-Hamasowskich.
| Izraelska mobilna jednostka artylerii wystrzeliwuje pocisk z południowego Izraela w kierunku Strefy Gazy, w pobliżu granicy Izraela z Gazą, 25 października 2023 r. (Źródło: AP) |
Wojska izraelskie oraz czołgi przeprowadziły godzinny rajd lądowy na północną część Strefy Gazy w nocy z 25 na 26 października, atakując kilka celów w celu „przygotowania pola bitwy” na potrzeby szerszego planu.
„Przysięga” Izraela
Do nalotu doszło po tym, jak Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) ostrzegła, że w Strefie Gazy kończy się paliwo, co zmusiło ONZ do drastycznego ograniczenia działań pomocowych na oblężonym terytorium.
Liczba ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy wzrosła do ponad 7000, poinformowali palestyńscy urzędnicy 26 października, co stanowi bezprecedensowy poziom w trwającym od dziesięcioleci konflikcie izraelsko-palestyńskim. Jeśli Izrael przeprowadzi planowaną ofensywę przeciwko Hamasowi, liczba ofiar może być jeszcze większa.
Ministerstwo zdrowia Hamasu w Strefie Gazy poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin zmarło ponad 750 osób, podczas gdy poprzedniego dnia liczba ta wyniosła 704.
25 października w izraelskim ataku zginęli żona, syn, córka i wnuk Waela Dahdouha, doświadczonego korespondenta Al-Dżaziry w Strefie Gazy. Stacja pokazała go pogrążonego w żałobie, gdy wchodził do szpitala i widział śmierć syna. Dahdouh i inni żałobnicy mieli na sobie niebieskie kurtki, które nosili palestyńscy dziennikarze na pogrzebie 25 października.
Izraelskie wojsko oskarża Hamas o działalność w gęsto zaludnionej Strefie Gazy. Palestyńscy bojownicy wystrzelili dziesiątki rakiet w kierunku Izraela od początku konfliktu.
Izrael zapowiedział, że uniemożliwi Hamasowi kontrolowanie Gazy lub ponownie zagrozi mu, twierdząc, że nie chce odbić terytoriów, z których wycofał się i ewakuował ludzi w 2005 roku. Może to być trudne, ponieważ Hamas jest głęboko zakorzeniony w społeczeństwie palestyńskim, posiadając organizacje polityczne i charytatywne, a także potężne skrzydło zbrojne.
Benny Gantz, emerytowany generał i członek izraelskiego gabinetu wojskowego , powiedział, że ewentualna ofensywa lądowa będzie jedynie „etapem długoterminowego procesu, który potrwa lata”.
„Operacja wkrótce zostanie zintensyfikowana i wykorzystamy większe siły” – dodał.
Wojsko poinformowało, że podczas nocnego nalotu żołnierze zabili bojowników i zniszczyli infrastrukturę Hamasu oraz wyrzutnie pocisków przeciwpancernych. Jednocześnie żaden Izraelczyk nie został ranny, a nie ma potwierdzenia ofiar wśród Palestyńczyków.
Rzecznik wojskowy izraelskiego kontradmirała Daniela Hagari powiedział, że atak był „częścią naszych przygotowań do kolejnych faz konfliktu”.
Izrael poinformował również, że w ciągu ostatnich 24 godzin przeprowadził około 250 ataków powietrznych w Strefie Gazy, których celem były tunele Hamasu, wyrzutnie rakiet i inna infrastruktura.
Liczba ta jest ponad trzykrotnie większa od liczby Palestyńczyków zabitych podczas sześciotygodniowej wojny w Strefie Gazy w 2014 r. – zginęło ponad 2900 nieletnich i ponad 1500 kobiet.
Według izraelskiego rządu, w walkach zginęło ponad 1400 osób w Izraelu, głównie cywilów zabitych podczas pierwszej ofensywy Hamasu. Hamas przetrzymuje również co najmniej 224 zakładników w Strefie Gazy.
| Palestyńczycy ewakuują dwóch rannych chłopców po izraelskim ataku lotniczym 25 października 2023 r. (Źródło: AP) |
Perspektywa poważnego kryzysu humanitarnego
Ostrzeżenia agencji ONZ ds. uchodźców, UNRWA, że zapasy paliw są na wyczerpaniu, zwiększają ryzyko kryzysu humanitarnego, który może się szybko pogłębić.
Mieszkańcy Gazy tracą żywność, wodę i lekarstwa. Około 1,4 miliona z 2,3 miliona mieszkańców Gazy opuściło swoje domy, a prawie połowa z nich schroniła się w schroniskach ONZ. Setki tysięcy osób nadal przebywa w północnej części Gazy, pomimo nakazu Izraela o ewakuacji na południe.
W ostatnich dniach Izrael wysłał ponad 60 ciężarówek z pomocą z Egiptu, co zdaniem pracowników organizacji humanitarnych jest niewystarczające i stanowi ułamek tego, co sprowadzono przed konfliktem. Izrael nadal blokuje dostawy paliwa do generatorów, ponieważ wierzy, że Hamas je otrzyma.
Przedstawiciel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża powiedział, że mają nadzieję przewieźć osiem ciężarówek załadowanych niezbędnym sprzętem medycznym.
„To niewielka kwota w porównaniu z potrzebami, kropla w morzu potrzeb” – powiedział William Schomburg, szef delegacji do Gazy. „Staramy się zbudować rurociąg”.
UNRWA dzieli się własnymi zapasami paliwa, dzięki czemu ciężarówki mogą dostarczać pomoc humanitarną, piekarnie mogą karmić ludzi w schroniskach, woda może być odsalana, a szpitale mogą utrzymywać działanie inkubatorów, aparatów podtrzymujących życie i innego niezbędnego sprzętu.
Jeśli tak dalej pójdzie, paliwo się skończy, dlatego agencja zastanawia się, jak rozdysponować zapasy – powiedziała agencji AP rzeczniczka UNRWA Tamara Alrifai.
Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że ponad połowa placówek podstawowej opieki zdrowotnej w Strefie Gazy i około jedna trzecia szpitali jest nieczynna.
W szpitalu Al-Shifa w Gazie niedobory leków i czystej wody doprowadziły do „alarmującego” poziomu zakażeń. Pacjentom często proponuje się amputacje, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się infekcji wśród rannych.
Jeden z chirurgów z zespołu opisał amputację połowy stopy dziewięcioletniego chłopca, po podaniu mu „niewielkiej dawki środków uspokajających” na podłodze korytarza, podczas gdy matka i siostra chłopca przyglądały się temu.
Konflikt grozi również rozprzestrzenieniem się na cały region. Izraelskie wojsko poinformowało 24 października o ataku na obiekty wojskowe w Syrii w odpowiedzi na ostrzał rakietowy. Syryjskie media państwowe poinformowały o śmierci ośmiu żołnierzy i rannych siedmiu.
Do wymiany ognia między Izraelczykami a Hezbollahem dochodzi niemal codziennie po drugiej stronie granicy z Libanem.
Libańska państwowa agencja informacyjna poinformowała, że izraelskie naloty i ataki dronów w poniedziałek rano spowodowały pożary na terenach otwartych w południowolibańskim mieście granicznym Aita al-Szaab, gdzie starcia się nasiliły. Agencja poinformowała również o atakach, do których doszło późnym wtorkiem w miastach w dystrykcie Tyr, gdzie trafiono fabrykę materacy.
Źródło






Komentarz (0)