
Wiosna w górach. (Zdjęcie: DUONG TOAN)
Każdego Nowego Roku Księżycowego fotografowie rozpoczynają wyjątkowy „sezon podróży”: sezon polowań na kwiaty. Od targowisk kwiatowych w Hanoi po północne skaliste płaskowyże; od kwitnących wiśni w Da Lat po nadrzeczne wioski kwiatowe w delcie Mekongu… te podróże to nie tylko poszukiwanie pięknych zdjęć, ale także zachowanie pamięci kulturowej, ludzkich losów i przemian kraju w nadchodzącym sezonie wiosennym.
Kwiaty wabią kroki
To nie przypadek, że fotografowie często żartobliwie nazywają wiosnę „sezonem startowym”. Po pracowitym roku nie odpoczywają, lecz ruszają w drogę, niosąc aparaty, obiektywy i ciesząc się ekscytacją kwiatów, które stopniowo budzą ziemię i niebo. Około miesiąca przed Nowym Rokiem Księżycowym w Hanoi panuje już kreatywna atmosfera.
Do znanego miejsca, ogrodu kwitnących brzoskwini Nhat Tan, pośród drzew brzoskwiniowych wciąż usianych pąkami, fotografowie przybywają o świcie, sprawdzając światło, dostosowując kompozycję, cierpliwie czekając na rzadką mgłę lub przechodzącą postać, by uchwycić istotę ich zdjęć. Tay Tuu i Quang Ba, w dniach poprzedzających Tet, stają się plenerowymi „studio” z różami, chryzantemami, liliami, mieczykami, piwoniami… w olśniewającej gamie kolorów.
W przeddzień święta Tet na targu kwiatowym Hang Luoc, pośród charakterystycznej dla Hanoi wiosennej mżawki, sprzedawcy kwiatów, klienci, starsi ludzie leniwie wybierający kwiaty brzoskwini oraz pełne wdzięku młode kobiety prezentujące swoje figury w tradycyjnych sukniach ao dai… wszyscy tworzą sceny, które są typowo wietnamskim świętem Tet.
Te tematy mogą wydawać się obce osobom z zewnątrz. Ale dla fotografów stanowią niewyczerpane źródło inspiracji. Każdego roku zmienia się światło, zmieniają się tłumy, a emocje fotografów ulegają zmianom. To właśnie ta odmienność sprawia, że wciąż tu wracają, rok po roku.
Opuszczając miasto, wiosna, uchwycona przez obiektyw, kieruje się ku rozległym, pełnym kwiatów polam. Nocne podróże zabierają fotografów w północne góry, gdzie kwiaty brzoskwini, śliwy, moreli, rzepaku… przemieniają krajobraz w kolorowy dywan kwiatów.
Doliny śliwkowe Na Ka i Mu Nau ( prowincja Son La ) każdej wiosny stają się popularnym celem podróży dla setek fotografów.
W szczytowe dni liczba fotografów wzrasta trzy- lub czterokrotnie. Ale to nie tylko kwiaty przyciągają ich tam, ale także lokalny styl życia: górski targ, muzyka fletowa H'Mongów, tajski taniec ludowy, gra w rzucanie pao, ubijanie kleistych ciastek ryżowych…
W Dong Van i Meo Vac (prowincja Tuyen Quang ) soczyście różowe kwiaty brzoskwini rozkwitają niczym marzenie na krętych skalistych zboczach, obok starożytnych domów z ubitej ziemi, tworząc tło dla kolorowych strojów kobiet Dao i Lo Lo wychodzących na ulice, by świętować wiosnę.
Dla fotografów z południa sezon kwiatów Tet prowadzi do tętniących życiem pływających targowisk Cai Rang i Chau Doc, gdzie panuje atmosfera kupna i sprzedaży, lub do wiosek pełnych kwiatów moreli, bugenwilli i chryzantem wyrastających w ciepłym, złotym słońcu…
Każdy kwiat ma swój własny rytm i niuans, ale wszystkie łączy jedno: kwiaty i rośliny nie istnieją same; zawsze towarzyszą ludziom i życiu. Kwiaty są bramą do historii tożsamości i kontynuacji tradycji w nurcie nowoczesności.
Dlatego też te rozpoczynające się w roku wyprawy w poszukiwaniu kwiatów mają większe znaczenie niż tylko charakterystyczna dla fotografii aktywność artystyczna; stają się formą dokumentalnego pisania za pomocą języka wizualnego i emocji.
Tysiące dzieł sztuki zostały i będą wykorzystane w celach turystycznych, reklamowych, książkach, czasopismach w kraju i za granicą, przyczyniając się do upowszechnienia wizerunku Wietnamu wśród szerokiej publiczności.
Zachowaj wiosnę światłem
Choć „polowanie na kwiaty” wciąż jest tradycją, dobrze zorganizowane wyprawy fotograficzne w ostatnich latach otwierają nowe możliwości dla fotografii związanej z turystyką i lokalną kulturą.
Pod koniec stycznia konkurs fotograficzny „Wiosna przychodzi do Krainy Kwiatów” w Sa Dec (Dong Thap) przyciągnął ponad 100 fotografów z wielu prowincji i miast w całym kraju.
Fotograf Ngo Tran Hai An, członek komitetu organizacyjnego, ze wzruszeniem opowiadał: „Setki ludzi z aparatami i obiektywami wszelkiego rodzaju ustawiały się w kolejce, aby otrzymać przepustki prasowe jeszcze przed wschodem słońca”.
Niektórzy czołgali się po ziemi, by złapać krople rosy na płatkach kwiatów, inni stali na środku chodnika, prosząc o chwilę dla uwiecznienia chwili, a niektórzy zmieniali obiektywy niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Karty pamięci zaczęły „wołać o pomoc”, nie dlatego, że były przeciążone, ale dlatego, że emocje przelewały się przez nie.
Jednak według niego, bardziej imponujący od pięknych krajobrazów wioski pełnej kwiatów był entuzjastyczny udział społeczności, począwszy od Ludowego Komitetu Dzielnicy Sa Dec, Stowarzyszenia Kobiet, Związku Młodzieży, Zarządu Pomnika, aż po rolników, którzy wszyscy starali się wspierać i tworzyć inspirującą, twórczą przestrzeń.
W domu rodzinnym dr. Nguyena Thanh Giunga mieszkańcy odtworzyli tradycyjną atmosferę południowowietnamskiego święta Tet: pakowali banh tet (tradycyjne ciastka ryżowe), rozpalali ogniska i przygotowywali ucztę. Po południu, w domu rodzinnym Huynh Thuy Le, złote promienie słońca padały na kafelkową podłogę, a powiewne spódnice tradycyjnych wietnamskich bluzek tworzyły kinowe obrazy.
Powstałe fotografie nie tylko wykorzystywano na wystawach i konkursach, ale stały się również cenną dokumentacją wizualną tętniącej życiem wiosny.
Fotograf Nguyen Bao (Dong Nai) przyznał, że największą radością jest dla niego odkrywanie nowości w rzeczach, które wydają się znajome. Na początku 2026 roku udał się do Da Lat (Lam Dong), aby fotografować kwiaty wiśni, a następnie wrócił do wioski bugenwilli Phu Son (Vinh Long). Tam fotografował nie tylko kwiaty, ale także niepokoje i nadzieje hodowców kwiatów w przededniu Nowego Roku Księżycowego.
Niezależnie od tego, czy kwiaty kwitną wcześnie, czy późno, czy zbiory są obfite, czy ceny niskie… wszystko to odbija się w oczach rolników – ludzi, którzy po cichu tworzą wiosnę dla milionów rodzin. Budząc się o 4 rano w zimny styczniowy dzień, fotografowie z Prowincjonalnego Związku Literatury i Sztuki Lao Cai przygotowują sprzęt i wyruszają w podróż drogami Mu Cang Chai, Tram Tau i Y Ty… Polowanie na wiosenne kwiaty staje się integralną częścią kulturowo-turystyczno-kreatywnego łańcucha wartości.
Wiele biur podróży współpracuje z fotografami, aby organizować fotograficzne wyprawy dla turystów krajowych i zagranicznych, którzy chcą poznać wietnamską przyrodę i kulturę przez obiektyw.
Po Nowym Roku Księżycowym wiosna trwa nadal – kwitną grusze w Tuyen Quang, kwitną głogi w Son La, a kwiaty bauhinii w Dien Bien… kojarzone z tętniącymi życiem festiwalami noworocznymi. Ta ciągłość nie tylko stanowi stałe źródło inspiracji dla fotografów, ale także pomaga miejscom wydłużyć sezon turystyczny.
Wiele modeli festiwali kwiatów, turystyki społecznościowej, noclegów w domach prywatnych i usług związanych z doświadczeniami kulturalnymi rozwinęło się na podstawie samych sezonów kwiatów.
Czas mija i nigdy nie wraca, ale żywe kolory kwiatów na tych wiosennych fotografiach będą zawsze lśnić blaskiem. To wiosna odradzającego się narodu, jego pracowitych ludzi i pól, na których kwiaty kwitną kolejno w całym kraju.
Dla miłośników fotografii sezon wiosennych kwiatów to nie tylko spotkanie z naturą, ale także okazja do wzbogacenia doświadczeń i pokochania życia, a tym samym do „opowiadania” historii swojej ojczyzny, Wietnamu, na swój własny, wyjątkowy sposób.
MOJA HANH
Źródło: https://nhandan.vn/hen-xuan-o-nhung-mien-hoa-post943251.html







Komentarz (0)