Menedżer Newcastle, Eddie Howe, skrytykował decyzję o przyznaniu rzutu karnego jego drużynie w remisie z PSG.
Newcastle otrzymało rzut karny w ósmej minucie doliczonego czasu gry, gdy sędzia Szymon Marciniak orzekł, że Tino Livramento dotknął piłki ręką w polu karnym. Decyzja ta wzbudziła kontrowersje, ponieważ piłka uderzyła w klatkę piersiową angielskiego obrońcy po dośrodkowaniu Ousmane'a Dembélé, a następnie trafiła w jego dłoń.
Howe świętuje z Alexandrem Isakiem po tym, jak napastnik otworzył wynik meczu z PSG. Zdjęcie: AFP
Zapytany, czy uważa, że jego drużyna została potraktowana niesprawiedliwie, Howe odpowiedział: „Tak. Moim zdaniem to nie była słuszna decyzja. W tej akcji trzeba było wziąć pod uwagę wiele czynników. Po pierwsze, prędkość. Potem odbicie. Kiedy ogląda się powtórkę w zwolnionym tempie, wszystko wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Piłka najpierw uderzyła go w klatkę piersiową, odbiła się, a potem trafiła w dłoń Livramento”.
Były sędzia reprezentacji Szkocji, Ally McCoist, uważa, że Newcastle zostało „niesprawiedliwie potraktowane” w tej sytuacji. Tymczasem były pomocnik Jermaine Jenas nazwał to jedną z najbardziej haniebnych decyzji, jakie widział od dawna. Według Howe'a, ocena McCoista lepiej podsumowała to, co miał na myśli.
Trener Newcastle, Howe, przyznał, że nie mógł mówić, co chce na konferencji prasowej. Skomentował również, że presja ze strony kibiców na stadionie Parc des Princes wpłynęła na decyzję sędziego. W tym meczu Newcastle objęło prowadzenie dzięki Alexandrowi Isakowi, ale rzut karny Kyliana Mbappe w doliczonym czasie gry dał PSG cenny punkt.
46-letni menedżer był rozczarowany wynikiem, ale wciąż wierzył, że Newcastle zdoła awansować do 1/8 finału. Kiedy dziennikarze przypomnieli mu, że za 15 dni wypadają jego urodziny, Howe powiedział: „Prawie zapomniałem. Masz rację. Ale to nie jest teraz priorytetem. Newcastle wciąż ma szansę na awans. Nie możemy o tym zapominać. Wydawało się, że już wygraliśmy. Chcę pochwalić zawodników. Chociaż są bardzo rozczarowani, myślę, że z Milanem będzie inaczej”.
Z pięcioma punktami w pięciu meczach, Newcastle nie będzie miało kontroli nad własnym losem w rundzie finałowej. Musi pokonać AC Milan u siebie i mieć nadzieję, że PSG nie pokona Dortmundu – który zapewnił sobie już awans, pokonując Milan 3:1.
„Muszę panować nad swoimi emocjami. To moja praca i nie ma sensu tracić kontroli, kiedy się mówi. Jestem po prostu rozczarowany losem zawodników. Grali w trudnych okolicznościach i w zamian za to podjęliśmy taką decyzję. Teraz nasz los nie jest już w naszych rękach. Trudno znaleźć się w takiej sytuacji” – powiedział Howe.
Duy Doan (według Guardiana )
Link źródłowy






Komentarz (0)