
Palenie kadzidła w ziemi
I stamtąd przywołuję wspomnienia minionych dni, z odległej przeszłości, kiedy ryż kanabi uprawiano w prowincji Quang Nam. Mówię odległej przeszłości, ale zaledwie około pół wieku temu ryż kanabi, wraz z innymi odmianami, takimi jak ryż chiem, ryż loc i ryż tri, królował niepodzielnie na palących, skąpanych w słońcu i podatnych na powodzie polach Quang Nam. A propos ryżu kanabi, któż nie pamięta powiedzenia: „Po pierwsze, ryż kanabi; po drugie, wątroba babki”. Słodkie, pyszne i pożywne właściwości ryżu kanabi zdają się w tajemniczy sposób gromadzić w naturze pod wpływem ostrego słońca i deszczu, przekazywanego z pokolenia na pokolenie.
Kiedy nasiona ryżu zostaną zasiane w ziemi, przystosowują się do klimatu, pogody i gleby, „dostosowując się” do kiełkowania, wytworzenia kłosów, zapylenia i kwitnienia — jest to naturalny proces przetrwania.
Aby przygotować się do suchych zbiorów ryżu, pola są zaorane i spulchnione w palącym letnim słońcu po Święcie Smoczych Łodzi. Po zaoraniu lub przekopaniu, rolnicy używają ciężkich drewnianych młotów do rozbijania gleby, a następnie bronowania jej poziomo i wysiewania nasion. Sucha gleba, z dużymi, grudkowatymi bryłami, jest rozrzucana zębami brony; kurz pokrywa pola w upale, oblepiając twarze i plecy rolników przesiąkniętych potem i wyblakłych koszul… Dzięki temu można lepiej zrozumieć trud i mozolną uprawę suchego ryżu w porze suchej.
Po zasianiu na suchych, jałowych polach, rośliny ryżu tuliły się do siebie, czekając. Kiedy w końcu spadły krople deszczu, którym towarzyszył grzmot, zaczęły kiełkować i rosnąć, wdychając esencję ziemi i nieba, by rozkwitnąć. Ale wyzwania na tym się nie skończyły. Kiedy rośliny ryżu uformowały wiechy, zakwitły i osiągnęły mleczną fazę, przez pola zaczęły przechodzić burze. Rośliny ryżu w milczeniu znosiły, uginając się i opadając wraz z wodą, by się chronić. Po powodzi znów się podniosły, wygrzewając się w słońcu, aż ziarna dojrzały.
Aromatyczny ryż, pielęgnowany w gorącej ziemi, smaganej burzami i powodziami, łączy się z naturą, by rozkwitnąć, wchłaniając w ten sposób esencję nieba i ziemi. Ofiarowanie nowego plonu ryżu w dziesiątym miesiącu księżycowym każdego roku jest również świętowaniem długoterminowych zbiorów ryżu, które w końcu zostały zebrane i zmagazynowane. Ceremonia ofiarowania nowego ryżu to zwyczaj przekazywany z pokolenia na pokolenie przez lud Czam, który zajmował się rolnictwem , i przyjęty przez Wietnamczyków, gdy przybywali na nowe ziemie. Ponieważ dusza ryżu jest jak dusza ludu. Jest to również sposób, by podziękować niebu i ziemi za obfite słońce i deszcz, które pozwoliły ryżowi rosnąć w harmonii z relacją między ludźmi, naturą i boskością. A nieodzownym daniem na tę okazję jest makaron Quang.
Przesiąknięty wspomnieniami
Teraz, po zmianie życia, siadam i podnoszę nitkę makaronu Quang z ryżu Can i ponownie czytam notatki zachowane na każdej stronie, aby zapamiętać więcej. Na przykład w książce „Kuchnia Quang”, opracowanej przez Stowarzyszenie Sztuki Ludowej Da Nang, czytam: „Ziemia Quang ma najwyższej jakości odmianę ryżu, która stała się inspiracją dla przysłowia: »Ryż Can jest najlepszy, ustępuje tylko wątrobie babki«”; a w książce „Tradycyjne rzemiosło i wioski Ziemi Quang”, wydanej przez to samo stowarzyszenie, czytamy również: „Ziemia ta jest wykorzystywana głównie do uprawy ryżu Can, czarnego ryżu, ryżu Loc i ryżu Ngu, z których ryż Can słynie z wybornego aromatu”.

Ale to tylko historia z książek. Słońce i deszcz, które gromadzą się w ziarnach ryżu, nadały mu wyjątkową słodycz, słodycz, która teraz jest jeszcze głębiej zakorzeniona w odległych wspomnieniach tych, którzy przemierzyli ten region.
Od czasu, gdy projekt irygacyjny na dużą skalę w Phu Ninh zapewnił wystarczającą ilość wody, a rewolucja rolnicza rozkwitła, odmiany ryżu o krótkim okresie wegetacji i plony o wysokiej wydajności zdominowały pola prowincji Quang Nam. Tradycyjne odmiany ryżu zostały wyparte z wyścigu. Tylko ci, którzy tęsknią za przeszłością, żyli w harmonii z naturą, kultywując dobro i żyjąc w zgodzie z ziemią i niebem, wciąż „bawią się” tą odmianą ryżu. Wśród nich, rolnicy z dystryktu Dai Loc wciąż „odważają się bawić” tą odmianą ryżu.
Siedząc obok dymiącego pieca do produkcji makaronu opalanego łuskami ryżu, pani Tao Thi Nhon z wioski My Hao w gminie Vu Gia zwierzyła się: „Ręczne robienie makaronu z ryżu to bardzo ciężka praca. Nawet starsza kobieta, taka jak ja, może wytworzyć tylko około piętnastu kilogramów dziennie, ale jestem szczęśliwa, bo wciąż podtrzymuję moje stare wiejskie tradycje”.
Wyjaśniła, że jej rodzinna firma nie jest jedyną w okolicy firmą produkującą makaron w stylu Quang, wykorzystującą ryż z puszki. Jednak, aby zrobić pyszny makaron, potrzebny jest sekretny przepis. W okresie zbiorów udaje się bezpośrednio do producentów ryżu w puszkach, aby go kupić, a następnie przechowuje go w glinianych słojach lub mieli i miesza z innymi rodzajami ryżu, takimi jak ryż xuyet, w określonych proporcjach. Tylko wtedy makaron będzie miał odpowiednią konsystencję – gładką, sprężystą i aromatyczną, a nie twardą, papkowatą czy rozpadającą się. Miska makaronu w stylu Quang, zrobionego z ryżu z puszki, jest zatem nie tylko pożywna, ale także przywołuje bogate wspomnienia wsi… Makaron, który robi, jest częściowo dla restauracji i lokalnych mieszkańców, a częściowo wysyłany do tych, którzy opuścili swoje rodzinne strony, aby pracować w odległych miastach, aby pomóc im mniej tęsknić za domem…
Zbieram nitki makaronu ryżowego w wiosennym słońcu, po miesiącach nieustannych deszczów i powodzi, a zapach wioski na długo pozostaje w mojej pamięci…
Źródło: https://baodanang.vn/lua-can-am-mai-huong-lang-3328091.html






Komentarz (0)