![]() |
Kane nie zdobył gola w dwóch kolejnych meczach. |
Po porażce z Arsenalem Bayern wrócił do domu i postanowił „wyładować swoją złość” na St. Pauli, klubie, z którym nie przegrał od ponad dwóch dekad. Przed wiwatami kibiców gospodarzy, Harry Kane i jego koledzy z drużyny zaprezentowali się słabo. Bayern oddał tylko dwa celne strzały w ciągu całych 90 minut.
Wydawało się, że mecz zakończy się remisem. Luis Diaz i Nicolas Jackson strzelili gole odpowiednio w 90+3 i 90+7 minucie, pomagając gospodarzom na Allianz Arenie zdobyć 3 punkty. Ten wynik pomógł trenerowi Vincentowi Kompany'emu i jego drużynie utrzymać pozycję lidera w lidze krajowej, wciąż mając 9 punktów przewagi nad drugą drużyną, Lipskiem.
W tym meczu Luis Diaz został bohaterem Bayernu. Były gwiazdor Liverpoolu zaliczył asystę i strzelił gola – co ciekawe, gol padł w bardzo ważnym momencie. W 90+3 minucie Joshua Kimmich bardzo niepewnie rozegrał piłkę w polu karnym. Gdy wszystkie oczy zwrócone były na Harry'ego Kane'a, Diaz cicho wbiegł do akcji i celnie skierował piłkę głową do siatki przeciwnika.
Dla Diaza był to siódmy gol dla Bayernu w Bundeslidze. We wszystkich rozgrywkach południowoamerykańska gwiazda ma na koncie 12 bramek. Po tym, co pokazał, Diaz udowodnił, że Bayern słusznie go pozyskał. Liverpool, klub pogrążony w kryzysie w Anglii, prawdopodobnie bardzo żałuje utraty swojego „potężnego działa”.
Source: https://znews.vn/phut-bu-gio-dien-ro-trong-ngay-bayern-munich-thang-nhoc-post1604586.html







Komentarz (0)