Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Bębny uderzają w jednym kierunku, trąbki zaś w przeciwnym.

Báo Bình PhướcBáo Bình Phước16/05/2023

[reklama_1]

Znaczenie tego idiomu polega na tym, że nawet w przypadku jednego zdarzenia, incydentu lub problemu dwie lub więcej osób interpretuje go odmiennie, nieskoordynowanie i w rezultacie nie osiągając jedności. Innymi słowy, dwie osoby rozmawiają, ale każda porusza zupełnie inny temat, co prowadzi do rozdźwięku, braku integracji, a nawet sprzecznych myśli i działań. Z innej perspektywy, idiom ten doskonale pasuje do sytuacji „mówienia jednego, a robienia drugiego”. Jeśli ktoś jest uważany za kogoś, kto „mówi jedno, a robi drugie”, oznacza to, że jego myślenie i działania są nie tylko błędne, ale konsekwencją jest utrata zaufania. W życiu, gdy ktoś raz straci zaufanie, straci je na zawsze. Tymczasem zaufanie jest niematerialną wartością duchową o ogromnej mocy, ponieważ dzięki zaufaniu ma się wszystko.

W dzisiejszej erze globalnej integracji życie stawia niezliczone trudności i wyzwania zarówno jednostkom, jak i narodom, ale sukces lub porażka zależą od wiary, którą jednostka lub naród buduje. Ta prosta filozofia jest znana i rozumiana przez wszystkich, ale nie każdy ani każdy kraj potrafi ją pielęgnować. Dlatego widzimy sytuacje, w których przedstawiciele narodu dziś mówią jedno, a ich podwładni jutro robią coś innego – w przypadku „bębny biją w jedną stronę, trąby w drugą” lub „ci na górze mówią jedno, ci na dole robią co innego”. Dowodem na to jest spotkanie 15 kwietnia 2023 roku, podczas którego premier Pham Minh Chinh przyjął sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, który przebywał z wizytą w Wietnamie. Podczas spotkania pan Blinken potwierdził, że Stany Zjednoczone cenią relacje z Wietnamem, oparte na zasadach wzajemnego poszanowania niepodległości, suwerenności, integralności terytorialnej i systemów politycznych ; i wspierają Wietnam, który jest „silny, niezależny, samowystarczalny i zamożny”.

Wizyta sekretarza stanu Antony'ego Blinkena w Wietnamie dowodzi zatem wagi, jaką Stany Zjednoczone przywiązują do wszechstronnego partnerstwa z Wietnamem. Dowodzi ona również silnego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w dalsze promowanie relacji między oboma krajami, pogłębiając je, stabilizując i wzmacniając na nowym poziomie w przyszłości. Jednak tuż po powrocie pana Blinkena do domu, a dokładnie w momencie, gdy naród wietnamski świętował 48. rocznicę wyzwolenia Wietnamu Południowego i zjednoczenia kraju, gubernator stanu Michigan Gretchen Whitmer ogłosiła na swojej stronie internetowej: „30 kwietnia 1975 roku to «Czarny Kwiecień» i uznajemy ten szczególny moment dla mieszkańców Michigan, aby uczcić tragiczne cierpienie i śmierć niezliczonych ofiar podczas wojny w Wietnamie oraz oddać hołd tym, którzy poświęcili się dla praw człowieka i wolności narodu wietnamskiego”.

Tymczasem, prawie 28 lat temu, 11 lipca 1995 roku, prezydent USA Bill Clinton i premier Wietnamu Vo Van Kiet ogłosili normalizację stosunków dyplomatycznych między oboma krajami, mając na celu pozostawienie przeszłości za sobą i spojrzenie w przyszłość, aby otworzyć nowy rozdział w historii obu narodów. Dlaczego więc gubernator Michigan celowo zaostrza cierpienie milionów Wietnamczyków, jednocześnie podsycając nienawiść wśród fanatycznych antykomunistycznych uchodźców w USA? To ci sami ludzie, którzy stanowczo sprzeciwiają się zniesieniu amerykańskiego embarga gospodarczego wobec Wietnamu. Dlatego były prezydent Bill Clinton powiedział: „Uciekli z ojczyzny z tchórzostwa. Teraz chcą zemsty na zwycięzcach, poświęcając amerykańskie interesy? Wygląda na to, że nie zdają sobie sprawy z własnej sytuacji”.

Co więcej, 27 kwietnia 2023 roku Senat Stanu Kalifornia przyjął tzw. rezolucję ustanawiającą 11 maja Dniem Praw Człowieka w Wietnamie, której deklarowanym celem jest „wspieranie wysiłków na rzecz wolności i praw człowieka dla narodu wietnamskiego”. Celem tego działania jest stworzenie wrogim, reakcyjnym i politycznie oportunistycznym siłom, a także niektórym organizacjom pozarządowym wspieranym przez Zachód, możliwości realizacji ich mrocznych zamiarów i planów osłabienia Wietnamu. Jednak dla wszystkich Wietnamczyków jest jasne, że jest to taktyka Zachodu, aby „potrząsnąć drzewem i spłoszyć małpy” przed wdrożeniem „przyjaznej polityki zagranicznej”. W szczególności, dla Wietnamu demokracja i prawa człowieka są jedynie pretekstami; ich głównym celem jest żądanie, aby Wietnam „zreformował się, aby państwo mogło istnieć niezależnie, bez kierownictwa Partii Komunistycznej”.

W zmowie z wyżej wymienionymi przestępstwami, pod pretekstem upamiętnienia 50. rocznicy wycofania się Australii z Wietnamu Południowego, Królewska Mennica Australii i Poczta Australijska właśnie wypuściły dwa rodzaje gadżetów z „żółtą flagą”, flagą reżimu, który już nie istnieje. Moneta dwudolarowa przedstawia helikopter w centrum, otoczony motywami, w tym „żółtą flagą”, a także kilka rodzajów znaczków pocztowych przedstawiających „żółtą flagę”. 4 maja 2023 roku rzecznik wietnamskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Pham Thu Hang, oświadczył, że Wietnam „żałuje i zdecydowanie sprzeciwia się” działaniom Królewskiej Mennicy Australii i Poczty Australijskiej. Jest to całkowicie sprzeczne z pozytywnym trendem rozwoju strategicznego partnerstwa między Wietnamem a Australią. Co więcej, podczas swojej wizyty w Wietnamie na początku kwietnia 2023 r., gubernator generalny Australii David Hurley potwierdził: Australia jest dumna, że ​​ma tak wiarygodnego i bliskiego przyjaciela i partnera jak Wietnam… Obie strony zgodziły się również omówić w odpowiednim czasie możliwość przekształcenia relacji w kompleksowe partnerstwo strategiczne.

Problem polega na tym, że jeśli Stany Zjednoczone rzeczywiście „cenią swoje relacje z Wietnamem, oparte na zasadzie wzajemnego poszanowania niepodległości, suwerenności, integralności terytorialnej i systemów politycznych…”, jak stwierdził Antony Blinken, lub jak zapewnił Gubernator Generalny Australii: „Australia jest dumna, że ​​ma tak wiarygodnego i bliskiego przyjaciela i partnera jak Wietnam…”, to dlaczego pozwoliły na wspomniane incydenty na swoim terytorium? Czyż nie jest to sytuacja, w której „mówi się jedno, a robi się co innego”? A w dzisiejszych czasach zaufanie jest początkiem i kluczowym fundamentem stosunków międzynarodowych. Wietnam jest gotowy być przyjacielem oraz wiarygodnym i odpowiedzialnym partnerem społeczności międzynarodowej, ale z pewnością nigdy nie będzie przyjacielem ani partnerem dla tych, którzy „mówią jedno, a robią co innego”.



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Pamiętając o punkcie zwrotnym w historii Bamboo Airways

Pamiętając o punkcie zwrotnym w historii Bamboo Airways

Me Linh, moje miasto rodzinne

Me Linh, moje miasto rodzinne

Tkactwo tekstylne

Tkactwo tekstylne