W całkowitym kontraście do tętniącego życiem życia na zewnątrz, na oddziale intensywnej terapii noworodków w Oddziale Pediatrycznym (Szpital Wojewódzki), każda chwila, każda minuta i każdy oddech wcześniaków, słabych dzieci, są pielęgnowane, doceniane i o każdy oddech walczą zespoły medyczne, które starają się zapewnić im przeżycie, aby mogły wrócić zdrowe w ramiona rodziców.
W całkowitym kontraście do tętniącego życiem życia na zewnątrz, na oddziale intensywnej terapii noworodków w Oddziale Pediatrycznym (Szpital Wojewódzki), każda chwila, każda minuta i każdy oddech wcześniaków, słabych dzieci, są pielęgnowane, doceniane i o każdy oddech walczą zespoły medyczne, które starają się zapewnić im przeżycie, aby mogły wrócić zdrowe w ramiona rodziców.
Praca pod dużym ciśnieniem
O godzinie 19:00, po zakończeniu dyżuru, pielęgniarka Dang Thi Thu Huong zaczęła badać żyły ciężko chorego dziecka, a następnie tych w lżejszym stanie; sprawdzać poziom cukru we krwi i wenflony; podawać leki zgodnie z zaleceniami lekarza; przygotowywać dokumenty, kontaktować się z członkami rodziny; kąpać, zmieniać pieluchy, karmić dzieci... Pielęgniarki stale monitorowały ponad tuzin niedowagowych, wcześniaków lub chorych niemowląt w inkubatorach lub ogrzewanych łóżkach. Około godziny 12:00 pielęgniarka Huong szybko zjadła lunch, po czym pospiesznie wróciła do pracy, aby inne pielęgniarki również mogły zjeść lunch.
Dr Phan Huu Chinh, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Ogólnego, powiedział: „ Wysiłki personelu medycznego i pielęgniarek Oddziału Pediatrycznego w cudowny sposób uratowały życie wielu krytycznie chorym dzieciom, przyczyniając się do wysiłków szpitala w celu utrzymania i poprawy jakości leczenia. W przyszłości szpital będzie kontynuował inwestycje w niezbędny sprzęt dla Oddziału Pediatrycznego w zakresie ratownictwa medycznego i resuscytacji dzieci, zwłaszcza noworodków. Oczekuje się, że w kwietniu Oddział Pediatryczny zostanie wyposażony w nowoczesne mobilne urządzenie do hipotermii, przeznaczone specjalnie dla dzieci”. |
Dr Nguyen Thi Khanh Uyen, zastępca ordynatora oddziału pediatrii, właśnie skończyła badanie dziecka, gdy odebrała telefon ze Szpitala Ogólnego Cam Ranh Regional General Hospital z informacją o konieczności przygotowania się do transferu noworodka. Podczas telefonicznego omawiania spraw zawodowych, dr Uyen i jej zespół przygotowywali się już do przyjęcia zbliżającego się transferu. W tym momencie z sali porodowej dobiegł stłumiony płacz. 42-letnia matka z gminy Vinh Thai (miasto Nha Trang) urodziła dwa dni wcześniej, a jej dziecko wykazywało objawy nadmiernej senności, letargu, odmowy jedzenia i przyspieszonego oddechu. Zdiagnozowano u niego sepsę noworodkową. Po jednym dniu leczenia dziecko wypiło 20 ml mleka i było monitorowane, ale matka była bardzo zaniepokojona, ponieważ nie mogła jeszcze być z dzieckiem i było niespokojne… Dr Uyen delikatnie wyjaśniła sytuację i zachęciła matkę do uspokojenia się przed szybkim powrotem do pracy…
W nocy obciążenie pracą wcale nie maleje. Cały proces staje się znacznie bardziej stresujący, gdy stan pacjenta pogarsza się. Jednak nie wszyscy członkowie rodziny są wyrozumiali. Niektórzy nawet wściekle wybijali szklane drzwi, domagając się sprawdzenia pacjentów, bo podejrzewali, że pielęgniarki śpią!
Serca tych „dobrych matek”
Opieka nad wcześniakami i ich leczenie zawsze stanowi wyzwanie w resuscytacji noworodków, zwłaszcza w przypadku skrajnie wcześniaków (urodzonych przed 28. tygodniem ciąży) i o skrajnie niskiej masie urodzeniowej (poniżej 1000 g). Aby opiekować się noworodkami, lekarze i personel medyczny potrzebują nie tylko wiedzy i doświadczenia, ale także miłości rodziców, aby wykryć wczesne zmiany u dziecka, od gestów, koloru skóry, oddechu, bicia serca itp. Trzymając maleńką rączkę swojego dziecka, pani MTHN (32 lata, z dystryktu Son Hoa, prowincja Phu Yen) uśmiechnęła się radośnie: „Urodziłam w 29 tygodniu i 4 dniu. Moje dziecko ważyło zaledwie 1000 g, było maleńkie i musiało być w inkubatorze. Cała rodzina była bardzo zmartwiona i zdezorientowana, czasami prawie tracąc nadzieję. Dzięki oddanej opiece lekarzy i pielęgniarek, po 18 dniach w inkubatorze, moje dziecko mogło mnie spotkać i otrzymać opiekę skóra do skóry. Po prawie dwóch i pół miesiącu może teraz samodzielnie karmić piersią i waży 3,6 kg. Jestem bardzo wdzięczna lekarzom i pielęgniarkom tutaj.”
Około trzy lata temu na oddział intensywnej terapii noworodków trafił chłopiec z dystryktu Khanh Vinh. Urodził się przez cesarskie cięcie, ale cierpiał na wysięk, twardzinę i wymagał interwencji płucnej… Po ponad dwóch miesiącach całodobowej opieki stopniowo zaczął reagować, wracał do zdrowia i został wypisany do domu matki. „Niedawno, podczas badania kontrolnego, matka przyprowadziła dziecko na wizytę. Widząc go szczęśliwego i czujnego, pielęgniarki go nie rozpoznały; matka musiała im o tym przypomnieć” – opowiadała z entuzjazmem pielęgniarka Huong. Doktor Uyen wspominała również przedwczesny poród w 30. tygodniu ciąży podczas pandemii COVID-19. Po przyjęciu dziecka na oddział i odłączeniu go od respiratora, matka zaraziła się COVID-19 i przekazała go dziecku, co spowodowało pogorszenie stanu dziecka i gwałtowny spadek liczby płytek krwi. Lekarze musieli wielokrotnie zmieniać leki, ale po 14 dniach test nadal był pozytywny. Po konsultacjach z wyższymi szpitalami otrzymano odpowiedź, że dziecko prawdopodobnie nie przeżyje! Jednak po ponad trzech miesiącach intensywnej terapii, dziecko pokonało stan krytyczny i wróciło zdrowe w ramiona matki.
„Przywrócenie dziecka z powrotem w ramiona rodziców, które stoi na krawędzi śmierci, to największe szczęście dla lekarzy i pielęgniarek. Zawsze jednak przypominamy sobie nawzajem, że nie tylko dążymy do ratowania życia dziecka, ale także dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić mu powrót do zdrowia z jak najmniejszą liczbą powikłań, prawidłowy rozwój i zdrowe dorastanie” – powiedziała dr Nguyen Thi Khanh Uyen, zastępca ordynatora Oddziału Pediatrii. |
NGUYEN VU - CAT DAN
Źródło








Komentarz (0)