Wyścig z wodą powodziową

Wczesnym rankiem 21 maja pola w rejonie Thong Nhat w gminie Hoang Cuong były wciąż mocno zachmurzone i pokryte ciemnymi chmurami. Woda z nisko położonych terenów podniosła się, zalewając tereny powyżej poziomu kolan, a wiele pól dojrzałego, złocistego ryżu zostało zrównanych z ziemią. W niektórych miejscach łodygi ryżu zaczęły już kiełkować z powodu długotrwałego zanurzenia. Wielu mieszkańców wsi stało na skraju pól, a ich oczy przepełniały się rozpaczą, gdy patrzyli na pola ryżowe zanurzone w wodzie.

Oficerowie i żołnierze 168 Brygady Artylerii (Region Wojskowy 2) oraz dowództwo wojskowe gminy Hoang Cuong (prowincja Phu Tho ) pomagali ludziom w zbiorach ryżu, aby uciec przed powodzią.

Obecny na polach ryżowych w rejonie Thong Nhat, towarzysz Ha Anh Tuan, przewodniczący Ludowego Komitetu gminy Hoang Cuong, nie mógł powstrzymać się od zaniepokojenia: „W ciągu ostatnich dwóch dni ulewne deszcze w gminie spowodowały, że około 45 hektarów ryżu na nisko położonych terenach zostało zrównanych z ziemią i głęboko zalanych. Wielu obszarów dojrzałego ryżu nie da się zebrać maszynowo, a ryzyko zepsucia jest bardzo wysokie, jeśli nie zostanie zebrany na czas”.

W odpowiedzi na tę pilną sytuację major Nguyen Xuan Hanh, zastępca dowódcy wojskowego gminy Hoang Cuong, oświadczył: Dowództwo wojskowe gminy niezwłocznie zaleciło Komitetowi Partii i Komitetowi Ludowemu gminy zmobilizowanie maksymalnej liczby lokalnych sił zbrojnych, a jednocześnie zwróciło się z prośbą o wsparcie 168. Brygady Artylerii (Region Wojskowy 2) w celu pilnego wysłania sił na pola, aby pomóc ludziom w zbiorach ryżu i ucieczce przed powodzią.

Od wczesnego rana ponad 120 oficerów i żołnierzy było obecnych na polach w okolicach Thong Nhat i Bac Son (gmina Hoang Cuong). Niektórzy nieśli sierpy, inni liny, a jeszcze inni przygotowywali worki; wszyscy szybko rozproszyli się po polach. Pod mętną wodą i gęstym błotem sierpy żołnierzy szybko przecinały złociste, dojrzałe krzewy ryżu, schylając się, by podeprzeć łodygi ryżu zanurzone głęboko w wodzie. Wielu żołnierzy, w przemoczonych ubraniach, pospiesznie niosło ciężkie paczki ryżu przez błotniste pola na brzeg. Pot zmieszany z deszczówką spływał po ich opalonych twarzach, ale nikt nie przerwał pracy. Na rozległych połaciach podmokłych pól, krzyki i dodający otuchy śmiech żołnierzy i mieszkańców wsi łagodziły niektóre z obaw związanych z katastrofą naturalną.

Stojąc pośród zalanych pól ryżowych, pani Nguyen Thi Hao z okolic Bac Son była wzruszona do łez, patrząc, jak żołnierze mozolnie przenoszą snopki ryżu na brzeg. Rodzina pani Hao posiada prawie akr pól ryżowych, które były gotowe do zbiorów, gdy nadeszły ulewne, długotrwałe deszcze. Kombajny nie mogły dotrzeć do pól i brakowało im ludzi. Bez pomocy żołnierzy ryż zostałby całkowicie zniszczony w ciągu zaledwie kilku dni.

„Żołnierze wyszli na pola wcześnie rano, brodząc przez cały dzień w wodzie, aby pomagać ludziom. Widząc ich tak pilną i oddaną pracę, jakby to był ich własny dom, byliśmy głęboko poruszeni” – powiedziała pani Hao.

Pozytywne wrażenia na temat żołnierzy Wujka Ho.

Wśród zalanych pól widok oficerów i żołnierzy milicji, mężczyzn i kobiet, pracowicie zbierających, wiążących i transportujących ryż na brzeg, wzbudził podziw miejscowej ludności. W szczególności podpułkownik Ha Trong Hieu, zastępca oficera operacyjnego, i starszy porucznik Do Quoc Doan, członek personelu Dowództwa Wojskowego gminy Hoang Cuong, są zawsze obecni w najtrudniejszych rejonach, czasami bezpośrednio zbierając ryż w głębokiej wodzie, a innym razem pomagając mieszkańcom wsi transportować go przez błotniste, śliskie pola.

Starannie pielęgnuję każdą wiązkę łodyg ryżu obciążoną ziarnem.

Chwilami ulewne deszcze i silne wiatry porywały świeżo ścięte łodygi ryżu, a żołnierze natychmiast rzucili się na ratunek. Wielu zanurzało się w wodzie na wiele godzin, a ich dłonie i stopy robiły się sine, ale mimo to zachęcali się nawzajem do szybkiej pracy, aby pomóc mieszkańcom wioski zminimalizować straty.

Pułkownik Nguyen Hong Tien, sekretarz Komitetu Partii i komisarz polityczny 168. Brygady Artylerii, był obecny na miejscu zdarzenia, dowodząc siłami udzielającymi pomocy ludności. Dodał: „Jednostka uznała, że ​​pomoc mieszkańcom w zbiorach ryżu, aby mogli uciec przed powodzią, jest obecnie pilnym zadaniem. Po zbiorach ryżu w rejonach Thong Nhat i Bac Son, w najbliższych dniach oficerowie i żołnierze jednostki będą nadal współpracować z siłami zbrojnymi gminy, aby pomóc mieszkańcom rejonów 13, 15 i Hoang Xa w zbiorach ryżu na zalanych terenach”.

Towarzysz Ha Anh Tuan, będąc pod wrażeniem widoku oficerów sił zbrojnych i żołnierzy stawiających czoła deszczowi, aby pomóc ludziom ratować ich plony ryżu na zalanych polach, powiedział, że w warunkach, gdy ludziom brakuje rąk do pracy, a powodzie uniemożliwiają pracę maszyn żniwnych, terminowe wsparcie armii i milicji jest niezwykle ważne i bardzo cenne.

Tym, co poruszyło urzędników i mieszkańców gminy Hoang Cuong, była nie tylko szybka akcja ratunkowa rozległych obszarów pól ryżowych, ale także poczucie odpowiedzialności i poświęcenie oficerów i żołnierzy. Siły zbrojne nie bały się trudów, pracując niestrudzenie w deszczu, zapominając o czasie, aby pomóc ludziom zebrać plony z każdego pola ryżowego. „W każdych okolicznościach, a zwłaszcza podczas klęsk żywiołowych i katastrof, oficerowie i żołnierze sił zbrojnych są zawsze siłą napędową, przewodzącą w niesieniu pomocy ludziom” – powiedział towarzysz Ha Anh Tuan.

Późnym popołudniem, po tym, jak ostatnie tego dnia zbiory ryżu zostały przetransportowane na brzeg, wielu żołnierzy, nie odpoczywając, skorzystało z okazji, by pomóc mieszkańcom wioski w naprawie wałów uszkodzonych przez wodę i pomóc w transporcie ryżu do domów. Ich zabłocone buty, przemoczone mundury i pomarszczone dłonie od wielogodzinnego moczenia w zimnej wodzie dobitnie świadczyły o bezinteresownym poświęceniu żołnierzy Armii Ho Chi Minha, pozostawiając głębokie wrażenie na mieszkańcach gminy Hoang Cuong.

    Źródło: https://www.qdnd.vn/nuoi-duong-van-hoa-bo-doi-cu-ho/bo-doi-dan-quan-giup-dan-cuu-lua-1040683