Wzdłuż żyznych równin aluwialnych, odgłosy śmiechu, rozmów i nieustanny ruch ciężarówek tworzą ożywioną atmosferę. Sady nie tylko obsługują pielgrzymów odwiedzających świątynie Bao Ha i Co Tan An, ale także dostarczają owoce na rynki hurtowe w prowincji i poza nią, przyczyniając się do obfitości talerzy z owocami dla wielu rodzin podczas święta Tet (Nowy Rok Księżycowy).


Pośród bujnej zieleni sadu, ponad 500 drzewek cytrynowych „Ręka Buddy” należących do pani Hoang Thi Hai Yen z wioski Tan An 2 wyróżnia się na tle ciemnozielonych liści. Z ich głęboko zielonymi i złocistożółtymi owocami, długimi, wielowarstwowymi wąsami przypominającymi dłoń Buddy, pani Yen ostrożnie podnosi każdy owoc, skrupulatnie sprawdzając każdy „palec”, aby upewnić się, że nie ma zadrapań, zanim wręczy je klientom.
Po miesiącach starannej pielęgnacji, od przycinania i nawożenia po monitorowanie kwitnienia i zawiązywania owoców, rodzina pani Yen została nagrodzona pięknymi zbiorami. Położony w pobliżu świątyń sad przyciąga pielgrzymów, którzy zamawiają owoce dłoni Buddy na ofiary przed zbliżającym się Tet (Nowym Rokiem Księżycowym). Handlarze z prowincji i spoza niej również regularnie odwiedzają sad. W tym Tet rodzina spodziewa się sprzedać około 1000 owoców, a ceny wahają się od dziesiątek do setek tysięcy dongów za owoc, w zależności od wielkości i wyglądu.
Pan Le Van Thanh, sołtys wioski Tan An 2 w gminie Bao Ha, stał na środku nowo otwartej betonowej drogi, a jego wzrok wodził za odjeżdżającą ciężarówką załadowaną owocami należącymi do mieszkańców wioski.
Pan Thanh powiedział: Oprócz cytryny z ręki Buddy, mieszkańcy wioski dostarczają również wiele innych owoców, takich jak kumkwaty, banany, pomelo i papaje... Jednak cytryna z ręki Buddy nadal przynosi wysokie dochody i ma stabilny rynek zbytu.
Niedaleko sadu cytrynowego „Dłoń Buddy”, pani Nguyen Thanh Tam z wioski Bun 4 w gminie Bao Ha, jest zajęta zbiorem gujaw. Rzędy soczyście zielonych gujaw, o idealnie okrągłych owocach, wydzielają delikatny zapach w zimowym słońcu. Pani Tam zręcznie wybiera każdy owoc spełniający wymagania, układa je w koszach i jednocześnie odbiera telefony od klientów.
Według pani Tam, dzięki całkowicie ekologicznej uprawie, owoce są pyszne i słodkie, więc wyprzedają się, gdy tylko dojrzeją; nie ma ich wystarczająco dużo, aby zaspokoić popyt.


W tym sezonie rodzina pani Tam spodziewa się sprzedać na rynku około 2 ton guawy. Dla niej każda ciężarówka opuszczająca sad to nie tylko transport produktów rolnych, ale także nadzieja na udane święta Tet dla jej rodziny.
Patrząc na rzędy drzew obsypanych owocami, przypomniała sobie początek roku, kiedy ulewne deszcze i plagi szkodników spustoszyły sad, i jak bardzo martwiła się o utratę wszystkiego. Jednak dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości sad gujaw stopniowo zakwitł i wydał owoce, dając słodkie plony, które pozwoliły jej rodzinie świętować Tet (Księżycowy Nowy Rok) z pełną radością.
Wzdłuż aluwialnych równin Rzeki Czerwonej w gminie Bao Ha banany, pomelo, kumkwaty i tajwańskie papaje prezentują się najpiękniej. W sadach bananowych każda kiść jest pulchna i jędrna; pomelo mają gładką, błyszczącą skórkę; kumkwaty są pełne owoców; a papaje są duże i jednakowej wielkości. Każde gospodarstwo domowe ma swoją główną uprawę, ale wszystkie dzielą ten sam, tętniący życiem rytm dni poprzedzających Tet (Nowy Rok Księżycowy).
Zgodnie z wietnamskimi wierzeniami, na ołtarzu podczas Tet (Księżycowego Nowego Roku), obok kadzielnicy, kubka z wodą, wazonu z kwiatami i tacy na posiłki, zawsze musi znajdować się taca z pięcioma owocami symbolizującymi obfitość i dobrobyt. Banany dają wsparcie, pomelo symbolizują pełnię, dłoń Buddy – cytrynę – czystość, papaja – obfitość, a kumkwaty – bogactwo. Dlatego sady w Bao Ha nie tylko dostarczają produktów rolnych, ale także przyczyniają się do zachowania tradycyjnych elementów kulturowych każdej wietnamskiej rodziny.

Wieczorem powietrze wciąż wypełniały odgłosy śmiechu i rozmów, a ciężarówki załadowane towarami wciąż ustawiały się w kolejce, by opuścić aluwialne równiny Bao Ha. W oczach pani Yen, pani Tam i pana Thanh wyraźnie widać było nadzieję na pomyślną i obfitą wiosnę.
W Bao Ha, sezon zbiorów owoców w okresie Tet (Księżycowego Nowego Roku) to nie tylko kwestia plonów i cen. To także opowieść o pracowitości, nadziei i miłości do ziemi rolników. Kiedy dłoń Buddy – cytron, pomelo, guawa i inne owoce – docierają do wszystkich zakątków kraju, aromaty Tet z tej nadrzecznej krainy rozprzestrzeniają się, niosąc przesłanie zjednoczenia i obfitości w nowym roku.
Źródło: https://baolaocai.vn/mua-qua-don-tet-post893784.html







Komentarz (0)