![]() |
Maguire nie znalazł się w kadrze Anglii na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. |
Mistrzostwa Świata to zawsze miejsce, w którym trenerzy muszą podejmować bezwzględne decyzje. Ale skład reprezentacji Anglii Thomasa Tuchela i tak wywołał sensację już w chwili ogłoszenia.
Phil Foden został pominięty. Cole Palmer również nie został uwzględniony. Tymczasem Ivan Toney, napastnik grający w Arabii Saudyjskiej, stał się częścią planów Anglii na Mistrzostwa Świata. Już samo to wystarczyło, by Tuchel stał się centrum kontrowersji w Anglii.
Przez wiele lat reprezentacja Anglii była krytykowana za brak opanowania w najważniejszych turniejach. Mają solidny skład, ale ciągle znajdują się w pułapce między oczekiwaniami a presją. Teraz Tuchel prezentuje zupełnie inne podejście. Jest gotów odłożyć na bok swoją reputację, aby priorytetowo traktować to, co uważa za najlepsze dla drużyny.
Dlatego Foden i Palmer stali się ofiarami. Foden był kiedyś postrzegany jako przyszłość angielskiej piłki nożnej. Palmer również miał okres, w którym stał się najjaśniejszą gwiazdą Chelsea. Ale Mistrzostwa Świata to nie miejsce na przeszłość ani potencjał. Tuchel spojrzał na teraźniejszość i nie uznał ich za wystarczająco przekonujących.
Foden miał trudny sezon w Manchesterze City. Ostatnie mecze towarzyskie z Japonią i Urugwajem nie pokazały, że naprawdę wrócił do formy. Palmer radził sobie nieco lepiej, ale nie emanował już tą samą „niezastąpioną” aurą, którą miał we wcześniejszym okresie swojego przełomu.
![]() |
Tuchel zdaje sobie sprawę, ile kosztuje ściągnięcie na Mistrzostwa Świata zawodników, którzy nie są w najlepszej formie. |
Tuchel rozumie, ile kosztuje sprowadzanie na Mistrzostwa Świata zawodników, którzy nie są w szczytowej formie. Angielska piłka nożna wielokrotnie popełniała ten błąd. Poprzedni menedżerowie często próbowali zatrzymać wielkie gwiazdy, licząc na to, że zabłysną w odpowiednim momencie. Ale w rzeczywistości rzadko kiedy wszystko układało się zgodnie z oczekiwaniami.
Tuchel nie chce powtarzać tych samych błędów.
Tuchel założył się z Ivanem Toneyem.
Najbardziej kontrowersyjną decyzją był niewątpliwie Ivan Toney. 55 bramek w 62 meczach w Saudi Pro League to imponujące osiągnięcie. Problem polega jednak na tym, że wielu wciąż wątpi w wartość zawodową tej ligi. Arabia Saudyjska nie jest jeszcze konkurencyjnym środowiskiem na miarę Premier League czy Ligi Mistrzów.
Jednak Tuchel nie wydaje się tym zbytnio przejmować. Niemiecki trener dostrzega coś, czego liczby nie do końca odzwierciedlają: pewność siebie. Toney przystępuje do Mistrzostw Świata w bardzo dobrych nastrojach. Napastnik z konsekwentnym instynktem strzeleckim jest czasami wart o wiele więcej niż wielka gwiazda, która straciła formę.
Tak właśnie Tuchel buduje tym razem reprezentację Anglii. Przedkłada skuteczność nad zadowolenie opinii publicznej.
![]() |
Foden będzie musiał zostać w domu i obejrzeć Mistrzostwa Świata w 2026 roku. |
Włączenie Toneya i Olliego Watkinsa sugeruje również, że Tuchel chce odciążyć Harry'ego Kane'a. Przez wiele lat Kane praktycznie napędzał cały atak Anglii. Grał w każdym meczu, w każdej minucie i zawsze był pod presją, by zdobyć bramkę.
Ale Kane nie jest już młody. Mistrzostwa Świata w 2026 roku to prawdopodobnie jego ostatnia szansa na zdobycie ważnego tytułu z reprezentacją Anglii. Tuchel rozumie, że musi utrzymać kapitana w szczytowej formie. Dlatego ta drużyna stawia przede wszystkim na pragmatyzm.
Puchar Świata oceni Tuchel.
Jednak każde ryzyko niesie ze sobą ryzyko. Jeśli Anglia odniesie sukces na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, Tuchel zostanie okrzyknięty kimś, kto odważył się przełamać dawne granice „Trzech Lwów”. Ale jeśli poniosą porażkę, nazwiska Fodena czy Palmera pozostaną w pamięci na długo. Taka jest brutalna rzeczywistość angielskiej piłki nożnej.
W rzeczywistości nie jest to idealny zespół. Trent Alexander-Arnold został niemal całkowicie pominięty, mimo że grał w Realu Madryt. Adam Wharton, jeden z najlepszych rozgrywających pomocników w Anglii, również nie został powołany. Marcus Rashford i Noni Madueke zostali włączeni, mimo że nie mieli zagwarantowanych miejsc w podstawowym składzie w swoich klubach.
Ta lista pokazuje, że Tuchel nie budował reprezentacji Anglii, kierując się chęcią zadowolenia publiczności. Dokonał wyboru kierując się własną intuicją taktyczną i przekonaniami.
Problem w tym, że Mistrzostwa Świata nigdy nie dają nikomu zbyt wiele czasu na naprawienie błędów. Anglicy zbyt długo czekali na wielki turniej. A teraz wszystkie oczy zwrócone są na Thomasa Tuchela i ryzyko, jakie podejmuje w starciu z Ivanem Toneyem.
Source: https://znews.vn/tuchel-choi-canh-bac-dien-ro-voi-tuyen-anh-post1652996.html











Komentarz (0)