Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Przybycie do Betlejem w trakcie wojny.

Việt NamViệt Nam06/06/2024

Sprzedawca czeka na klientów w Betlejem. Zdjęcie: SCMP
Właściciel sklepu czeka na klientów w Betlejem.

Australijski turysta Ian Lloyd Neubauer odwiedził Strefę Gazy w maju i przeżył niezapomniane chwile spacerując po Betlejem, mieście w palestyńskim regionie autonomicznym na Zachodnim Brzegu, 10 km od Jerozolimy. „Byłem jednym z niewielu turystów, którzy przyjechali tu po siedmiu miesiącach walk w Strefie Gazy” – powiedział Ian.

Uważane za miejsce narodzin Jezusa i króla Dawida, Betlejem jest ważnym miejscem pielgrzymkowym dla chrześcijan, Żydów i muzułmanów. Zanim Hamas zaatakował Izrael 7 października 2023 roku, miasto było uważane za atrakcję turystyczną lub „perłę w koronie” palestyńskiego przemysłu turystycznego, wartego miliard dolarów.

„Niezależnie od tego, czy interesujesz się historią, religią, czy kulturą, to miasto jest z pewnością fascynującym miejscem do odwiedzenia” – napisała na swojej stronie internetowej lokalna firma turystyczna Tourist Israel. Jednak kiedy Ian skontaktował się z nimi w celu rezerwacji wycieczki do Betlejem, przedstawiciel firmy poinformował, że „wycieczki zostały odwołane” z powodu walk.

Nie mogąc zarezerwować wycieczki, Ian udał się do centrum informacji turystycznej w Jaffie w Tel Awiwie, aby poszukać możliwości. Tam spotkał Izraelczyka, który oprowadzał turystów po Betlejem przed wybuchem walk. Mężczyzna ten skierował Iana do Jerozolimy, skąd mógł pojechać autobusem do Betlejem.

Autobus wiozący Iana i innych pasażerów, wyruszając spod Bramy Damasceńskiej, największej z ośmiu bram prowadzących do Starego Miasta w Jerozolimie, zatrzymał się po dotarciu do Betlejem. Do autobusu wsiadł izraelski funkcjonariusz straży granicznej, aby sprawdzić tożsamość każdego pasażera. W autobusie znajdowała się rumuńska para i Ian, który był obcokrajowcem; pozostali pasażerowie byli Palestyńczykami.

Po inspekcji autobus kontynuował podróż. Ian opisał trasę z Jerozolimy do Betlejem jako „cud”, z długimi, krętymi drogami prowadzącymi przez tunele, mosty i wzdłuż Gór Judzkich. Krajobraz po obu stronach również był imponujący: ostre wzgórza i jałowe wioski.

Po 40 minutach jazdy samochód dotarł do Betlejem. Pierwsze wrażenie Iana było takie, że „wszystko było w opłakanym stanie”, od dróg i sklepów po chodniki. Wszędzie walały się śmieci i chwasty. Stare samochody leżały porzucone na ulicach.

Widok na dzisiejsze Betlejem. Zdjęcie: SCMP
Widok Betlejem dzisiaj.

Ian wysiadł z samochodu i szedł pieszo, gdy podszedł do niego taksówkarz. Kierowca zażądał 20 szekli (5 dolarów amerykańskich) za zawiezienie go na Stare Miasto w Betlejem, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, położone na szczycie stromego wzgórza. Kiedy turysta odmówił i odszedł, kierowca zaklął i krzyknął: „Każe Hamasowi cię porwać!”.

„Serce zaczęło mi walić” – powiedział Ian, tak przerażony, że „czuł puls w ramieniu”. Ian rozważał wtedy dwie opcje: albo to tylko groźba, albo przekuć ją w rzeczywistość. Gdyby sprawy potoczyły się zgodnie z jego przewidywaniami, nawet powrót do autobusu do Jerozolimy byłby bezcelowy. Dlatego Ian postanowił działać bez wahania i nie pozwolić, by groźba zmusiła go do kompromisu i skorzystania z usług kierowcy.

Ścieżka na szczyt wzgórza zwężała się, prowadząc do szeregu wysokich, białych, wapiennych stopni, które lśniły jasno w słońcu. Ian szedł dalej, aż znalazł się w samym środku tętniącego życiem targowiska, gdzie sprzedawcy owoców i szewcy zajmowali się zachwalaniem swoich towarów. W powietrzu unosił się aromat świeżo upieczonego chleba pita. Z dzwonnicy rozbrzmiewały dzwony kościelne.

Ian zdał sobie sprawę, że jest jedynym zachodnim gościem na targu, więc przyciągnął całą uwagę miejscowych. Niektórzy sprzedawcy narzekali i prosili, żeby nie robił im zdjęć, inni byli obojętni, tylko przyjazne dzieci pytały go, skąd pochodzi.

Turysta skręcił w brukowaną uliczkę, gdzie stały opuszczone sklepy z pamiątkami ze zmęczonymi twarzami. „Jak mamy przeżyć?” – żalił się jeden ze sklepikarzy Ianowi. Inny powiedział, że nie miał żadnego klienta od 7 października 2023 roku.

Wnętrze Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem w maju.

Na szczycie wzgórza znajduje się Bazylika Narodzenia Pańskiego, główna atrakcja Betlejem, zbudowana w stylu romańskim w 565 roku. Budynek jest niemal idealnie zachowany, z dziedzińcami pełnymi kwiatów.

Portal Tourist Israel napisał kiedyś, że Jaskinia Narodzenia Pańskiego jest najbardziej popularnym miejscem w Betlejem, z długimi kolejkami oczekujących. Żaden przewodnik nie jest w stanie zagwarantować dokładnej godziny, o której będzie mógł oprowadzić zwiedzających do jaskini.

Podczas wizyty Iana w Izraelu przebywała tylko niewielka grupa turystów z krajów arabskich i kilku z Afryki. Liczba turystów zagranicznych odwiedzających Izrael spadła o 80% od początku wojny z Hamasem. Obecnie większość odwiedzających stanowią chrześcijanie.

Ian wrócił na targ, żeby kupić kanapkę za 5 szekli (ponad 1 dolara), czyli około jedną piątą ceny w Izraelu, i rozmawiał z dwoma palestyńskimi policjantami. Wspomniał, że taksówkarz mu groził. Funkcjonariusze powiedzieli, że to tylko „sprawa osobista” i zapewnili go, że Betlejem jest „bezpieczne”.

Przed powrotem do Jerozolimy Ian chciał odwiedzić grób Racheli, prorokini i żony Jakuba, trzeciego patriarchy Izraela. Droga do grobu była szeroka i upalna, ponieważ nie rosły na niej drzewa. Po obu stronach drogi znajdowały się sklepy, w których mężczyźni siedzieli w grupach paląc fajki. Po dotarciu na miejsce Ian nie mógł wejść, ponieważ oddzielał go Mur Zachodniego Brzegu, betonowa bariera o długości setek kilometrów, zbudowana przez Tel Awiw.

Ian zamówił taksówkę, żeby zawiozła go na przystanek autobusowy. Kierowca pędził wąskimi uliczkami Betlejem w rozdrażnionym nastroju, narzekając na wojnę. Podczas podróży autostradą w kierunku Jerozolimy samochód zatrzymał się na wojskowym punkcie kontrolnym. Wszyscy musieli okazać dowód tożsamości i pozwolenie na wjazd do Izraela. Ian odetchnął z ulgą, że podróż zakończyła się bezproblemowo.

Ian uważa, że ​​gdyby ktoś go zapytał o radę dotyczącą podróży do Betlejem, jego odpowiedź brzmiałaby: „Nie jedź tam teraz”, ponieważ konflikt jest nadal intensywny.

TB (według VnExpress)

Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kraj w moim sercu

Kraj w moim sercu

Plaża Cat Ba

Plaża Cat Ba

Kocham mój kraj

Kocham mój kraj