Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zaskakujące wydarzenia w nowej Lidze Mistrzów.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên24/10/2024

[reklama_1]

Przyciąganie powierzchniowe

Tylko dwie drużyny wygrały wszystkie trzy mecze otwarcia: Aston Villa i Liverpool. Tuż za nimi plasuje się Manchester City z dwoma zwycięstwami i jednym remisem. Innymi słowy, trzy angielskie drużyny przewodzą w tabeli w fazie „ligowej”. Pozostały reprezentant Premier League, Arsenal, jest tuż za nim, mając tyle samo punktów co Manchester City.

Diễn tiến bất ngờ của Champions League mới lạ- Ảnh 1.

Bayern Monachium odniósł tylko jedno zwycięstwo w trzech meczach, a John Duran (numer 9) niespodziewanie zabłysnął, prowadząc Aston Villę do wielkich sukcesów w Lidze Mistrzów.

Co zaskakujące, dwa francuskie kluby, Monaco i Brest, plasują się tuż za trzema reprezentantami Anglii. Na chwilę obecną w pierwszej ósemce, czyli na liście drużyn, które awansowały bezpośrednio do 1/8 finału, nie ma żadnego reprezentanta La Ligi. Oprócz pięciu wymienionych wyżej angielskich i francuskich drużyn, w pierwszej ósemce znajdują się również Leverkusen (Niemcy), Inter (Włochy) i Sporting Lizbona (Portugalia). Arsenal zajmuje z tymi drużynami dziewiąte miejsce, ex aequo.

W tym sezonie zarówno Niemcy, jak i Hiszpania mają po pięciu reprezentantów w Lidze Mistrzów. Jednak Atletico Madryt (Hiszpania) i RB Lipsk (Niemcy) znajdują się w dolnej dwunastce – grupie drużyn, które odpadną, gdy faza ligowa zakończy się ośmioma rundami. Pozostałe drużyny niemieckie (Borussia Dortmund, Stuttgart, Bayern Monachium) i hiszpańskie (Girona, Barcelona, ​​Real Madryt) plasują się w środku tabeli, co oznacza, że ​​będą walczyć o miejsce w 1/8 finału w barażach. Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to wynik, na który liczyli niemieccy i hiszpańscy kibice. Przyglądając się bliżej, reprezentacja Bundesligi okazała się bardziej rozczarowująca – RB Lipsk przegrał wszystkie trzy mecze, a gigant Bayern Monachium również przegrał dwa z trzech.

Monaco pokonało Barcelonę 2:1, Aston Villa pokonała Bayern 1:0, Lille pokonało Real 1:0, Juventus przegrał ze Stuttgartem 0:1, a Atletico przegrało z Lille 1:3 – to tylko niektóre z niespodzianek ostatnich trzech kolejek. Choć nie były one całkowicie nieoczekiwane, zwycięstwo Realu 5:2 nad Dortmundem i Barcelony 4:1 nad Bayernem było godne uwagi.

Niespodzianka, emocje, dramat – elementy, które sprawiają, że piękna gra jest tak wciągająca – były obecne w ostatnich trzech kolejkach. Rzadko, jeśli w ogóle, Liga Mistrzów miała tak wiele ważnych meczów na tak wczesnym etapie sezonu, jak ten. W meczu Real Madryt kontra Dortmund, goście prowadzili dwoma golami w nieco ponad pół godziny. Na pięć minut przed końcem wynik był remisowy 2-2. Jednak Real Madryt ostatecznie wygrał 5-2! Bayern Monachium zawsze pokonywał Barcelonę (i zawsze strzelał co najmniej trzy gole) w ostatnich sześciu meczach, ale tym razem został zmiażdżony przez Barcelonę 1-4. Girona przegrała kolejno z PSG (0-1) i Feyenoordem (2-3) z powodu jednego gola samobójczego w poprzednim meczu i… dwóch goli samobójczych w kolejnym!

UWAGA… TO WYDARZENIE WIRTUALNE!

Nigdy wcześniej w piłce nożnej na najwyższym poziomie nie widzieliśmy tak osobliwego formatu, jak faza „ligowa” tegorocznej Ligi Mistrzów: wszystkie drużyny są sklasyfikowane w jednej grupie 36 drużyn, ale każda drużyna rozgrywa tylko 8 meczów z 8 różnymi przeciwnikami. Obserwatorzy niechętnie przewidują, jakie ostatecznie będą wyniki tych „najwyższych” meczów, czy jakiekolwiek większe niespodzianki!

Według komputera Opta, każda drużyna z zaledwie 10 punktami ma 99% szans na miejsce w pierwszej 24-tce, co oznacza, że ​​nie odpadnie po fazie „ligowej”. Zatem Aston Villa i Liverpool praktycznie kończą rozgrywki po pierwszych trzech meczach. Manchester City, Brest, Monaco, Leverkusen, Inter, Sporting i Arsenal muszą wygrać tylko jeden z pozostałych pięciu meczów, aby zapewnić sobie co najmniej miejsce w barażach. Z drugiej strony, 10 punktów w ośmiu meczach to zbyt łatwy cel dla „wielkich drużyn”, takich jak Bayern i Real, co oznacza, że ​​nawet jeśli poniosą jedną lub dwie kolejne druzgocące porażki, wciąż mają duże szanse na awans. Jeśli tak jest, to nowy format „systemu szwajcarskiego” Ligi Mistrzów jest… zbyt nierealny.

Monaco i Aston Villa znajdowały się w dolnych partiach drabinki, a pokonanie najwyżej rozstawionych drużyn, takich jak Barcelona czy Bayern, było solidnym wynikiem, ponieważ mecze w tym formacie to pojedynki, a słabsza drużyna nie musi się martwić o porażkę w rewanżu, jak w starym formacie. To również szczegół, który sprawia, że ​​sytuacja w tym sezonie jest jeszcze bardziej nieprzewidywalna!

Jhon Duran (Aston Villa), Raphinha (Barcelona), Ryan Gravenberch (Liverpool)… to tylko niektóre ze wschodzących gwiazd tego sezonu. Jednak w nowym, ekscytującym formacie Ligi Mistrzów wciąż jest na co czekać. Kolejna runda meczów odbędzie się 5 i 6 listopada.



Źródło: https://thanhnien.vn/dien-tien-bat-ngo-cua-champions-league-moi-la-185241024230014814.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
festiwal balonów na ogrzane powietrze

festiwal balonów na ogrzane powietrze

Głuche dzieci rysują obrazki z piasku

Głuche dzieci rysują obrazki z piasku

producent form

producent form