Wielu zawodników, w tym pomocnik Gavi, nie kryło frustracji i rozczarowania. Młoda gwiazda urodzona w 2004 roku wysunęła nawet poważne oskarżenia o „spisek” mający na celu uniemożliwienie Barcelonie awansu do finału.
W poście na Instagramie napisał: „Trudno się z tym pogodzić, zwłaszcza wiedząc, jak blisko byliśmy finału. Nie chcieli, żebyśmy do niego dotarli, bo bali się tego, co pokazaliśmy. Jestem pewien, że Barca odniosłaby jeszcze większy sukces, gdybyśmy pozostali tak zjednoczeni, jak teraz”.
Marzenia Barcelony o potrójnej koronie legły w gruzach. |
Ponadto hiszpański piłkarz nie zapomniał wysłać pozytywnej wiadomości do kibiców: „Biorąc pod uwagę naszą obecną formę, możemy zakończyć ten sezon trzema tytułami mistrzowskimi kraju, co wydawało się niemożliwe na początku sezonu”. Gavi miał na myśli trzykrotne zwycięstwo, w tym Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii i La Liga.
Nie chodziło tylko o Gaviego; wiele kluczowych postaci w Barcelonie również publicznie skrytykowało sędziego. „UEFA powinna to przemyśleć. Było wiele sytuacji, których nie mogliśmy zrozumieć” – powiedział Pedri. Podobnego zdania był trener Hansi Flick, który wyraził swoje niezadowolenie: „W sytuacjach 50 na 50 sędzia często faworyzuje Inter”.
Prezes Barcelony, Joan Laporta, powiedział: „Barca walczyła, żeby dotrzeć do finału, ale decyzje sędziego nas pochłonęły”.
Porażka z Interem Mediolan na stadionie Giuseppe Meazzy 7 maja przedłużyła niemoc Barcelony w europejskich pucharach do pełnej dekady. Teraz Gavi i jego koledzy z drużyny muszą utrzymać koncentrację, aby zapewnić sobie korzystny wynik przeciwko Realowi Madryt w La Liga w ten weekend. Kolejna porażka może zamienić sezon w katastrofę dla drużyny z Camp Nou.
Źródło: https://znews.vn/gavi-ho-so-barca-vao-chung-ket-post1551711.html







Komentarz (0)