„The New York Times” doniósł dziś (2 czerwca czasu w Hanoi ), że premier Benjamin Netanjahu potwierdził, iż odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie konfliktu pomiędzy Tel Awiwem a Hezbollahem w Libanie. Netanjahu stwierdził w niej, że „stanowisko Izraela wobec Libanu pozostaje niezmienne”.

„Powiedziałem prezydentowi Trumpowi, że jeśli Hezbollah nie zaprzestanie ataków na nasze miasta i ludność cywilną, Izrael zaatakuje cele w Bejrucie” – powiedział Netanjahu, dodając, że siły Tel Awiwu jednocześnie „kontynuują planowane operacje w południowym Libanie”.
Dzięki mediacji USA Izrael osiągnął porozumienie o zawieszeniu broni w Libanie 16 kwietnia. Od zeszłego tygodnia izraelska armia wznowiła zakrojone na szeroką skalę ataki na Liban. Premier Netanjahu określił ostatnią operację jako próbę rozszerzenia strefy buforowej uniemożliwiającej Hezbollahowi atak na Izrael.
Do 1 czerwca siły Tel Awiwu zdobyły średniowieczny zamek Beaufort, kluczowy punkt strategiczny, zapewniający kontrolę ognia w południowym Libanie. Premier Beniamin Netanjahu nazwał zdobycie zamku Beaufort „nowym etapem i ważnym punktem zwrotnym” w izraelskiej strategii wojskowej w Libanie.
Próbując uratować zawieszenie broni, prezydent USA Trump rozmawiał telefonicznie z premierem Izraela i libańskim przywódcą, wzywając Tel Awiw-Hezbollah do zaprzestania ataków na stronę przeciwną. Po rozmowach libański rząd ogłosił, że „otrzymał sygnały od Hezbollahu, że zgadza się on z propozycją USA”.
Jak podaje ABCNews, pomimo wypowiedzi prezydenta Trumpa, izraelskie wojsko właśnie wydało ostrzeżenie dla mieszkańców przedmieść Dahiyeh na południe od Bejrutu, nakazując im ewakuację w celu uniknięcia ofiar śmiertelnych.
Atak Izraela na Liban i późniejsze zajęcie zamku Beaufort wywołały silne reakcje społeczności międzynarodowej. 1 czerwca francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot ogłosił, że Francja zwróciła się o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie tego incydentu. „Nic nie usprawiedliwia trwającej kampanii wojskowej Izraela w Libanie i narastających przejęć terytorialnych” – powiedział Jean-Noël Barrot.
Tego samego dnia opisał lekkomyślną i nieproporcjonalną eskalację działań militarnych Izraela jako zaostrzenie i tak już katastrofalnej sytuacji dla libańskiej ludności cywilnej i wywarcie dodatkowej presji na rząd Libanu. „Dalsza eskalacja napięć na taką skalę jest całkowicie nieproporcjonalna i nie może stworzyć warunków dla trwałego pokoju” – powiedział James Kariuki, pełniący obowiązki ambasadora Wielkiej Brytanii przy ONZ.
Źródło: https://cand.vn/israel-canh-bao-tan-cong-thu-do-beirut-cua-lebanon-post812656.html







Komentarz (0)