
Zagraniczni eksperci pomagają w renowacji poważnie uszkodzonych drzeworytów.
„Doktorzy” drzeworytnictwa.
Obecnie kolekcja drzeworytów z czasów dynastii Nguyen, przechowywana w Narodowym Centrum Archiwów IV, liczy 33 976 bloków, tymczasowo podzielonych na ponad 100 ksiąg, obejmujących różnorodne tematy, takie jak historia, geografia, polityka i społeczeństwo, wojsko, prawo, kultura i edukacja, religia, ideologia i filozofia, język i pisarstwo oraz literatura. Ze względu na wyjątkową wartość merytoryczną i kunszt wykonania, drzeworyty z czasów dynastii Nguyen zostały wpisane na Listę Dziedzictwa Dokumentalnego UNESCO w ramach programu „Pamięć Świata” w 2009 roku, stając się pierwszym światowym dziedzictwem dokumentalnym Wietnamu.
Niewiele osób wie jednak, że przez setki lat wiele drzeworytów ulegało wpływom warunków atmosferycznych, wilgoci i przechowywania, przez co po otrzymaniu są często wilgotne, pokryte mchem, glonami i grubymi warstwami resztek tuszu. Czyszczenie i konserwacja tych rzeźbionych desek wymaga wyłącznie ręcznej pracy. Po użyciu specjalistycznego roztworu zmiękczającego stary tusz, archiwiści skrupulatnie usuwają warstwy błota, brudu i resztek tuszu przylegających do znaków za pomocą zaostrzonych bambusowych patyczków.
"
Dla wielu praca archiwisty jest dość monotonna ze względu na powtarzalne, codzienne zadania, wymagające skrupulatnej dbałości o szczegóły i intensywnego skupienia. Ale im dłużej to robimy, tym bardziej się do tego przywiązujemy. Każdy drzeworyt jest jak fragment historii, który pomagamy zachować.
Pani Lai Thi Ngoc, zastępca kierownika działu spraw zawodowych – Narodowe Centrum Archiwów IV
Pani Lai Thi Ngoc, zastępca kierownika działu operacyjnego w Centrum, zajmuje się konserwacją drzeworytów od prawie dwóch dekad. Według niej, każdy archiwista jest niczym „lekarz” dla dokumentów, regularnie sprawdzając stan fizyczny każdego z nich, aby szybko wykryć oznaki wypaczenia, pęknięć lub pleśni. Dlatego archiwum musi stale monitorować parametry środowiskowe, utrzymując stabilną temperaturę i wilgotność, aby zminimalizować wpływ warunków atmosferycznych. Chociaż dostępne są już maszyny, większość prac konserwatorskich nadal wymaga pracy rąk ludzkich. Drewniane klocki są ułożone ciasno jeden obok drugiego na półkach, dlatego sprawdzanie, czyszczenie i monitorowanie stanu dokumentów nadal musi odbywać się regularnie.

Te ciche, ale istotne zadania odgrywają istotną rolę w ochronie dziedzictwa narodowego.
Zachowywanie wspomnień
W pamięci pani Nguyen Thi Thanh, która od wielu lat związana jest z Narodowym Centrum Archiwum IV, najbardziej pamiętne są dni spędzone „zanurzonej” w magazynie drzeworytów.
Wspominając tamte wczesne dni, sama nie mogła w pełni pojąć pozornie prostego zadania czyszczenia drewnianych bloków drukarskich. Dopiero gdy bezpośrednio dotknęła rzeźbionych desek, pani Thanh zrozumiała, jak skrupulatne i cierpliwe to zadanie. Drewniane bloki drukarskie były deskami wyrzeźbionymi odwróconymi chińskimi znakami, zawierającymi treść setek lat historii, a po długim czasie pokryły się mchem i zaschniętymi resztkami tuszu. Każdy archiwista w tamtych czasach musiał pracować bambusowymi patyczkami i małymi pędzelkami, starannie wycierając każdy wyrzeźbiony ślad. „Wystarczyło jedno zbyt mocne szorowanie, jeden nieostrożny błąd i można było zgubić ślad. A w chińskich znakach zgubienie jednego śladu zmienia całe znaczenie, zamieniając je w inne słowo” – powiedziała pani Thanh.
Dlatego pani Thanh powiedziała, że czyszczenie drzeworytów to nie tylko wycieranie kurzu. To proces „leczenia” śladów czasu, zachowywania każdego rzeźbionego detalu takim, jakim był w przeszłości. Wciąż żywo pamięta długie dni pracy w archiwach. Kiedy wyszli z nich, twarze wszystkich były umazane tuszem, dłonie poczerniałe od pyłu drzewnego i resztek tuszu. Nawet nozdrza mieli poczerniałe od brudu. „Ten obraz może wydawać się chaotyczny, ale dla nas to dumna pamiątka tych, którzy chronią to rzemiosło. Piękno pracy jest piękniejsze niż jakikolwiek efektowny makijaż. Dlatego często żartujemy, że zawód archiwisty nie jest czymś, co każdy chce robić i nie każdy może to robić” – uśmiechnęła się pani Thanh.

Stan fizyczny drewnianych klocków jest nadal codziennie sprawdzany.
Przebudzenie przyszłości dziedzictwa
Poza ich prostą ochroną, w ostatnich latach Narodowe Centrum Archiwów IV skupiło się również na promowaniu wartości tego unikatowego dziedzictwa. Wiele drzeworytów zostało zdigitalizowanych, a bazy danych zostały utworzone w celu wspierania badań i wyszukiwania. Dzięki temu naukowcy i pasjonaci historii mogą uzyskać dostęp do tego cennego źródła informacji bez konieczności bezpośredniego korzystania z oryginalnych artefaktów.
Jeśli w przeszłości ręce archiwistów były poplamione czarnym tuszem, dziś bolą je od pisania na klawiaturach. Stare drzeworyty, niegdyś czyszczone wacikami, zostały zdigitalizowane i przekształcone w ostre obrazy 3D, stając się „olbrzymimi, superciężkimi” danymi w archiwach cyfrowych.
Równocześnie, Narodowe Centrum Archiwów IV organizuje liczne wystawy i ekspozycje, przybliżające to dziedzictwo publiczności. Przestrzeń wystawowa drzeworytów w Da Lat stała się atrakcją kulturalną, pomagając zwiedzającym lepiej zrozumieć historię druku i poznać dynastię Nguyen.
Źródło: https://baolamdong.vn/lang-tham-phia-sau-di-san-438895.html
Komentarz (0)