Podczas ulewnych deszczów i powodzi w Hanoi i północnych prowincjach po przejściu tajfunu nr 3 dziennikarz Hoang Dung z Centrum Informacyjnego Radia i Telewizji Hanoi wraz ze współpracownikami otrzymał zadanie relacjonowania zalanych terenów w wielu podmiejskich dzielnicach, przez które przepływają duże rzeki, takich jak dzielnica Ba Vi, miasto Son Tay, dzielnica Chuong My i dzielnica My Duc.
Pomimo wcześniejszego przygotowania, on i jego koledzy napotkali liczne trudności, pracując w warunkach powodzi, ulewnych deszczach, utrudnieniach w transporcie i ograniczonym dostępie. Czasami on i jego zespół musieli przedzierać się przez głęboką wodę i polegać na lokalnych łodziach, aby dotrzeć do najbardziej dotkniętych obszarów.
Dziennikarz Hoang Dung i jego koledzy z Centrum Informacyjnego – Stacji Radiowej i Telewizyjnej Hanoi podczas pracy w czasie tajfunu nr 3. Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu.
Cały zespół dążył do zidentyfikowania obszarów i miejscowości najbardziej dotkniętych powodzią, postrzegając to jako okazję do poszerzenia zakresu tematu, uniknięcia nieaktualnych tematów i umożliwienia widzom Hanoi lepszego zrozumienia życia i aktywności mieszkańców „zalanych” obszarów stolicy. Podczas całego procesu reporterskiego wszyscy reporterzy stacji wykazali się silnym duchem solidarności i wzajemnego wsparcia.
Dziennikarz Hoang Dung podzielił się swoją opinią: „Początkowo moja agencja przydzieliła mnie do prowincji nadmorskich, takich jak Hai Phong i Thai Binh, abym relacjonował tajfun nr 3. Po kilku dniach spędzonych w prowincjach, wraz z kolegami otrzymaliśmy zadanie udania się do miejscowości w mieście, aby dokumentować sytuację związaną z ulewnymi deszczami i powodziami. W szczególności dokumentowaliśmy wpływ gwałtownie podnoszącego się poziomu rzek Red River, Nhue i Day River oraz pilną ewakuację mieszkańców do bezpiecznych obszarów zagrożonych powodzią w ciągu nocy. Wczoraj (11 września) udaliśmy się również, aby dokumentować sytuację w gminie wyspiarskiej Minh Chau (dystrykt Ba Vi), która została poważnie zalana, z utrudnieniami w ruchu drogowym i setkami hektarów upraw zalanych wodą…”
Podobnie jak dziennikarz Hoang Dung, dziennikarz Duy Khanh (dział mediów) gazety Economic & Urban również spędził prawie tydzień, pracując w wielu obszarach dotkniętych tajfunem nr 3 i zalanymi terenami Hanoi. Pisząc, robiąc zdjęcia i montując filmy – pomimo presji związanej z pracą – nigdy nie czuł się zmęczony ani wyczerpany.
Ponieważ pracuje w mediach, materiały wizualne są dla niego bardzo ważne, dlatego też nieustannie podróżuje do gmin i okręgów dotkniętych powodzią, zawsze pozostając na miejscu, aby uzyskać jak najdokładniejsze informacje i obrazy dotyczące działań ratowniczych i wsparcia podejmowanych przez władze na wszystkich szczeblach.
Dziennikarz Duy Khánh (dział medialny) gazety Kinh tế & Đô thị pracuje nad reportażem z mielizny na środku Rzeki Czerwonej. Zdjęcie: udostępnione przez dziennikarza.
10 września, w obliczu trudnych warunków pogodowych, dziennikarz Duy Khánh i jego koledzy udali się na mieliznę pośrodku Rzeki Czerwonej, gdzie mieszkają dziesiątki gospodarstw domowych, aby udokumentować mobilizację sił i pojazdów przez władze dystryktu Tây Hồ w celu pomocy w przetransportowaniu ludzi i mienia z okręgu Ngọc Thuỵ na mieliznę. W tym czasie drogi prowadzące na mieliznę w pobliżu mostu Long Biên były głęboko zalane, co czyniło podróżowanie niebezpiecznym. Na szczęście dziennikarzowi Duy Khánhowi udało się złapać łódź miejscowego. Czasami musiał brodzić po dość głębokiej wodzie i starał się jak najlepiej filmować i fotografować, aby uchwycić pilne działania służb. Wiadomo, że wkrótce potem cała mielizna pośrodku Rzeki Czerwonej została zalana wodą.
Dziennikarz Duy Khánh powiedział: „Za każdym razem, gdy jadę na misję do miejsc dotkniętych katastrofą, starannie przygotowuję się pod względem sprzętu, czasami wystarczy mi para sandałów zamiast butów. Praca w porze deszczowej oznacza, że muszę kilkakrotnie zmieniać ubrania, ale to moja praca! Podczas mojej pracy na terenach dotkniętych powodzią zawsze staram się przekazywać informacje o trudnościach i stratach, jakich doświadczają ofiary powodzi. Mam nadzieję, że każdy z moich artykułów stanie się mostem, dzięki któremu czytelnicy będą mogli dzielić się swoimi doświadczeniami z ludźmi, pomagając im jak najszybciej przezwyciężyć trudności”.
Można powiedzieć, że historie dziennikarzy Hoang Dunga i Duy Khanha to tylko dwa przykłady spośród setek reporterów, którzy, niezrażeni niebezpieczeństwem i trudnościami, chętnie wyruszają w drogę, by relacjonować klęski żywiołowe, takie jak powodzie czy ulewne deszcze. Dla nich to nie tylko odpowiedzialność i codzienna praca dziennikarza, ale także sposób na dzielenie się doświadczeniem z rządem, wojskiem i mieszkańcami stolicy w przypadku katastrof naturalnych.








Komentarz (0)