Porażka Arsenalu z Paris Saint-Germain (PSG) w finale Ligi Mistrzów nie była całkowicie nieoczekiwana. Zespół Mikela Artety rozpoczął mecz wymarzony, zdobywając wcześnie bramkę Kaia Havertza. Bronili się dzielnie, mimo straconego gola wyrównującego, doprowadzając do serii rzutów karnych, zanim ostatecznie zostali wyeliminowani przez obrońców tytułu.
Arsenalowi znów brakuje sił.
Noc w Budapeszcie na Węgrzech olśniewała żywymi kolorami, w tym emocjonującym starciem na szczycie europejskiej piłki nożnej, oglądanym przez cały piłkarski świat . Radość była jednak jednostronna, ponieważ w przeciwieństwie do PSG, które już udowodniło swoją klasę, Arsenal jak zwykle zawiódł u progu chwały.
W ostatnich latach Arsenal powrócił do grona najlepszych drużyn Europy. Zaciekle rywalizuje w Premier League, awansuje do Ligi Mistrzów i posiada jeden z najmłodszych i najbardziej obiecujących składów na kontynencie. Jednak między obrońcami tytułu a nawet najbardziej obiecującymi pretendentami do tytułu zawsze pozostaje znacząca przepaść.
Remis 1:1 po 120 minutach łatwo utwierdza wielu w przekonaniu, że mecz był bardzo wyrównany. Statystyki odzwierciedlają jednak inną rzeczywistość: PSG oddało 21 strzałów, 3 razy więcej niż Arsenal (7); kontrolowało piłkę przez 75,3% czasu i wykonało 11 rzutów rożnych w porównaniu do zaledwie 3 rzutów przeciwnika.

PSG nauczyło się, jak dominować w europejskiej piłce nożnej. (Zdjęcie: UEFA)
Te statystyki pokazują, że Arsenal, pomimo zdobycia pierwszej bramki, nie był w stanie kontrolować gry. Przez większość meczu był zmuszony grać z tyłu i bronić się przed presją, niemal całkowicie polegając na kontratakach. Na tym właśnie polega różnica między drużyną, która chce wygrać, a drużyną, która wie, jak wygrać.
Arsenalowi nie brakuje talentu. Bukayo Saka, Martin Odegaard, Declan Rice i Kai Havertz to najlepsi piłkarze w Europie. Kanonierom brakuje głębi składu i mentalnej siły zdobytej dzięki poprzednim sukcesom. Kolejne porażki w ciągu ostatnich kilku sezonów pokazują, że aby dotrzeć na szczyt, Arsenal potrzebuje czegoś więcej niż tylko dobrego składu wyjściowego.
Doświadczeni piłkarze i naszpikowana gwiazdami drużyna, której osobowość pozwala im zmieniać losy meczu w kluczowych momentach, to elementy, które Arsenal musi budować, podobnie jak Real Madryt czy Manchester City budowały swoje „imperia”.
PSG znalazło „receptę na zwycięstwo”.
W przeciwieństwie do Arsenalu, który wciąż dąży do perfekcji, PSG udowodniło, że sukces nie musi opierać się na supergwiazdach. Lata temu paryski klub szczycił się „trio” Neymara, Lionela Messiego i Kyliana Mbappé, a mimo to wciąż nie udało mu się zdobyć trofeum Ligi Mistrzów.
Ironią jest to, że PSG znalazło swoją „receptę na zwycięstwo” po odejściu największych gwiazd. Drużyna, która z powodzeniem obroniła tytuł mistrza Ligi Mistrzów w tym sezonie, nie miała wielu nazwisk, które przyciągnęłyby uwagę mediów. Poza Ousmane Dembélé i Khvicha Kvaratskhelia, większość piłkarzy PSG nie była znana większości kibiców.
Co sprawia, że „Les Parisiens” są tak silni? Vitinha jest częścią spójnego klocka Lego, jakim jest PSG. Portugalski pomocnik miał 162 kontakty z piłką, wykonał 150 podań i oddał 4 strzały – najlepsze statystyki w finale. Achraf Hakimi prowadził w liczbie podań w polu karnym, a Désiré Doué stworzył najwięcej okazji.
Żaden z nich nie jest centrum globalnej kampanii reklamowej, ale wszyscy stanowią kluczowe ogniwa systemu zbudowanego przez trenera Luisa Enrique. PSG nie jest już zbiorem wielkich ego. Działają jak ściśle zorganizowana machina, w której dobro kolektywne jest ważniejsze od wartości indywidualnych.
Dwa kolejne tytuły Ligi Mistrzów świadczą o znaczącej transformacji PSG. Przez wiele lat Ligue 1 była często przyćmiewana przez Premier League, La Ligę czy Bundesligę.
PSG dominuje we Francji, ale rzadko jest porównywany do największych potęg w Europie. Dlatego sukces drużyny Luisa Enrique wykracza poza ramy jednego klubu.
Dwukrotne zwycięstwo w Lidze Mistrzów z rzędu uczyniło z PSG lidera we francuskiej piłce nożnej. Sukces PSG jest efektem przemyślanej strategii rozwoju, utalentowanego menedżera i zespołu, który nieustannie dąży do doskonałości, marzy o zwycięstwie i umacnia swoją pozycję jako nowej siły w europejskim futbolu.

Źródło: https://nld.com.vn/psg-thang-hoa-vuon-len-vi-the-moi-196260531214351881.htm







Komentarz (0)