![]() |
Tchouameni i Valverde wywołali chaos w szatni Realu Madryt. |
Na swojej stronie internetowej Valverde całkowicie zdementował informację o tym, że pokłócił się z Tchouamenim. Stwierdził: „Mój kolega z drużyny mnie nie uderzył, ani ja jego, choć rozumiem, że dla wielu osób łatwiej byłoby uwierzyć, że walczyliśmy”.
Urugwajski pomocnik stwierdził również, że incydent początkowo wynikał z presji i zmęczenia pod koniec sezonu: „Był to wynik sytuacji na treningu, gdzie zmęczenie grą i frustracja sprawiły, że sytuacja wydawała się poważniejsza, niż była w rzeczywistości”.
Valverde wyraził również rozczarowanie wyciekiem wewnętrznych informacji. Powiedział: „Ktoś za tym wszystkim stoi i szybko opowiada historię w sposób, który im odpowiada”.
Na zakończenie swojego oświadczenia, urodzony w 1998 roku piłkarz przeprosił kibiców i klub: „Madryt jest jedną z najważniejszych rzeczy w moim życiu i nie mogę pozostać obojętny. Jestem gotowy współpracować z klubem i moimi kolegami z drużyny w każdej decyzji, którą uznają za konieczną”.
Według hiszpańskich mediów, napięcie między dwoma zawodnikami pojawiło się podczas treningu 6 maja, a następnego dnia znacznie wzrosło. Po wewnętrznym meczu treningowym doszło do ostrej kłótni z kilkoma agresywnymi starciami. Podczas zderzenia z Tchouamenim Valverde upadł i uderzył głową o stół, co spowodowało uraz wymagający natychmiastowej pomocy medycznej.
Valverde będzie pauzował od 10 do 14 dni z powodu zdiagnozowania u niego urazu głowy, którego doznał w wyniku zderzenia w szatni.
Źródło: https://znews.vn/valverde-len-tieng-post1649696.html








Komentarz (0)