Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Cierpienie spowodowane przez Agent Orange trwa od pokoleń.

Choć wojna zakończyła się ponad pół wieku temu na ubogich terenach wiejskich, upływ czasu wciąż nie zatarł ran pozostawionych przez Agent Orange.

Báo An GiangBáo An Giang01/06/2026

Pani Vo Thi Dang (na zdjęciu po lewej) opiekuje się starszą matką i młodszym bratem, którzy cierpią z powodu działania środka Agent Orange. Zdjęcie: Phuong Lan

Dotarliśmy do wioski Vinh Thanh w gminie Vinh Trach w mżawkowe popołudnie. Chłód pogody tylko potęgował melancholijną atmosferę tego wiejskiego zakątka. W swoim starym, zrujnowanym domu powitała nas pani Vo Thi Dang (55 lat). Jej twarz była zmęczona, naznaczona zmarszczkami zmartwienia, ale w jej oczach błyszczała dobroć. Rodzina pani Dang liczyła pięcioro rodzeństwa. Jej zmarły ojciec był dzielnym żołnierzem. Po wojnie powrócił z bliznami wojennymi, radością z rodzinnego spotkania i nadzieją na lepszą przyszłość. Jednak Agent Orange po cichu zapuścił korzenie i niszczył ciała jego dzieci od chwili narodzin.

Pani Dang podzieliła się informacją, że spośród jej pięciorga rodzeństwa, ona i jej najstarsza siostra zostały częściowo dotknięte przez Agent Orange, z utratą wzroku o 50-70%. Jej trzej młodsi bracia noszą fizyczne i emocjonalne blizny po Agent Orange. Niektórzy są niepełnosprawni, mają zdeformowane i zanikowe nogi, podczas gdy inni, pomimo 36 lat, mają sprawność umysłową niedojrzałych dzieci. „Jestem „największą szczęściarą”, ponieważ nadal mogę chodzić i radzić sobie z domem, mimo że mój wzrok nie jest tak dobry jak zwykle” – powiedziała pani Dang. Głównym źródłem dochodu jej rodziny jest przede wszystkim comiesięczny zasiłek. Zapytana o swoje największe marzenie w tej chwili, pani Dang westchnęła cicho i powiedziała: „Chciałabym tylko być zdrowa, aby móc opiekować się moją starszą matką i chorym rodzeństwem!”

Opuszczając wioskę Vinh Thanh, podążaliśmy wąską drogą do wioski Vinh Thang w gminie Vinh Trach. W domu charytatywnym, wybudowanym przy wsparciu lokalnego samorządu od 2014 roku, powitała nas pani Mai Thi Ngoc Lan (51 lat). Ponurym głosem pani Lan opowiedziała, że ​​jej ojciec brał udział w wojnie oporu od 1954 roku. Jedyną pamiątką, jaką pozostawił po sobie potomkom, był pożółkły od starości dziennik wojenny. To dzięki temu dziennikowi, przesiąkniętemu przeżyciami związanymi z bombardowaniami i kulami, a także entuzjastycznemu wsparciu przedstawicieli Czerwonego Krzyża w gminie, jej rodzinie udało się udowodnić przyczynę choroby i uzyskać zgodę na dom charytatywny o wartości 50 milionów VND. Wielu innych członków rodziny zmarło w bardzo młodym wieku z powodu pogorszenia stanu zdrowia spowodowanego działaniem środka Agent Orange.

Obecnie ciężar opieki pani Lan spoczywa na jej starszym bracie, Mai Duc Chau (53 lata). Chociaż ma on ponad pięćdziesiąt lat i wygląd mężczyzny z siwymi włosami, sprawność umysłowa pana Chau pozostaje na poziomie pięcioletniego dziecka. „Jest bardzo naiwny i prostoduszny. Jest słaby i chwiejny na nogach. Całymi dniami chce tylko leżeć i nie umie pracować” – powiedziała ze smutkiem pani Lan. Sama pani Lan w wieku dwóch lat przeszła polio, co spowodowało osłabienie kończyn i znaczne utrudnienie poruszania się. Jej codzienne utrzymanie w całości zależy od zasiłku socjalnego dla osób niepełnosprawnych. Pani Lan codziennie zbiera orzechy nerkowca, aby dorobić, zarabiając ponad milion dongów miesięcznie.

Pani Lan ma szczęście, że ma kochającego i wyrozumiałego męża. Pobrali się w 2000 roku i pomimo ubóstwa, mąż zawsze był dla niej silnym wsparciem. Jednak trauma związana ze środkiem Agent Orange jest tak głęboka, że ​​pani Lan i jej mąż boją się mieć dzieci. Powiedziała, że ​​była w ciąży raz, gdy była młodsza, ale lekarz stwierdził, że płód nie ma czaszki. Ich radość z bycia rodzicami zniknęła. Obawiając się, że kolejne dziecko będzie cierpieć na tę samą deformację, pani Lan i jej mąż zrezygnowali z posiadania kolejnych dzieci.

Pan Huynh Cong Tan, przewodniczący Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża w gminie Vinh Trach, powiedział: „W ostatnim czasie Komitet Partii i władze lokalne zwróciły uwagę na opiekę nad ofiarami Agent Orange/dioksyn w gminie. Oprócz zapewnienia, że ​​świadczenia są wypłacane prawidłowo i w pełni, zgodnie z przepisami stanowymi, stowarzyszenie mobilizuje również darczyńców do udzielania regularnej i doraźnej pomocy poszkodowanym rodzinom. Jednocześnie priorytetowo traktowane jest wspieranie budowy i remontów domów, aby zapewnić tym rodzinom stabilne warunki mieszkaniowe”.

PHUONG LAN

Źródło: https://baoangiang.com.vn/noi-dau-da-cam-qua-nhieu-the-he-a487523.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
producent form

producent form

Szczęście w górach

Szczęście w górach

Poranna mgła w Thong Hue

Poranna mgła w Thong Hue