Pieszczotliwie nazywane „Kocią Magnolią”, te około 200 kotów mieszka obecnie na terenie Zakazanego Miasta i Muzeum Pałacowego w Pekinie, dyskretnie chroniąc zabytkowe miejsca przed gryzoniami, a jednocześnie stając się „gwiazdami” przyciągającymi zwiedzających.

bb6f9439 a806 4e91 b640 5c0f91e00108.jpeg
Zdjęcie: VCG

Podczas tegorocznych chińskich świąt narodowych i Święta Środka Jesieni, gdy tysiące turystów tłoczyło się na skąpanych w słońcu dziedzińcach pałacu, koty leniwie wygrzewały się w słońcu na kamiennych schodach, gnieździły się w cieniu czerwonych drewnianych kolumn lub drzemały na balustradach – były to rzadkie chwile relaksu pośród tłumu ludzi.

Były dyrektor Muzeum Pałacowego Shan Jixiang powiedział w rozmowie z Global Times, że „Gong Mao” nie jest bezdomnym kotem, lecz potomkiem kotów trzymanych w pałacu cesarskim z czasów dynastii Ming-Qing (1368-1911).

W tamtych czasach koty uważano za „zwierzęta stróżujące”, odpowiedzialne za ochronę skarbów, dokumentów i tkanin przed gryzoniami, takimi jak szczury i owady. Przez wieki nadal zamieszkiwały pałac, stając się integralną częścią tego dziedzictwa.

Dziś każdy kot ma imię, jest rejestrowany i starannie pielęgnowany. Muzeum przygotowało dla nich oddzielne strefy do jedzenia i życia, zapewniając im odpowiednią dietę, szczepienia i regularne badania kontrolne.

Niektóre psy są pod opieką personelu, który nazywa je „królewskimi pupilami”, z ustalonymi harmonogramami karmienia i „specjalnymi przysmakami”, takimi jak kiełbaski, pasztety czy suszone ryby. Te, które nie przystosowują się lub wymagają specjalnej opieki, trafiają do rodziców adopcyjnych, zapewniając im bezpieczne i komfortowe życie.