Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Gdy miliony serc zjednoczą się pod czerwoną flagą.

Seria wydarzeń upamiętniających 80. rocznicę zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święto Narodowe 2 września rozbrzmiewała niczym nieśmiertelny epos, wzbudzając głębokie emocje w sercach narodu wietnamskiego. W radosnym oczekiwaniu, oczy wszystkich z dumą spoglądały na nieocenione ofiary poprzednich pokoleń, potwierdzając dziś wartość pokoju i niepodległości.

Hà Nội MớiHà Nội Mới31/08/2025

Pan Nguyen Dac Duy, weteran z mojego okręgu Chuong w Hanoi :

Przeżyj na nowo święte chwile narodu.

Pośród przepełnionej radością z obchodów 80. rocznicy zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święta Narodowego 2 września, ja – stary żołnierz, który przetrwał niezliczone dni bombardowań i kul – nie mogę powstrzymać się od głębokiego wzruszenia. Osiemdziesiąt lat to długi czas w historii, ale dla mnie wspomnienie tej burzliwej jesieni pozostaje żywe i pełne życia, jakby wydarzyło się zaledwie wczoraj.

bac-duy.jpg
Pan Nguyen Dac Duy.

Gdy czerwona flaga z żółtą gwiazdą załopotała nad historycznym placem Ba Dinh, ja i miliony moich rodaków wybuchnęliśmy bezgraniczną radością. Zrozumieliśmy, że od tej świętej chwili nasz naród oficjalnie wkroczył w nowy rozdział swojej historii – niepodległość, wolność i panowanie nad własnym losem.

Choć z biegiem czasu posiwiałem, za każdym razem, gdy wspominam dzień, w którym nasz kraj uzyskał niepodległość, moje serce wciąż się raduje, na nowo przeżywając tę ​​świętą chwilę. Jestem dumny, że miałem swój mały wkład w trudną, ale chwalebną drogę naszego narodu. Zwłaszcza gdy widzę flagę narodową dumnie powiewającą w tej doniosłej chwili, moje serce przepełnia się wzruszeniem, które odbiera mi mowę. Szczęście i wolność, którymi się dziś cieszymy, nie były łatwe. Były owocem krwi, łez i młodości niezliczonych żołnierzy takich jak ja i moi towarzysze, którzy poświęcili życie na polu bitwy.

Jestem głęboko wzruszony, widząc, że dzisiejsze młode pokolenie wciąż pielęgnuje historię, wciąż wzrusza się, wspominając Rewolucję Sierpniową i Święto Narodowe. To wielka pociecha i niezachwiane przekonanie, że ofiary niezliczonych pokoleń przed nami nie poszły na marne. Dopóki miłość do ojczyzny płonie jasno w sercach młodego pokolenia, starzy żołnierze, tacy jak ja, będą żyć wiecznie w sercach narodu.

Pani Bui Thi Lai, żona poległego żołnierza, gmina Kieu Phu, Hanoi:

Jesteśmy dumni, że możemy być częścią wielkiego święta narodu.

Urodziłam się i wychowałam w rodzinie o rewolucyjnych tradycjach w dystrykcie Quoc Oai (obecnie gmina Kieu Phu w Hanoi), gdzie od najmłodszych lat wpajano mi patriotyzm i dumę narodową. Po ślubie mój mąż poszedł na front, odpowiadając na święte powołanie Ojczyzny. Na tyłach opiekowałam się naszymi małymi dziećmi, angażując się jednocześnie w prace społeczne i pełniąc funkcję lidera zespołu produkcyjnego w wiosce.

vo-liet-si.jpg
Pani Bui Thi Lai wzięła udział w próbie generalnej.

Kiedy w 1969 roku usłyszałam wiadomość, że mój mąż zginął na froncie Południowym, byłam załamana, ale powiedziałam sobie, że muszę być silna, aby wspierać swoje dzieci, aby móc dalej żyć i wychowywać je do dorosłości, czerpiąc dumę z bohaterskiego ojca, który oddał życie za niepodległość i wolność narodu.

Od ponad 50 lat od zjednoczenia naszego kraju mój mąż pozostaje na zawsze na polu bitwy. Moje dzieci, wnuki i ja jesteśmy mu zawsze wdzięczni i głęboko doceniamy jego szlachetną ofiarę. W tym roku, w wieku 90 lat, po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w państwowej próbie generalnej do wielkich i masowych obchodów, parady i marszu upamiętniających 80. rocznicę zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święta Narodowego 2 września. Pogrążona w heroicznej atmosferze i będąc świadkiem uroczystej parady i marszów, poczułam się, jakbym na nowo przeżywała chwalebne lata historii naszego narodu.

Jestem głęboko poruszony troskliwością władz, które mnie wspierają, od udzielania mi wskazówek po zapewnienie dobrego miejsca do oglądania. To wielki zaszczyt w moim życiu. Pomimo wieku, zawsze staram się żyć szczęśliwie, zdrowo i pożytecznie, a także przypominam moim dzieciom i wnukom, aby żyli dobrze, uczyli się i pracowali zgodnie z prawem, godnie z wielkimi poświęceniami poprzednich pokoleń. Jestem naprawdę dumny, że jestem dzieckiem Wietnamu.

Pani Vu Thi Dao, dzielnica mieszkalna Kim Lien, okręg Kim Lien, Hanoi:

Pełna znaczenia podróż dla dzieci.

rodzina.jpg
Pani Vu Thi Dao i jej rodzina.

30 kwietnia 2025 roku, po obejrzeniu ceremonii w Ho Chi Minh City w telewizji, cała moja rodzina z niecierpliwością oczekiwała parady w Hanoi. Minęło wiele lat, odkąd kraj obchodził takie święto, więc nie chcieliśmy go przegapić. Moja rodzina brała udział w każdej patriotycznej paradzie, wszyscy byli szczęśliwi i podekscytowani, a my w ogóle nie czuliśmy się zmęczeni, niezależnie od czasu spędzonego w kolejce, deszczu i słońca. Moje dzieci zostały zabrane przez rodziców na spotkanie z żołnierzami, gdy tylko jednostki wojskowe rozpoczęły ćwiczenia do parady w Hoa Lac. Moja czteroletnia córka była zachwycona, ponieważ wcześniej widziała ich tylko na zdjęciach, w telewizji oraz dzięki piosenkom i opowieściom swojej nauczycielki. Ciągle opowiadała o spotkaniu z żołnierzami, o tym, jak była przez nich trzymana i jak dostawała od nich mleko. Moje starsze dziecko przeżyło ważne doświadczenie, ucząc się więcej o tradycji walki, odwagi i dumy narodowej.

Wierzę, że kiedy moje dzieci dorosną, nigdy nie zapomną radosnej, pełnej dumy i wzruszeń atmosfery, gdy cała nasza rodzina zanurzyła się w morzu czerwonych flag witających dziś wojska. To były również najbardziej znaczące praktyczne lekcje, najwspanialsze prezenty, jakie chcieliśmy im dać.

Pani Dinh Thi Nhu, gmina Xuan Hong, prowincja Ninh Binh :

Cieszę się, że jestem w Hanoi i mogę obejrzeć paradę.

ba-nhu-ninh-binh.jpg
Pani Dinh Thi Nhu.

Żadne słowa nie są w stanie w pełni wyrazić emocji, jakie odczuwam, zanurzając się w bezprecedensowej atmosferze tej wielkiej uroczystości w Hanoi. Kilka dni temu wraz z synową i wnukami pojechaliśmy z Ninh Binh do Hanoi, aby obejrzeć próby i finał parady z okazji 80. rocznicy zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święta Narodowego 2 września. Chociaż musieliśmy stać w kolejce cały dzień, znosząc południowe słońce i popołudniowy deszcz, było to męczące, ale niezwykle radosne. Ekscytacja i duma całkowicie rozwiały wszelkie zmęczenie.

Nigdy nie sądziłem, że będę miał okazję uczestniczyć w tak wielkim i wzruszającym wydarzeniu. Moje pokolenie przeżyło lata, gdy moi bliscy walczyli na wojnie, więc rozumiem cenę niepodległości i wolności, a także piękno pokoju. Mam ogromne szczęście, że mogłem być świadkiem tych historycznych dni na własnej skórze. Nigdy wcześniej moja matka, babcia i ja nie czuliśmy tak głębokiej dumy narodowej i ogromnego patriotyzmu ze strony ludzi.

Wszędzie płonęła żywa czerwień powiewających flag. Siedząc cały dzień na chodniku, wszyscy byli pełni entuzjazmu i podekscytowani, śpiewając pieśni o rewolucji i kraju. Nawet obcy ludzie ustawiali się w kolejce, by powitać paradę, ale nasi ludzie byli bardzo zjednoczeni, ustępując miejsca starszym, kupując jedzenie, pomagając sobie nawzajem w doglądaniu rzeczy, a młodzi wolontariusze podawali wodę i rozdawali ciastka… Jestem już stary, ale jeśli Bóg da mi zdrowie, by móc kontynuować podczas następnych obchodów narodowych, ponownie ustawię się w kolejce, by obejrzeć paradę.

Pani Le Thi Huyen, studentka Hanoi Medical College:

Szanuj wartość pokoju.

Jako student-wolontariusz, który pomagał ludziom podczas 80. rocznicy zwycięstwa Rewolucji Sierpniowej i Święta Narodowego 2 września, byłem przepełniony ogromną dumą i wzruszeniem. Stojąc pośród gwarnych tłumów, doświadczając na własne oczy uroczystej i pełnej życia atmosfery tego doniosłego wydarzenia, wyraźnie odczułem jego świętą wagę – kulminację poświęceń i zmagań niezliczonych pokoleń, które walczyły dziś o niepodległość i wolność naszego kraju.

em-huyen.jpg
Uczennica Le Thi Huyen.

Za każdym razem, gdy pomagam obywatelowi, czy to w drobnej rzeczy, jak wskazanie drogi, podanie wody, czy po prostu uśmiech dodający otuchy, czuję niewysłowioną radość w sercu. To nie tylko odpowiedzialność, ale i zaszczyt móc służyć ludziom. Zdaję sobie sprawę, że te chwile uczyniły mnie dojrzalszą i bardziej niż kiedykolwiek doceniam wartość pokoju i wolności.

Bywały chwile, kiedy czułem się zmęczony, ale widok wdzięcznych oczu i przyjaznych uśmiechów miejscowych napełnił mnie nową energią. Rozumiem, że to nie tylko zwykły wolontariat, ale także sposób, aby przyczynić się do zachowania i szerzenia patriotyzmu i ducha wspólnoty. Te cenne doświadczenia na zawsze będą solidnym fundamentem, który pomoże mi kontynuować moją ścieżkę nauki i wnoszenia wkładu, zawsze patrząc na mój ukochany kraj z całą wiarą i głęboką miłością.

Źródło: https://hanoimoi.vn/khi-trieu-con-tim-cung-chung-mau-co-do-714693.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Nie można ignorować

Nie można ignorować

Radość zwycięstwa

Radość zwycięstwa

Podwójny pokaz cyrkowy na linie jest zarówno odważny, jak i urzekający.

Podwójny pokaz cyrkowy na linie jest zarówno odważny, jak i urzekający.