Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Mieszkańcy delty Mekongu zmagają się z wdzieraniem się słonej wody.

VnExpressVnExpress12/04/2024

[reklama_1]

Pewnej marcowej nocy w Tien Giang pani Le Thu pakowała ubrania do plecaka, przygotowując się do wysłania dwójki wnucząt do domu dziadków ze strony ojca, podczas gdy dzieci szlochały, ponieważ miały zostać rozdzielone z babcią ze strony matki.

„Możecie się kąpać i prać tylko u babci; nie możecie znieść tego ciągłego swędzenia” – strofowała dzieci 62-letnia kobieta. Zanim wsiedli do samochodu, zawołała je i przypomniała: „Pamiętajcie, żeby zadzwonić do babci dziś wieczorem, żeby nie tęskniła za wami”.

Po dwóch tygodniach zmagań z brakiem bieżącej wody, sześcioosobowa rodzina zdała sobie sprawę, że nie da rady dłużej tego znosić. Postanowili się rozdzielić i poszukać tymczasowego schronienia u krewnych w różnych miejscach.

Dom pani Thu znajduje się w Hamlet 4, gmina Tan Phuoc, dystrykt Go Cong Dong. Jako dystrykt nadmorski, był to pierwszy region w delcie Mekongu, w którym ogłoszono stan wyjątkowy z powodu przedostawania się słonej wody i poważnego niedoboru czystej wody dla tysięcy gospodarstw domowych.

Wraz ze zbliżającą się porą suchą kobiety noszą miski, aby nabierać wodę z kranu przez całą noc, ale po kilku dniach woda całkowicie przestaje płynąć, co dezorganizuje życie rodzinne. Ich jedyną nadzieją jest teraz woda z publicznych kranów lub beczkowozów podarowanych przez filantropów z Ho Chi Minh, Binh Duong i My Tho (prowincja Tien Giang), którzy przybywają, aby przynieść ulgę.

Jednak jej córka pracuje daleko i wraca do domu tylko kilka razy w tygodniu. Pani Thu cztery lata temu przeszła operację kręgosłupa i nadal nosi gorset ortopedyczny, więc nie może nosić wody do domu. Może liczyć tylko na pomoc sąsiadów, ale niewiele – zaledwie 5 do 6 20-litrowych pojemników dziennie, którymi ona i jej wnuki starannie zarządzają.

Mieszkańcy Hamlet 4 w gminie Tan Phuoc, w dystrykcie Go Cong Dong w prowincji Tien Giang, wieczorem 11 kwietnia zbierają wodę do codziennego użytku z przekazanej cysterny. Zdjęcie: Ngoc Ngan

Mieszkańcy Hamlet 4 w gminie Tan Phuoc, w dystrykcie Go Cong Dong w prowincji Tien Giang, wieczorem 11 kwietnia zbierają wodę do codziennego użytku z przekazanej cysterny. Zdjęcie: Ngoc Ngan

„Boję się, że za bardzo im przeszkadzam, ale nie ma innego wyjścia” – powiedziała pani Thu. Musiała być bardziej surowa wobec siebie i swoich trojga wnucząt w wieku 12, 10 i 3 lat. Ubrania rzadko były prane. Aby zredukować zapach, każdego dnia kazała całej rodzinie zdejmować ubrania, strzepywać je do czysta i wieszać na słońcu, aby zapach ciała i pot wyparowały, zanim założyli je ponownie następnego dnia. Za każdym razem, gdy się kąpali, zużywała tylko około pół wiadra wody, a nie żelu pod prysznic ani mydła, ponieważ „taka ilość wody nie wystarczy, aby zmyć pianę”.

„Możemy tolerować zapach, ale jeśli dzieci nie kąpią się regularnie, przewracają się z boku na bok każdej nocy, drapiąc się i nie mogą spać. To rozdziera serce” – wyjaśniła pani Thu. Nie wspominając już o tym, że dzieci muszą też regularnie chodzić do szkoły, jeść i korzystać z toalety.

Pani Thu rozmawiała z córką o pomyśle wysłania dwójki wnucząt w wieku 10 i 3 lat do domu dziadków oddalonego o 10 km, w pobliżu rynku i z bardziej stabilnym źródłem wody, podczas gdy ona sama zostałaby z 12-letnią wnuczką, aby pomagać jej nosić wodę i wykonywać prace domowe.

Pani Trọn (w ​​kapeluszu) pompuje wodę ze zbiornika organizacji charytatywnej do pojemnika, z którego korzysta jej rodzina, wieczorem 11 kwietnia. Zdjęcie: Ngọc Ngân.

Pani Trọn (w ​​kapeluszu) pompuje wodę ze zbiornika charytatywnego do pojemnika, z którego korzysta jej rodzina w dystrykcie Gò Công Đông, wieczorem 11 kwietnia. Zdjęcie: Ngọc Ngân .

W szczytowym okresie suszy i kryzysu zasolenia 48-letnia Trieu Thi Tron śpi w ciągu dnia i nie śpi w nocy, aby monitorować poziom wody. Zmienia budzik w telefonie z 5:00 na 23:00, aby móc się obudzić, ponieważ to „pomyślna pora” na zbieranie wody.

Ma dwóch synów, z których jeden jest żonaty, oraz dwójkę dzieci w wieku czterech i pięciu lat. Ona i jej mąż muszą czuwać całą noc, aby opiekować się dziećmi i przynieść im wodę, aby mogli spać spokojnie przed pójściem do pracy następnego ranka.

Kiedy zadzwonił alarm, pani Trọn pospiesznie chwyciła cztery duże plastikowe torby i kilkanaście dużych wiader i pojemników, aby zebrać wodę. Przepływ wody był słabszy niż zwykle, więc ktoś musiał monitorować sytuację i odciąć dopływ wody, przelewając ją do innych pojemników. Około 2 w nocy jej mąż wstał, aby pomóc w noszeniu wody i na zmianę pilnował jej do rana.

„Kładę się na dwie godziny, a potem budzę się ospała, żeby nakarmić kozy, przygotować posiłki i wykąpać dzieci” – powiedziała. „Przez ostatnie cztery lata susza i zasolenie stały się tak dotkliwe, że nie mieliśmy czasu, żeby cokolwiek przygotować”.

Ale to nie martwiło jej tak bardzo, jak popołudnie, kiedy zbiornik na wodę w domu wysechł, a kran przestał płynąć, mimo że byli bardzo oszczędni. Po umyciu warzyw, używali wody do mycia naczyń i spłukiwania toalety. Pani Trọn wykąpała wnuczka w misce, a następnie ponownie wykorzystała tę wodę do sprzątania domu.

Nie mając innego wyjścia, udała się ze swoim pojemnikiem na publiczną stację benzynową, gdzie czekało już prawie tuzin osób. Musiała odstać w kolejce prawie pół godziny.

Kanał jest prawie suchy w dystrykcie Go Cong Dong w prowincji Tien Giang, kwiecień 2024 r. Zdjęcie: Ngoc Ngan

Kanał jest prawie suchy w dystrykcie Go Cong Dong w prowincji Tien Giang, kwiecień 2024 r. Zdjęcie: Ngoc Ngan

Trzy kilometry dalej, 48-letnia Hong Diep również była wśród tłumu czekającego na wodę. Kobieta, cierpiąca na artretyzm, nie odważyła się dźwigać ciężarów, więc napisała swoje imię na wiadrze i poprosiła syna o pomoc w jego niesieniu po szkole. W domu Diep mieszka ze starszą matką, a jej mąż jest rybakiem, który wraca do domu tylko raz w miesiącu.

Od prawie miesiąca pani Diep nie może skupić się na swoim stoisku z owocami morza z powodu obaw o wodę. Wieczorami w jej domu kończy się woda, a bez wieści o organizacji charytatywnej, która jutro dostarczy wodę do okolicy, odczuwa coraz większy niepokój.

W jej telefonie było zapisanych około tuzina numerów organizacji charytatywnych w różnych prowincjach i miastach, z prośbą o kontakt z osobami potrzebującymi wody w wiosce. Diep powiedziała, że ​​czuła się zażenowana, ponieważ jej syn musiał przerywać wieczorną naukę, żeby pomóc jej nosić wodę.

Pan Nguyen Van Mot, sołtys wioski Kinh Duoi w gminie Binh An, dystrykt Go Cong Dong, powiedział, że susza i wtargnięcie słonej wody poważnie wpłynęły na życie mieszkańców. Wioska zainstalowała publiczne krany, ale nie wystarczają one dla setek gospodarstw domowych. Osoby uprawiające wiśnie i smocze owoce musiały zaprzestać wszelkiej działalności rolniczej.

Ludzie używają głównie butelkowanej wody oczyszczonej do picia i gotowania. Publiczne krany są najbardziej zatłoczone między 7:00 a 9:00, a kolejki do kranów utrzymują się również wieczorem, ponieważ pracownicy wracają późno do domu i woda płynie mocniej.

Narodowe Centrum Prognoz Meteorologicznych i Hydrologicznych przewiduje, że intruzja wód słonych w delcie Mekongu w tym roku będzie wyższa niż średnia wieloletnia, ale nie tak dotkliwa jak w latach 2015-2016 i 2019-2020. Szczyt intruzji wód słonych nastąpi w kwietniu i maju (8-13 kwietnia, 22-28 kwietnia i 7-11 maja).

Przewiduje się, że tegoroczna susza i wdarcie się słonej wody spowodują niedobory wody w 30 000 gospodarstw domowych i 20 000 hektarach ryżu ozimego i wiosennego zasianego poza zalecanym harmonogramem.

Od czasu, gdy odesłała wnuczkę, dom pani Thu stał się punktem spotkań w wiosce, gdzie ludzie przywożą plastikowe pojemniki, żeby wyjechać. Dom znajduje się na samym początku alejki, co ułatwia dojazd charytatywnym beczkowozom z wodą.

Wieczorem 12 kwietnia, gdy jej córka wnosiła wiadro wody do domu, pani Thu zadzwoniła do wnuczki. „Mam tylko nadzieję, że ten sezon szybko minie i będę mogła powitać wnuczkę w domu” – powiedziała.

Ngoc Ngan



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Odwiedź muzeum kawy.

Odwiedź muzeum kawy.

Ludowe Siły Bezpieczeństwa Publicznego wspierają rozwój Dak Lak.

Ludowe Siły Bezpieczeństwa Publicznego wspierają rozwój Dak Lak.

Szczęście Wietnam

Szczęście Wietnam